Dzięki woloszki :*
Poszłam wczoraj się zapytać, czy nasza lekarka przypadkiem na urlopie nie jest i odbiłam się od drzwi bo strajkuą!!!! %^&*%^*(^&)^*$&%^(^&)^&#$%^#$%&
Oczywiście jakiś dyżur pełni jedna przychodnia, ale mam wrażenie, że tam pełno chorych dzieci, a wolałabym tam Jagody nie ciągnąć tylko z alergią (bo reszta juz chyba ok).
Jeszcze mogę ściagnąć prywatnie lekarkę, ale nie wiem, czy do alergii, to ma sens. Czy po prostu nie zacząć samemu szukać alergologa.