Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Boje się zarówno jego lęku separacyjnego ale chyba bardziej boję sie tego że ona nie da rady. Wcześniej on był przecież bardizej dizeckiem leżącym, posiadywał trochę itd, a teraz to już nie lada gratka z nim, wszędzie go pełno, trzeba naprawdę bardzo uważać, boje się że ona nie podoła, że kiedyś wrócę a mały będize miał główkę obitą itd. stresa mam na maxa. Ostatnio przyjechała tak na trochę w ramach "odświeżenia znajomości" żeby nie musiała od razu na nowo z nim na wiele godzin zostawać, żeby ją sobie przypomniał itd. Wyszłam na zakupy na godzinkę, on to dobrze zniósł, bawili się, nie płakał, bo juz sie bałam po tym co ostatnio u babyjagi się działo ;-)Wkurzyła mnie troche jej lekka nadopiekuńczość, bo mówiła żeby moze go lepiej nie puszczać tak na goły dywan
Więc spędzili ten czas na łóżku
Dreptali sobie itd, ale na łóżku
Cóż to za podejście, przeciez to chyba normalne że dziecko zaczyna po podłodze brykać... Ech, załamka...
Musi być dobrze no bo jak inaczej
Z tą podłogą to chodziło jej o kurz, ja jej od razu powiedziałam ze on już mieszkanie po podłodze zwiedza i się bawi itd, a ona na to: że jak? takie zabawki z podłogi do buzi bierze?
Że kurz i w ogóle... W ciężkim szoku była
A swoją drogą to zastanawiam się jak jej syn się rozwijał nie "na podłodze" 