Moje dziecko jest chore!!!!
Jak wróciłam z pracy, zabrałam Antosia od teściowej, bardzo cięzko oddychał i słychac było rzężenie! Wystraszyłam sie, pytałam tesciowej czemu nie zadzwoniła do mnie wczesniej a ona stwierdziła ze nic mu nie jest.
Wiec w pedach pojechałam z Małym do lekarza i wyszło zapalenie oskrzeli :-( :-( :-( dostał antybiotyki w zastrzykach, ja zwolnienie i bedziemy siedziec w domu, zastrzyki bedzie robić pielegniaka wiec nie musze z nim wychodzic :-( :-( :-( same biedy, na szczescie nie ma Antek goraczki to sie nie meczy bo normalnie sie bawi i je.