reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Styczniówki 2010 !!

Jesteem po wizycie dzisiaj:-)Lekarz powiedział że na porod w tym roku sie nie zanosi:-)w sumie dobrze bo jednak wolałabym w nowym roku urodzić:-)
Szyjka miękka ujście wewnętrzne zamkniete a ujście zewnętrzne otwarte na centymetr-tydzien temu było otwarte na pół centymetra...zwiekszona ilość wydzieliny z pochwy to normalne ,szyjka dojrzewa przygotowuje sie do porodu,przez święta przytyłam 800gram,tak więc 11kg na plusie...pozdrawiam serdecznie
 
reklama
super wiadomości :-)
dziewczyny jak często macie teraz wizyty?
Bo ja co 2 tygodnie.. Kurcze przez to że na początku miałam ciążę zagrożoną to mi zaczyna brakować miejsca w karcie ciąży! Zostało miejsce na jeden wpis, a co najmniej dwie wizyty jeszcze przede mną :-D
 
Anusia, 11 kilo na plusie... ZAZDROSZCZĘ!!! Ja dobijam do 82 kilo, co daje mi...27 kilo na plusie :szok: coś mi się zdaje, że nie ma w ogóle opcji zmieszczenia się w spodnie sprzed ciąży :-(
Fajnie, że na wizycie wszystko ok. Styczniówki - trzymajmy sie do stycznia :-)
Ivi, dalej mam wizyty raz w miesiącu, teraz jedynie szybciej, bo termin na 11, więc wizyta na 7 stycznia, a jutro idę tylko po receptę na paciorkowca.
 
a tak moja kluseczka wyglądała 3,5 roku temu:-D


Dorcia, "kruszynka" śliczna :-D:-D:-D zwłaszcza po trzech i pół roku:-p

mnie tak boli piecze i uwiera z prawej strony gin mówił, że młody uciska na woreczek żółciowy czy coś takiego mi pomaga jak trzymam rękę w górze:sorry2:
Ja na początku ciąży miałam taką nadwrażliwość po prawej stronie, ale szybko się uspokoiło, teraz, od jakichś 2 tygodni zaczęło się, z tym, że po prawej, do tego stopnia, że nawet ubranie mi przeszkadza, i chodzić muszę z wywalonym gołym brzuchalem. Ale tak ze swojej strony, to dziękuję za odpowiedź, może mi również podniesienie ręki pomoży, zwłaszcza w nocy ;-) Wypróbuję i zdam relacje. Też miałam taki myślunek, że to przez ucisk malucha, bo żadne smarowania nie pomagały, zresztą to nie jest ból naciągniętej skóry tylko coś w rodzaju poparzenia.
Jeszcze raz dziękuję, jakbym się długo nie odzywała, nie znaczy to, że rodzę, tylko, że trzymam prawą rękę w górze bo mam atak "pokrzywki" :-D:-D:-D


spakowałam w końcu torbe do szpitala żeby sprawdzic czy mi się wszystko zmieści i chyba nie jest źle, ale zaraz ją rozpakuję co by wilka z lasu nie wywoływać:-D
Ja też spakowałam torbę ;-) Co prawda pod "lekkim" naciskiem ze strony małża, ale ja potrzebuję takich nacisków, bo się rozlwniwiłam na AMEN.

Co do czworonogów - wszystkie śliczne, ja też bym bardzo chciała pieska, ale może za pół roku, kiedy już maluch podrośnie. Tylko, że my chcemy ze schroniska, a raczej to prośba mojej córki. Moim zdaniem dzieci lepiej się wychowują w towarzystwie zwierząt. Ale....to tylko moja opinia.
 
masaż krocza olejkiem mam codziennie - m się poświęca:-D hehe a potem serduszkowanie - czytajcie ćwiczenie szyjki przed porodem:-D


:-D:-D:-D Ja mam taki chytry plan od 1 stycznia :-D:-D:-D najpierw wykorzystam go pod pretekstem masażu, a potem go bzykne:-D:-D:-D będe po wizycie u gin. i powiem, że to zalecenie lekarskie
Musze użyć podstępu, bo teraz mój mąż ubzdurał sobie, że już nie wolno, wrr...
najpierw się bał, że zrobi krzywde dzidzi, teraz nie wolno, chyba znajde sobie kochanka, bo żadne argumenty do niego nie przemawiają, nawet pozwolenie od gin.:wściekła/y::rofl2: jeszcze się będzie prosił o serduszkowanie...:-p:-p:-p
 
Śliczne te Wasze psiaki !!! Dorcia, dobrze, że mieszkasz daleko, bo inaczej Twoja kluseczka zostałaby uprowadzona ;-)
Anusia, gratuluje udanej wizyty :-) 11kg to rzeczywiście super wynik :tak: u mnie jest +13 i nie liczę na to, że wszystko od razu zniknie, bo trochę jednak w d**kę poszło ostatnimi czasy :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Paula, kciuki za wizytę zaciśnięte :tak:
Ja już nie mam żadnych wizyt ... podjadę jeszcze jutro, albo w środę na KTG, a potem, jak nic się nie rozwinie to mam się 5 stycznia stawić u mojej ginki na dyżurze ... no chyba, że sobie niunia znowu z nas zakpi i zafunduję jakąś nadprogramową wizytę w szpitalu :shocked2:
 
Ja tez mam torbe nie spakowaną:tak:i tez sobie tłumacze ,ze dopóki nie spakuje to malutki nie wyjdzie:-Dale po wczorajszych skurczach ,i dzisiejszych na ktg chyba jednak musze wysiłki w tym kierunku poczynic bo pózniej połowy rzeczy nie zabiore:tak:

Wiecie co ,strasznie sie boje o to jak przetrwam w szpitalu 3 doby bez Oskara:shocked2:to jest taki mój cycolek:tak:ciężko będzie:tak:

Czy wy tez macie wrażenie ,ze na koncówce bardziej czuć ruchy maluszka?jak zapoda kopa w szyjke to:baffled:
 
Jesteem po wizycie dzisiaj:-)Lekarz powiedział że na porod w tym roku sie nie zanosi:-)w sumie dobrze bo jednak wolałabym w nowym roku urodzić:-)
Szyjka miękka ujście wewnętrzne zamkniete a ujście zewnętrzne otwarte na centymetr-tydzien temu było otwarte na pół centymetra...zwiekszona ilość wydzieliny z pochwy to normalne ,szyjka dojrzewa przygotowuje sie do porodu,przez święta przytyłam 800gram,tak więc 11kg na plusie...pozdrawiam serdecznie
no to super wieści:-)
super wiadomości :-)
dziewczyny jak często macie teraz wizyty?
Bo ja co 2 tygodnie.. Kurcze przez to że na początku miałam ciążę zagrożoną to mi zaczyna brakować miejsca w karcie ciąży! Zostało miejsce na jeden wpis, a co najmniej dwie wizyty jeszcze przede mną :-D
mnie jedynie czkea jeszcze jedna wizyta ale to głównie po skierowanie aby do szpitala jechać jak synek niezdecyduje się wyjść(ale coś czuje że uda się urodzić przed tym 7;-))
Anusia, 11 kilo na plusie... ZAZDROSZCZĘ!!! Ja dobijam do 82 kilo, co daje mi...27 kilo na plusie :szok: coś mi się zdaje, że nie ma w ogóle opcji zmieszczenia się w spodnie sprzed ciąży :-(
Fajnie, że na wizycie wszystko ok. Styczniówki - trzymajmy sie do stycznia :-)
.
wow no to faktycznie do przodu;-)ale nie martw się da się zgubić już po porodzie zostawiasz kg w szpitalu a potem i spacerki karmienie z cycusia i jak dojdziesz do formy to i poćwiczyć można(chociaz dzieciątko zajmie ci ten czas i sama zrzucisz):tak:
 
reklama
Dziewczynki, mi tak smutno sie zrobilo...
Bylam wlasnie w piekarni i pracuje tam taka mloda sprzedawczyni. W zeszlym roku na wiosne zauwazylam, ze jest w ciazy i pytalam, kiedy urodzi sie dzidzius i mowila, ze w lipcu. Sama jeszcze nie wiedzialam, ze niedlugo potem tez zajde w ciaze. Potem dlugo jej nie bylo i jakies dwa miesiace temu wrocila do pracy. Myslalam, ze z macierzynskiego...
Dzisiaj mnie zagadnela, bo dopiero dzis zauwazyla brzuszek (moj plaszczyk tak sie uklada, ze widac brzuszek dopiero z boku, choc jest niemaly). No i sie pytam jak tam u niej, a ona mowi, ze jej dzidzius umarl w 9 miesiacu w brzuszku :-:)-:)-( 4 tygodnie przed terminem... Nigdy nie plakalam w tej ciazy, hormonki mnie oszczedzily, ale teraz rycze jak bobr :-:)-:)-( Jakos mi sie do porodu nie spieszylo, ale teraz chce juz tulic Michalka w ramionach!!!

Sorry, musialam sie komus wyplakac...
 
Do góry