MamaAniola
Fanka BB :)
Słuchałam kilku wywiadów z jego udziałem i nie pamiętam, w którym poruszany był temat, o którym wspomniałam. Natomiast dzisiaj oglądałam ten, a tu również jest poruszany temat oddania dziecka do placowki:Podrzucisz link?![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Słuchałam kilku wywiadów z jego udziałem i nie pamiętam, w którym poruszany był temat, o którym wspomniałam. Natomiast dzisiaj oglądałam ten, a tu również jest poruszany temat oddania dziecka do placowki:Podrzucisz link?![]()
Nie chodzi mi o to, że coś z tym nie tak, po prostu ja to odbieram jako taką pokazówę, żeby się zareklamować i cyknąć zdjęcie, a niekoniecznie faktycznie czas rozwojowy.Nikt tu nie napisal, że dzieci w żłobku, a dzieci w domu rozwijają się inaczej.
Ja po prostu napisałam, że mają różne zajęcia i miło mi później oglądać na zdjęciach czego się uczyli albo słuchać jak mój syn o nich opowiada. A panie w żłobku są bardzo kreatywne i ja sama bym takich rzeczy nie wymyśliła.
I w sumie nie wiem co jest złego w tym, że kazde dziecko po kolei ,,robi" pracę plastyczną tak jak umie. Ja się cieszę jak widzę jego pacnieta rękę na obrazku, bo wiem, że przynajmniej robił sam, a nie opiekunki za niego. A żeby umiec malować pędzlem i farbami najpierw musi się tego nauczyc, a żeby się tego nauczyć to musi mieć ten pędzel podany do ręki i maziac tak jak umie, aż w końcu zrobi tak jak starsze dzieci. I tym małym dzieciom też się to podoba, że mają pędzel w ręku i mogą robić co chcą. Zobacz jak jest starsze rodzeństwo w domu to dokładnie tak samo to rysowanie wygląda i dokładnie tak samo rodzice robią zdjęcia młodszym jak trzymają koślawo kredkę albo malują obrazek pierwszy raz zupełnie za liniami.
Nie chodzi mi o to, że coś z tym nie tak, po prostu ja to odbieram jako taką pokazówę, żeby się zareklamować i cyknąć zdjęcie, a niekoniecznie faktycznie czas rozwojowy.
Ja bym wolała bez tych krzesełek bez podnóżków i bez foty, tylko niech siedzą na folii na podłodze i pacają po swojemu.
U nas w żłobku jedna pani trzymała dziecko za rączkę, a druga malowała. Później ta pierwsza odbijała rączkę na kartce, a druga myła chusteczką nawilżaną, żeby się dziecko nie pobrudziłoale jakaś laurka dla rodziców musi być
![]()
Noooo ja bylam przerazona jak w umowie ze żłobkiem był zapis, ze wyrażam zgodę na udostępnianir zdjęxć i brak mozliwosci odmowy.Rozumiem. Takie na podłodze ryysowanki też są. Nie wiem z czego wynikaja te w krzesełkach, ale domyślam się, że im szybciej i wygodniej. No niestety jak się oddaje dziecko do placówki to trzeba się dostosować, bo wszystko nie będzie idealnie tak jak my chcemy i jak my byśmy zrobili. Jeżeli chodzi o reklamę to ogólnie uważam, że wstawianie zdjęć dzieci na stronę/FB żłobka publiczna w czasach gdy tak dużo mówi się o bezpieczeństwie dzieci w sieci jest niepoważne ze strony placówki. Żłobki i przedszkola powinny w tym aspekcie dawać przykład i nie pokazywać wizerunku dzieci. No ale właśnie dla niektórych to jest tylko chęć reklamy i zysku bez myślenia o dzieciach. W jednym żłobku w naszym mieście dzieci miały robione takie małe sesje zdjeciowe i była m.in. sesja morsowania gdzie dzieciaki były w samych strojach kąpielowych albo chłopcy w kapielowkach na tle igloo i takich zdjęć było z 80 z jednej sesji. No bardzo to mądre ze strony tych opiekunek, że coś takiego wrzucają publicznie...
Może mogłabyś skorzystać z Aktywny Rodzic? Tak, że dzieckiem zajmowałaby się Twoja mama i dostawała za to pieniądze?Witam. Chciałabym zapytać jakie macie zdanie na temat oddania rocznego+miesiac dziecka do żłobka? Czy to jest dobre czy złe dla takiego malca? Córka ma dopiero 3 miesiace, ale musimy powoli myslec, bo miejsc malo. Na osiedlu mam prywatny zlobek. Raczej od początku nie rozważaliśmy innej opcji, gdyż nie utrzymamy się z jednej pensji. A wczoraj mama zaczela mi orac głowę, ze to zło i żeby kombinować coś ze zmianami u męża, żeby się wymieniać a jak będzie na zakładkę to opiekunka. Jednak obliczyłam, że nawet na 4 5 godzin to dla nas duże obciążenie finansowe. Jak Wy podchodzicie do tematu?
Tylko, że moja mama pracuje jeszcze, 3.5 roku jej zostałoMoże mogłabyś skorzystać z Aktywny Rodzic? Tak, że dzieckiem zajmowałaby się Twoja mama i dostawała za to pieniądze?
Jak trzeba to trzeba- wiadomo, ale ja wolałabym, żeby mój Maluch nie chodził do żłobka. Znam jednak ludzi zadowolonych z tej opcji![]()
To chyba nie musi być babcia. Z tego co rozumiem, rodzice muszą pracowac i tyleTylko, że moja mama pracuje jeszcze, 3.5 roku jej zostało
To ja tylko dodam, ze pracowalam tylko na pol etatu i moja mama zajmowala sie synkiem, ale po czasie stwierdzam, ze dla nas to byla slaba opcja, bo moja mama sie do tego nie nadawalaMoże mogłabyś skorzystać z Aktywny Rodzic? Tak, że dzieckiem zajmowałaby się Twoja mama i dostawała za to pieniądze?
Jak trzeba to trzeba- wiadomo, ale ja wolałabym, żeby mój Maluch nie chodził do żłobka. Znam jednak ludzi zadowolonych z tej opcji![]()