reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

Super Margarett!!!
No moje Panie, siusiaki są zawsze ciekawym tematem:-D. A tak serio to my też nie odciągamy. Przy kąpieli "tłamszę" tylko dokładnie koniec siusiaka i to wszystko. Jednak większość opinii z którymi się spotkałam było na minus odciągania. Ale jakbym tak robiła od początku to pewnie bym nie zmieniała niczego.
 
reklama
Ojojoj! Mi lekarka kazała naciągać siusiaczka Miłoszkowi. Robiłam to codziennie na początku - ona jak mu naciągła to odkleiła coś tam i było troszkę krwi, ale Miłek był wtedy malutki. Aktualnie robię to co jakiś czas i zauważyłam, że niedo końca udaje się naciągnąć. Mnie chodzi głównie o dokładne umycie siusiaczka.

A tak z innej beczki, zauważyłam, że mój mały chłop zaczyna reagować na dotyk. Jak się z nim bawię po kąpieli w zabawę "mój siusiak" - łapię go za siusiaczka i wołam, że jest mój, Miłek śmieje się na głos i ostatnio "maluszek" mu się podnosi. Czy to nie za wcześnie???
 
hahahaha!!! Aska!!! Miałam z Antkiem to samo!!!Czasami jak myję mu siusiaka to tez sie podnosi!! Mały Mężczyzna. A tak powaznie to czytałam o tym, że to jest normalne i że nie ma co się martwić!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry