reklama

Zakupy styczniówek 2009

To ja zapytam jak to jest, skoro mamy rodzić w starym t-shircie, który poźniej wyrzucamy więc gdzieś zaraz po urodzeniu bobaska musimy przebrać się w inną koszulę, taką wygodną do karmienia?
 
reklama
do porodu weźcie koszulkę męża taką której nie będzie szkoda pobrudzić i wyrzucić.
Ja rodziłam w szpitalnej koszuli po urodzeniu podniosłam ją sobie i mała wylądowała na piersiach. Po porodzie położna przyniosła mi świeżą szpitalną koszulę z rozcięciami po bokach. Potem już przebierałam się w swoje. A do rodzenia nie zapomnijcie ściągnąć stanika bo też się potem od maluszka pobrudzi (ja w połowie porodu ściągnęłam sobie staniczek).
 
kuleczka - co Cię przeraża? ;-) na salę pewnie wwiozą Cię na łóżku przykrytą jakimś prześcieradłem albo czymś i tak też pewnie odwiozą :tak: nie ma co się stresować :tak:
to ja się zastanawiam jak to będzie, bo pewnie będziemy trochę brudne po naturalnym porodzie - ale pewnie nie można od razu pod prysznic iść, co nie? i co, przez jakiś czas zostajemy w tych koszulkach co miałyśmy na sobie, a dopiero jak już prysznic weźmiemy to się przebierzemy? właśnie to mnie zastanawia :dry::sorry2:
 
to ja się zastanawiam jak to będzie, bo pewnie będziemy trochę brudne po naturalnym porodzie - ale pewnie nie można od razu pod prysznic iść, co nie? i co, przez jakiś czas zostajemy w tych koszulkach co miałyśmy na sobie, a dopiero jak już prysznic weźmiemy to się przebierzemy? właśnie to mnie zastanawia :dry::sorry2:

U mnie położna odbierająca poród, już po zszyciu, po urodzeniu łożyska obmywała całe ciało położnicy gąbką i pomagała jej się przebrać w świeżą koszulę i przenieść się na łóżko poporodowe. Jak się ktoś czuł na siłach, to już 2 h później mógł pójść pod prysznic - ja się nie czułam ;) kąpałam się dopiero następnego dnia ;-)
 
U nas w szkole rodzenia położne też mówiły, żeby wziąć sobie jakąś starą koszulę lub t-shirt z przeznaczeniem do wywalenia. I też zwróciły uwagę, żeby nie była zbyt krótka, ale w razie potrzeby dała możliwość zasłonięcia pupy.
Co do kąpieli, to po porodzie położna obmywa kobietę (tak, jak pisała to Leika), a pod prysznic można pójść, jak już się wstanie z łóżka - przy czym "pionizowanie" przy porodzie sn odbywa się najpóźniej w ciągu 6 godzin od zakończenia porodu.

A ja korzystając z uziemienia naszyłam misia i koniczynki na kombinezon i juz nie mam napisu princess, tylko prince :-p.
Kluliczku, gratulacje! :-D
Ja namówiłam rodziców, żeby mi przywieźli ze strychu w naszym domu nieużywaną chyba od 10 lat maszynę do szycia typu Łucznik :-D Nigdy wcześniej nie szyłam, ale czemu nie zacząć, zwłaszcza, że w tym układzie nie musiałam wydawać kasy na maszynę. :-)
No i przywieźli. W długi weekend obrębiłam już w ramach treningu dwie ściereczki kuchenne wycięte ze starego bawełnianego obrusa :-) A krzywo, że hoho! :-D Ale mam jeszcze sześć (bo obrus pocięłam na 8 części) i mam nadzieję, że nabiorę na tyle wprawy, żeby ładnie przeszyć ten nieszczęsny Ikeowy kocyk dla malutkiej :-)

Przy okazji w związku z wizytą rodziców mój stan posiadania wzbogacił się o: porządny ręcznik z kapturkiem ze Smyka, dwie pary ślicznych frotkowych skarpeteczek i rozpinaną na dekolcie koszulę nocną dla mnie. I tylko rodzice byli bardzo niepocieszeni, bo koniecznie chcieli mnie zabrać do jakiegoś sklepu z ciuchami ciążowymi, a ja się nie dałam, bo spodni mam komplet z HappyMum, a bluzki namiętnie kupuję w Kappahl'u na wyprzedażach za 20 zł i nie dałam sobie kupić takich samych za 120zł :-)
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli tylko jest na to siła warto iść pod prysznic dla własnego samopoczucia i żeby łatwiej zrobić siusiu szum wody sprzyja tej czynności. Ale oczywiście już na sali po porodowej. co do ilości koszul i ręczników to warto mieć ich więcej. Nie zawsze położna ma czas żeby przyjść i zmienić prześcieradło . A krwiste plamy na nim są dość krępujące pomimo tego że odwiedzający zdają sobie sprawę ze jesteś po porodzie. ( taka mała uwaga)
 
Ostatnia edycja:
ja właśnie chyba kupię pare takich podkładów, bo w sumie nie wiem jak to będzie w szpitalu, w którym ja będę rodzić, a na wszelki wypadek można mieć - na pewno się przydadzą, jak nie w szpitalu to w domku na początku :tak:
 
reklama
U nas w szpitalu w Kaliszu tez wszystko dają, więc nie ma problemu :tak::-D. A do dzidzi już wszystko mam :-), tylko musze kupić pampersy nr 1 i gąbkę do wanienki, bo ostatnio też miałam i się sprawdziła :tak:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry