reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

reklama
Wiecie jakby ktora chciala ospy to zapraszamy do nas. :baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled:
Normalnie jestem uziemiona, porazka. Zawriuje normalnie, od rana juz sie tluka dwa bęcwały. Jakby szatan w nich wstapil. Majcik ostatnio ugrzyla Maks w brzuch i teraz mozna na jego klatce piersiowej liczyc jej zeby, cos jej odbilo i nagla go ugryzla.
Jakbym wiedziala ze to ospa (a tak sobie myslalm ze to moze byc, bo w przedszkolu od 3 miesiecy panowala) to bym jeszcze zostala u mamy.
 
Ah niech mama sobie od nas odpocznie bo ona tez cos chyba od dzieciakow zlapala bo zachrypnieta na calego :-):-):-)
Jak sobie nie poradze to sobie z kolezanka wypije na rozluznienie albo na basen wyciagne majcika jak jej katar minie :)
 
Nie wiem jak mam jej juz tłumaczyć ze nie wolno gryść

Ja tam mam inny problem - nie wiem, jak jej wytłumaczyć, że owszem - bić, gryźć, kopać... nie wolno, ale jak ja ktoś zaatakuje, to ma walić z całej siły :tak:

Kurczę - Jagoda dalej paskudnie kaszle. Czekam jeszcze, bo lekarka mówiła, że spokojnie 2 tygodnie ten kaszel się będzie utrzymywał. Ale męczy się Jagoda strasznie. A ja nie widzę poprawy. No i znowu wczoraj miała podwyższoną temperaturę.

 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry