EVE, a dlaczego martwisz się jedzeniem żłobkowym? Co do dokumentów, to dzisiaj na żłobku widziałam ogłoszenie, że trzeba przynieść aktualne zaświadczenie o zatrudnieniu z informacją o tym, czy jest się zatrudnionym na cały etat czy na część. Jeśli jesteś samotną matką, to pewnie jakiś dokument, który to potwierdzi też trzeba przynieść. A przy niepełnosprawności orzeczenie. Przed posłaniem dziecka do żłobka trzeba jeszcze iść do pediatry o zaświadczenie, że dziecko jest zdrowe i może chodzić do żłobka. Ja dla obu dzieci spisałam też takie ogólne informacje o dzieciach - jak zasypiają, jakie produkty mają już wprowadzone do diety, co jedzą, jak lubią spędzać czas i temu podobne.
A co do pierwszych dni dzieci w żłobku, to u nas nie było źle. Zaczynaliśmy od około półtorej godziny i wydłużaliśmy im codziennie trochę pobyt. Dzieci szybko się zaaklimatyzowały. Jedynie córka przez około miesiąc odmawiała jedzenia w żłobku, ale u niej dość opornie szło przyzywczajenie do butelki i łyżeczki.