reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

No właśnie przebieram się i myję (nie prysznic co prawda) zanim podchodzę do Jagody. I nadal codziennie jest tak samo. Katar przychodzi razem ze mną. :(
Może jednak się dzisiaj wykąpię, tym bardziej, że wracam z zakładów chemicznych.
 
reklama
Mydło w płynie, które używam, jej wcześniej nie szkodziło. Ale głowę umyję.
Zobaczę jeszcze jak będzie jutro (sobota), czy katar też pojawi się po południu, czy będzie cały czas. Dzięki!
 
Woloszki trzymam kciuki za Maksia zeby bylo ok.
Margarett oj nalatasz sie biedna,wytrwalosci.Victor tez ma naczyniaka ale wypuklego i na brzuszku kolo zeber,jestesmy pod kontrola i narazie jest ok.Podobno ma zniknac do 3 roku zycia a jak nie to pewnie trzeba bedzie usowac chirurgicznie.Mam nadzieje,ze sam zniknie.A na forum jest watek o naczyniakach u dzieci,jak sie nie myle to na niemowlakach.
 
U nas odpukac narazie spokój z choróbskami, mimo, ze i ja i maż byliśmy chorzy (jedno po drugim),ale udało się nie zarazić małego.

Muszę Wam tylko napisać, ze dalej walczymy z alergią pokarmową. Mateusz nawet po NAN HA 2 miał lakierowane policzki no i były zaparcia. Od prawie 2 tygodni poaję mlekozastępczy BEBILON PEPTI 2, policzki się wygoiły, zaparcia lekkie jeszcze są, ale nie męczy sie już tak bardzo.Poczekam jeszcze trochę a jak sie nic nie zmieni pójde do lekarza. Strasznie ubolewam nad tym,ze Matiu musi miec tak ograniczony jadłospis, przeciez nie moge mu nawet biszkopcika dac. WIem, ze to dla jego dobra i im badziej będę dietki przestrzegac tym szybciej minie ta dolegliwość.
 
Lidijka - trzymajcie się diety, to mały szybciej z tego wyjdzie:tak:, a na biszkopciki jeszcze ma czas;-).
My dzisiaj byliśmy u naszej lekarki, żeby osłuchała małego, bo od kilku dni pokasłuje, szczególnie nad ranem. Jakieś niewielkie szmery było słychać w oskrzelach i dostaliśmy Eurespal, na noc Sinecol i dodatkowo Cebion Multi. Mam nadzieję, że szybko mu przejdzie. Przy okazji wyszło, że rośnie mu dolna dwójka. Tak myślałam, bo czasem popłakuje przez sen, ale w paszczękę nie da sobie zaglądać:no:.
 
Hej hej hej dziewczynki :-)
U nas znow nowosci wrrrrr....
Poszłyśmy do lekarza, tzn. na usg główki, ponownie, bo pani doktor chciała jeszcze raz zbaczyc czy sie to "coś" nie powiekszylo, no i jej wyszło ze sie powiekszylo, nieznacznie owszem, ale ..:-( I co teraz?? Ona tez stwierdzila, ze to co opisali na rezonansie, to nie moze byc to ( ja tak myslałam ze oni z tej radiologi to tez nie wiedza co to jest dlatego tak zwlekali z wynikiem) i szczerze mi sie przyznała, ze juz wszystkie opcje wyczerpała i NIE WIE CO TO JEST!!!!! :-( :nie: :no: a lekarka jest naprawde jedna z najlepszych jak nie najlepszym neurologiem dzieciecym w województwie. I co ja mam teraz zrobic? Martwie sie bardzo, ale z drugiej strony powiedziala, ze ani krew ani inne plyny przez to "coś" nie plyna wiec wyklucza tetniaka i nowotwor. Torbiel to tez podobno nie jest.
Dała nam tel. do dobrych neuochirurgów dziecięcych... pierwsza wizyta za tydz. we wtorek...juz nie wiem co o tym wszystkim myśleć :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry