Dziękuję za dobre słowa! Na szczęście nie była aż tak źle w nocy, temp nie przekroczyła 38 C więc nic mu już nie podawałam przeciwgorączkowego tylko robiłam zimne okłady. Za to o 2-30 Niunius obudził się, chyba sie wyspał, bo nie chciał już spać, mąż tańcował z nim do 4, ja nie miałam już siły. Rano miał 37 C. Dzisiaj wybieramy się do lekarza tylko troszkę pozniej, rano są potworne kolejki. Mam nadzieję że to nic poważnego, żeby nie dostał antybiotyku.