• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Zdrowie i uroda

reklama
ja też się dietuję, ale nie jakoś drastycznie, moje dzienne menu wygląda mniej więcej tak
śniadanie - 3 kromeczki pieczywa Wasa z np szynką
obiad - trochę zupy lub płatki fitness z mlekiem
podwieczorek - jabłko lub trochę surówki
kolacja - płatki fitness z mlekiem

a jak to nie podziała, to trzeba będzie jeszcze bardziej się ograniczyć :baffled:
muszę, bo spodnie które już były na mnie tak akurat znowu zrobiły się mocnooooo opięte :szok::baffled::baffled::baffled:
 
a jak tam Twoja dieta, Mamusiu?
wiesz co lepiej nie pytaj, bo u mnie to dziwne jest, waga nawet nie dgrgnie, waga jest oki, bo wazylam sie na 2 wagach, a rozmiar spodni kupilam o rozmiar mniejszy :szok::szok::szok:wiec sama nie wiem jak, ja generalnie mam duzo wody w organizmie, wiec moze tluszcz powoli jakos schodzi, a woda jest ciezsza, sama juz nie wiem, co do kaszy, to moja endo powiedziala ze najlepiej to robic tak ze tydzien jesc sama kasze, a nast tydzien normalna dieta--czyli zero slodkiego, slonego, smazonego, i po 19 nic do buzi, etc., wiec zzobacze teraz robie tak, bo endo mowi ze organizm jak sie za bardzo przyzwyczaja to wolniej sie chudnie:szok::szok::szok::szok:
wiec jestem MEGA zalamana, bo juz 9 miesiac, a wugladam nadal jak w ciazy i wogole, alepeij mnie nie ruszac, bo juz nie mam sily narzekac, a moj mezowy natychmiast wychodzi z pokoju jak zaczynam narzekac, ja wszytsko rozumiem ze on mnie kocha taka jaka jestem, ale problem wtym ze ja sie zle czuje ztym, i mma mega kompleksy, a jak ide gdzie i jak widze ze na mnie sie ktos patrze, bo natychmiast mysle ze sie patrza i obgaduja ze jaka mloda i jaka gruba, i jak usiade i zobacze te poskladane faldy to bierze mnie na wymioty
no i sie wyzalilam:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:
 
Ostatnia edycja:
ja się wczoraj popłakałam, bo chciałam założyć jaką bluzkę sprzed ciąży i w każdej brzuch wygląda FATALNIE :no: teraz noszę tylko te bluzki typu bombka bo w nich wyglądam jakoś w miarę
 
ja się wczoraj popłakałam, bo chciałam założyć jaką bluzkę sprzed ciąży i w każdej brzuch wygląda FATALNIE :no: teraz noszę tylko te bluzki typu bombka bo w nich wyglądam jakoś w miarę
wiesz ollcia, ale ty jak zamaskujesz brzuch ty wygladasz szczuplo, chudziutko, a ja czy maskuje czy nie maksuje to wsio ryba:-(:-(:-(, bo w ciazy przytylam wszedzie a nogi to mam takie grube ze szkoda gadac, jedynie co mi sie nie zmienilo to biodra i pupa
 
Ja zrobiłam tak... 14 sierpnia kiedy podjęłam ostateczną decyzję o wracaniu do rozmiaru 36 wzięłam do ręki centymetr i się pomierzyłam. Spisałam wszystko na karteczce i zamknęłam w kopercie z notką..."otworzyć 14 września".
Waga mi bardzo długo stała w miejscu, w rezultacie schudłam 2-3 kg, I wydawało mi się, ze to mało.
I 14 września otworzyłam kopertkę .. i tak brzuch -4cm mniej :szok:, uda i biodra po 2cm. Dla mnie to baaaaaaaardzo dużo. I mam nadzieję, że tak będę chudła - chociaz po 1-2 kg miesięcznie. I po 2-3cm w obwodzie.
Znowu się pomierzyłam i na kolejny miesiąc zamknęłam kopertkę :-)
 
wiesz co lepiej nie pytaj, bo u mnie to dziwne jest, waga nawet nie dgrgnie, waga jest oki, bo wazylam sie na 2 wagach, a rozmiar spodni kupilam o rozmiar mniejszy :szok::szok::szok:wiec sama nie wiem jak, ja generalnie mam duzo wody w organizmie, wiec moze tluszcz powoli jakos schodzi, a woda jest ciezsza, sama juz nie wiem, co do kaszy, to moja endo powiedziala ze najlepiej to robic tak ze tydzien jesc sama kasze, a nast tydzien normalna dieta--czyli zero slodkiego, slonego, smazonego, i po 19 nic do buzi, etc., wiec zzobacze teraz robie tak, bo endo mowi ze organizm jak sie za bardzo przyzwyczaja to wolniej sie chudnie:szok::szok::szok::szok:
wiec jestem MEGA zalamana, bo juz 9 miesiac, a wugladam nadal jak w ciazy i wogole, alepeij mnie nie ruszac, bo juz nie mam sily narzekac, a moj mezowy natychmiast wychodzi z pokoju jak zaczynam narzekac, ja wszytsko rozumiem ze on mnie kocha taka jaka jestem, ale problem wtym ze ja sie zle czuje ztym, i mma mega kompleksy, a jak ide gdzie i jak widze ze na mnie sie ktos patrze, bo natychmiast mysle ze sie patrza i obgaduja ze jaka mloda i jaka gruba, i jak usiade i zobacze te poskladane faldy to bierze mnie na wymioty
no i sie wyzalilam:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:


Mamusiu rozumiem Cie bardzo dobrze:-(
Ja też się tak czuję
 
Dostałam takie tabletki od gina :
Microgynon 21.

Czy , któraś z Was je stosowała?

Aha i czy miałayście lub macie nadżerkę i jak ją leczycie??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry