Ja to nie wierze w to co czytam...
Czy ty naprawdę jesteś tak bardzo nieświadoma sytuacji, w której się znajdujesz czy wgl nie doceniasz tego, że żyjesz?
Z tego co kojarzę po nickach to większość z nas, które próbują do Ciebie dotrzeć jest po poronieniu i to stosunkowo "świeżym", które odbyło się już na zasadach PO ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Nie wmówisz nam, że to jest próba wyłudzania aborcji bo nikt na słowo Ci nie uwierzy, że ciąża obumarła i ty przyszłaś sobie z ulicy ją usunąć.
Jedz do szpitala. Nikt nie odmówi Ci pomocy bo po prostu NIE MA TAKIEGO PRAWA!