Ja to pamietam moje doznania z odziałem ginekologicznym. Miałam 19 lat i trafiłam do szpitala bo zrobiły mi dziwne narośle wyszło, że spowodowane wirusem hpv. I przed operacja zgodziłam się na studentów bo mie wiedziałam jak to będzie wyglądać.
Położyli mnie do połowy nagą na stole w około stało ze 20 osób połowa to studenci i to płci męskiej. Nogi wzięli mi na taki jakby samolot i przywiązali pasami. Po czym każdy tam sobie zaglądał a jeden nawet z tekstem ,,Twoja mama uczy polskiego w Lubsku w ogólniaku No nie? Pamietam Cię jak do niej przychodziłas" dobrze, że za sekundę mnie uśpili bo myślałam ze ucieknę ze wstydu ( choć w sumie byłam przywiązana ) a po operacji na obchodach tez każdy proszę kołdrę do gory i pokaz jak się goi i każdy sobie zaglądał.
To były bardzo traumatyczne przeżycia. Do tego leżałam na sali z laską co cała ciąże miała w szpitalu bo się jej łożysko odklejało i na koniec umarło dziecko, ona je urodziła i potem leżała ze mną i planowała pogrzeb tej małej. Im bliżej porodu tym wraca to do mnie jak koszmar