reklama

znowu siku w majty... :(

możliwe, że to próba zwrócenia na siebie uwagi. z drugiej strony dziwne jest to, że sika tylko w domu, poza domem woła że chce siku.
mam nadzieję, że przejdzie jej tak szybko jak poprzednio :)
 
reklama
Ja własnie tak sie zastanawiam czy to nie jest na tle nerwowym, moja ponad trzyletnia córka też nieraz zrobi w majtki siku, a ja czasem wybuchnę i tu mój błąd, bo widzę potem, że jest przestraszona moją reakcją, strasznie tego pootem żałuję i przytulam.Czasem wydaje mi się, że jestem potworną matką, bo ona nieraz mnie pyta mamusiu dlaczego na mnie nakrzyczałaś?I co ja mam jej wtedy odopwiedzieć?Dlatego wiem i zauważyłam że kiedy mówię "nic sie nie stało, zdarza się" ona nie zasika majteczek ale jak krzykne raz to w ciągi godziny potrafiła zrobic nawet cztery razy. Dlateo zmieniłam taktykę, musiałam nad soba zapanować i jest o wiele lepiej.
 
Masz rację, też zauważyłam że jak nerwowo zareaguję to potrafi zsikać się w ciągu krótkiego czasu drugi raz.
Dzisiaj na przykład jak zawołała, że chce siku i zrobiła na kibelek to była z siebie bardzo dumna i mówi do mnie "widzisz, zawołałam" :)
Zauważyłam, że najlepszy sposób jak się zsika to powiedzieć, że się zdarza i że jest dużą dziewczynką i powinna wołać, a jak zrobi na kibelek to pochwalić :)
 
Masz rację, też zauważyłam że jak nerwowo zareaguję to potrafi zsikać się w ciągu krótkiego czasu drugi raz.
Dzisiaj na przykład jak zawołała, że chce siku i zrobiła na kibelek to była z siebie bardzo dumna i mówi do mnie "widzisz, zawołałam" :)
Zauważyłam, że najlepszy sposób jak się zsika to powiedzieć, że się zdarza i że jest dużą dziewczynką i powinna wołać, a jak zrobi na kibelek to pochwalić :)
Pochwała motywuje i mobilizuje.
Teraz skoro znalazłaś sposób to musisz go wykorzystać. ;)
Mój młodszy też posikuje. Są dni, że sika na maxa. Ale my jesteśmy w trakcie diagnostyki. Pierwsze wyniki moczy są dziwne...
 
Do pochwały dołączyłam nagrodę i to chyba był mój błąd, bo teraz spryciula za każdym razem chce nagrodę.
U nas co najdziwniejsze gdy jeszcze był problem z nerkami to nie sikała w majtki (no chyba ze akurat miała zum), teraz z nerkami wszystko ok i posikuje. dziwna sprawa.
Chyba dla spokoju sumienia zrobię jej badanie moczu, chociaż na moje (doświadczone w tej dziedzinie :)) oko jest wszystko ok.
 
Do pochwały dołączyłam nagrodę i to chyba był mój błąd, bo teraz spryciula za każdym razem chce nagrodę.
U nas co najdziwniejsze gdy jeszcze był problem z nerkami to nie sikała w majtki (no chyba ze akurat miała zum), teraz z nerkami wszystko ok i posikuje. dziwna sprawa.
Chyba dla spokoju sumienia zrobię jej badanie moczu, chociaż na moje (doświadczone w tej dziedzinie :)) oko jest wszystko ok.
No to rzeczywiście spryciula. Ale dopóki są efekty to może warto tę nagrodę utrzymać?
A odnośnie tego posikiwania/popuszczania. Chyba warto zrobić badanie ogólne i mieć pewność, że wszystko jest OK. W końcu 8-10 zł to nie tak dużo. Lecznie nerek znacznie kosztowniejsze :tak:
 
reklama
To racja :)

Dobrze, że mała już jest starsza bo z zakażeniem układu moczowego borykaliśmy się od kiedy skończyła miesiąc do 2 lat, jedno wyleczone i zaraz znowu następne. To była masakra ale naszczęście było minęło :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry