reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

reklama
Woloszki, a może to jakies małe oparzenie? Trzymam kciuki, by Maks sie nie rozchorował na dobre. U nas posypało dzis sniegu, mam nadzieje ze mróz na dobre tez przymrozi, to troche wybije tych zarazków!
 
Maks sie trzyma goraczki nie ma, dzis bylismy u pediatry i powiedziala ze ma starsznie czerwone gardelko jedna wielka rana :-(:-(:-(:-(Narazie dalej jedziemy bez antybiotyku, jak sie pogorszy to przyjechac mamy a jak nie to w czwartek do kontroli.
Najgorzej szkoda tego sniegu, u nas dzis temp w plusie robie si epomalu chlapa az sie boje pomyslec j=co bedzie jutro jak w nocy przyjdzie mroz.
No i szkoda znow przedszkola bo za 2 tyg przedstawienie dla dziadkow a on znow nie chodzi, ale pani mowi ze on szybko sie uczy wiec bedzie dobrze :tak:
Asiun kazde dziecko jest inne, nam maks w tamtym roku prawie wcale nie chorowal teraz przez wakacje tez nie i dopiero w grudniu cos zlapal i sie ciagnie. Wiec ja nie nazekam na przedszkole i na chorobska.
 
No i chyba poprawa, przed spaniem nie bylo zadnej goraczki 36,7.
Tylko jeszcze zeby zaczal jesc normlanie, ale lekarz powiedzial ze jak na stan jego gardla to sie nie dziwi ze niechce jesc. :zawstydzona/y:
 
reklama
Do kataru doszedł kaszel.
Zarejestrowałam już Jagodę do lekarza.
Dzisiaj mnie olśniło, że ja z nią prawie wcale nie chodzę do lekarza. Zawsze idzie mąż z babcią, a ja w pracy.

Edit:
No i skończyło się antybiotykiem :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry