reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

Dzieki bardzo,teraz nadrabiam co naklikalyscie.Jacek chcial aparat przyniesc(juz na normalny oddzial)ale wiecznie cos innego nam w glowie.Ale i tak to nie jest to co chce sie pamietac.A teraz to chyba zaszczepimy malego na wszystko co mozliwe.Normalnie nigdy tak przerazona nie bylam.Cale szczescie,ze Victor normalnie byl przytomny i kontaktowal wszystko.
 
reklama
Vici, dużo zdrówka dla Victorka. Pogłaszcz go ode mnie po główce. Ja też najgorsze chwile jakie miałam w życiu to te w szpitalu z chorą i odwodnioną Klaudią. Nikomu nie życzę. Najważniejsze, że już wszystko dobrze i że obawy lekarzy okazały się fałszywe.
My już mamy wszystkie szczepienia za sobą (obowiązkowe, pneumokoki, meningokoki). Następne chyba w wieku 6 lat a w międzyczasie pewnie jeszcze zrobimy na żółtaczkę.
 
Dziewczyny jak juz pisalam mam zapalenie oskrzeli :tak::tak::tak:
Ale dzis rece mi opadly, we wtorek bylam z Maksem u kontroli i wszystko bylo ok. W piatek poszedl do przedszkola, jeden dzien. Wczoraj wieczorem narzekał na brzuszek, mial luzniejszy stolec i 37,5 goraczki. POmysllam ze mu cos zaszkodzilo. Ale dzis znow lekka goraczka i mowi ze go gardlo boli i glowa. No i si eokazalo na pogotowiu ze ma angine :-(:-(:-(:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Kiedy on zdazyl sie zarazic :baffled::baffled::baffled::baffled:
I gdzie?? Kurcze tak jak jest okres ponad pol roku ze nie choruja to przyjdzie pozniej taki okres ze jak cos zalapie to z miesiac go trzyma :-(:-(:-(:-(:-( A we wtorek ma zdjecie z Mikolajem a w czwartek mamy w przedszkolu Wigilie z Mikolajem i mial mowic wierszyk i grac na instrumencie. :-(:-(:-(:-(Az mi go szkoda. bo tak sie chcial pochwalic jak bedzie gral na talerzach i trojkacie. :-(
 
Woloszki - kuruj się!
I zdrówka dla Maksia!

A ja muszę pochwalić się, że Jagoda 2. tydzień zaczęła chodzić do żłobka. No szok normalnie.
A już miałam plan, że na L4 za Jagodę pójdę ;p
 
Wołoszki, kuruj dzieciaki! Duzo zdrówka dla Was.
Joaśka gratulacje dla Jagody. Ja tak myślę, że dzieci muszą odchorować swoje a potem jest już OK.
Olo obudził się dziś z lekkim katarem a od dwóch dni popłakiwał w nocy. Najgorsze, ze dziś mam popołudniówkę i jak będzie szedł spać to mnie nie będzie. Jakby zdarzyła sie gorączka to Adam będzie mu próbowal podac Nurofen a ten jak zaczyna kombinować to w efekcie podaje w herbatce a to chyba nie jest za dobry pomysł... :confused::dry:
To taki gęsty katar a nam jak na złość skończył się Disnemar... :wściekła/y: Zobaczymy co będzie wieczorem, bo jak gorączka to noc mam z głowy...
 
reklama
woloszki kuruj się z Maksiem
Joaśka to super jak Jagódka jest zdrowa.Może to co miała odchorować to już odchorowała.
irlandia dla Olka też dużo zdrówka życzę.
A moja Domini ma cały czas kaszelek ale już mokry więc mam nadzieję że ten kaszel w końcu jej zejdzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry