Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No u nas Maks mial od piatku goraczke, zaczynala sie popoludniu i znikala pod wieczor i pojawila sie znow nad ranem, nic innego mu nie dolegalo. Wczoraj goraczka znikla teraz mamy kaszel mokry zrywajacy sie. No i musialo sie tak stac ze Maja tez dostala kaszlu ale suchego. Jutro zamowilam lekarza do domu (jestesmy teraz u babci) i sie okaze czy im cos dolega. Mam nadzieje ze u mldego nie bedzie to zapalenia oskrzeli bo tez kaszel mi sie nie podoba.
No wiec jutro wieczorkeim dam znac co i jak.
I zdrowka dla wszystkich tez zyczymy.
a tak trzymałam kciuki za Maksa noooooo!! a niech to! I jak Woloszki, po wizycie już ? Rybcia oby Dominice szubko przeszlo po tym anty, brrrrr a niech to, te cholerne chorubska! :-( Asiun dobrze,że u Was chociaż lepiej :-) Rena buziaki dla Kubusia!!!
U nas dzis ostatni dzien zntybiotyku. Obbbbbyyyyyyyy od jutra nic sie nie odnowiło, az sie boje :-(
A u nas teraz tydzień parzysty, a więc choroba
Odebrałam Jagodę ze żłobka ze zwykłym (prawie) 37,4, a pod wieczór miała już 39,4. Jeszcze nigdy takiej temp nie miała. Na razie nic innego się nie dzieje i niech tak zostanie. Syropy obniżające temp nie działały. Pomogły dopiero letnie okłady z mokrego ręcznika. Aż sie w tym mokrym ręczniku uspokajała. Oczywiście nie było mowy, żeby ją chociaż trochę potrzymać w wannie, przy tej jej niechęci do wanny ostatnio.
A spała z kompresem na głowie.
Na szczęście dzisiaj rano tylko 36,9. Czekam na wieczór