Lady Loka
Fanka BB :)
DokładnieAno dokładnie!
Bo jak się ma na prawdę problemy to lepiej zająć łepetynę czymś innym niż mieć za dużo czasu na myślenie ;-). Ale to jest ciężko zrozumieć dopóki się nie doświadczy.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
DokładnieAno dokładnie!
Bo jak się ma na prawdę problemy to lepiej zająć łepetynę czymś innym niż mieć za dużo czasu na myślenie ;-). Ale to jest ciężko zrozumieć dopóki się nie doświadczy.
W uk sa darmowe leki w ciazy i rok po porodzie, jak tez darmowa opieka dentystyczna, na ktora nie ma szans sie załapać, bo kolejka oczekujacych jest na okolo 3 lataTzn nie, na zwolnieniu tracisz, czy to ciąża zagrożona czy tez nie. Jeśli ginekolog wystawi informacje o zagrożonej to właśnie ubezpieczenie coś dopłaca ale to wciąż nie jest 100% jak w PL. A na niezagrożonej to już wogole 70-75% płatne.
Kwota brutto tyczy się tylko macierzyńskiego i tacierzynskiego który wynosi po 16 tyg dla kazdego.
Co do leków to nie wiem czy są darmowe, wątpię, ale są napewno sporo tańsze z receptą. Przypomnę że za metformine place 1.9 euro
Chyba w UK mają jakieś darmowe leki ale nie jestem pewna.
Noooo wiec jednak ta Polska to kraina mlekiem i miodem płynącaW uk sa darmowe leki w ciazy i rok po porodzie, jak tez darmowa opieka dentystyczna, na ktora nie ma szans sie załapać, bo kolejka oczekujacych jest na okolo 3 lata
Za to zwolnień nie ma. Znaczy sa, platne od 2 tyg zwolnienia, 93£ tygżyć nie umierać
![]()
Wszystko wiąże się z polityka danego kraju. Kwestia przyzwyczajenia.Ale to znowu będzie bardzo słabe dla kobiet, które na prawdę muszą być na tym zwolnieniu. Co się niejednokrotnie wiąże z wydaniem dodatkowo milionów monet na leki (ja w tym momencie zostawiam w aptece 700 PLN raz na trzy tygodnie).
Wszystko wiąże się z polityka danego kraju. Kwestia przyzwyczajenia.
W UK nie ma 100% platnych zwolnien, dla nikogo. Kazde sick pay, bez wzgledu co ci dolega, to sa 93 funty tygodniowo. Za to sa darmowe leki dla ciężarnych.
Nawet, zeby dostać na prawde smieszne pieniądze na macierzyńskim, który trwa tyle co ciąża, musisz przepracować u danego pracodawcy minimum 15 tyg przed urlopem . Tak że ten.
Noooo wiec jednak ta Polska to kraina mlekiem i miodem płynąca![]()
No Ty masz. Gratuluję porządnej firmySpojrz dokładniej w temat, bo ja mam chorobowe w UK płatne 100%. Zależy od kontraktu jaki się ma.
Wszystko wiąże się z polityka danego kraju. Kwestia przyzwyczajenia.
W UK nie ma 100% platnych zwolnien, dla nikogo. Kazde sick pay, bez wzgledu co ci dolega, to sa 93 funty tygodniowo.
Napisalas ze „każde” siak pay to 93 funty/tydzień.
Mówię ci, ze nie każde. Firma ma kilka setek pracowników i wszyscy maja płacone pełne chorobowe.
Co więcej, mamy filie w wielu miastach. W każdej jest płacone chorobowe. Nawet rekrutujemy jakbyś była zainteresowana….![]()
W Pl macierzyński ma 20 tygodni 100% płatne, a potem 32 tygodnie rodzielskiego 60% płatnego. Jak deklarujesz od razu wzięcie obu, to możesz zamienić na rok 80% płatnego.W pl macierzyński masz rok (chyba, nie śledzę przepisów, nie znam aktualnych) 100% płatny a w UK 153 £ tyg przez 39 tyg.
Tak, napisalam KAŻDE.
Twoja firma jest wyjątkiem od reguły a ja pisałam o przepisach zasadach a nie o polityce pojedynczych firm. Łapanie za słówka nie zmieni faktu, że 80-90% ciezarnych w uk 100% płatnego zwolnienia nie uświadczy