reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Czerwiec 2012

reklama
dziewczęta, czy paciorkowiec z wymazu jest wskazaniem do CC? Właśnie pojawiły się moje wyniki badań na obecność paciorkowca w pochwie i w komentarzu lekarz napisał: Wyniki poza granicami normy...
Ja mam bakterię Enterococcus faecalis (paciorkowiec?)
Enterococcus faecalis – Wikipedia, wolna encyklopedia
Dostałam globulki robione i mam je brać do końca ciąży i przy porodzie mam dostać dożylnie, by małej nie zarazić.
Gin powiedziała, że jest niebezpieczna, gdybym nie przeleczyła, bo zapalenie płuc itd..
Nie zagłębiałam się w temat, nie szukałam w necie, bo tylko bym się martwiła, biorę leki i już.
 
Witam :-)

dołączam do grona źle śpiących , każda część pupy odmawia już posłuszeństwa :wściekła/y:

Avo - współczuje małej bólu oby szybko minęło
Esperanza - gratuluje !!!! witaj w gronie zaobrączkowanych :-) mi wczoraj stuknęło 8 miesięcy pożycia małżeńskiego :-)
Alienka - zdrówka !!!!!!

Oficjalnie ogłaszam że torba już spakowana :-) mąż odetchnął z ulgą :-)
chociaż pewnie jeszcze kilka razy ją przepakuje :-D

miłego dnia :-)
 
Ja mam bakterię Enterococcus faecalis (paciorkowiec?)
Enterococcus faecalis – Wikipedia, wolna encyklopedia
Dostałam globulki robione i mam je brać do końca ciąży i przy porodzie mam dostać dożylnie, by małej nie zarazić.
Gin powiedziała, że jest niebezpieczna, gdybym nie przeleczyła, bo zapalenie płuc itd..
Nie zagłębiałam się w temat, nie szukałam w necie, bo tylko bym się martwiła, biorę leki i już.

tej bakterii nie znam, ale z tego co piszą to należała do paciorkowców. U nie wyhodowano Streptococcus Agalactiae. Też nie czytam, bo czytałam jak przed ciążą wyszło, że go mam i można się nieźle zdołować a w rzeczywistości bardzo dużo kobiet go ma i rodzi i jest wsio oki. (oczywiście antybiotyk podczas porodu niezbędny)
 
Hej,
Nie pisałam wcześniej bo nocy nie przespałam prawie w ogóle, a o 6.30 już byłam w aucie do lekarza na kontrole.
Kłucie trwało do 23 i jak się ułożyłam w odpowiedniej pozycji to przeszło!
Budziłam się co godzinę prawie i nie spałam bo brzuch bolał jak na okres. Skurcze zaczęły być o 2.30 regularne i przeszły koło 4.30.
Jak się obudziłam o 5.30 to tylko brzuch lekko ciągnął. Efektem tego na porannym ktg wyszły napięcia, lekarz zbadał i powiedział, że nie ma żadnych zmian w szyjce(nadal mocno skrócona) i rozwarcie jakie było takie jest czyli żadne prawie! :wściekła/y:
No i po badaniu zauważył plamienie co u mnie się już zdarzało.
Aleeee gdy poszłam już do kabiny po wizycie na papierze znalazłam prócz dużej ilości krwi pasek galaretowaty/twardawy szerokości 0.5 cm długi na około 4 cm. Masakra :szok:
Wyszłam do położnej do rejestracji i pytam co to mogło być (opisałam jej to), a ona że prawdopodobnie czop odszedł. Do lekarza nie wracałam bo po co! I tak mnie dziś wkurzył bo powiedział, że nic się nie skarżę, a wyszło z moczu, że mam stan zapalny!!! A przecież mówiłam o dziwnych bólach! I mam antybiotyk!
No a po ok godzinie od odejścia tego niby czopu, zaczynam czuć ból podbrzusza jak na okres. Po kąpieli bez zmian, na papierze nadal jakieś resztki i krew...
Zobaczymy co dzień przyniesie!!!
 
Witajcie Dziewczyny :)
Dzień dobry :cool2:

Masakra z tym spaniem pod koniec ciąży ... od 2 do 5 ... :crazy: a próbowałam usnąć już od 23 i duupa.


Miłego:cool2:
To jakby mnie mąż nie budził wychodząc do pracy, to chyba bym spała do upadłego ;P Nie no Szymek by mnie obudził ;) Ale na szczęście nie mam problemów ze spaniem, ale ja jestem od zawsze śpiochem...

witam porannie :) Ja na nogach już od 5, wczoraj przy malowaniu zaczął nam odpadać tynk z sufitu więc za chwilę przychodzi magik zobaczyć co z tym zrobić. Nie wiem ile ten remont jeszcze potrwa, ale mam już go serdecznie dosyć.

Miłego dnia i kciuki za wizytujące :)
Strasznie współćzuję komplikacji z remontem :/
W końcu w Wawie słońce :-D

widzę, że coraz więcej nas tu z tym intruzem.
December - paciorkowiec nie jest wskazaniem do CC, bo podczas porodu podaje się kobiecie antybiotyk (na wyniku powinno być określone na jaki antybiotyk ten skurczybyk nie jest oporny) i wtedy są małe szanse, że dzidziuś się zarazi. Mam nadzieję, że wszystko będzie oki.
Dokłądnie, w końcu słońce!!! A jutro ma być ponad 20 stopni! OBY!!!
A co do tego paciorkowca, w poprzedniej ciąży go "złąpałam" dopiero leżąc na patologii ciąży, miesiąc przed CC mi go próbowali zwalczyć i przed samym CC im się udało....
teraz aż się boję zrobić posiew ;/
Witam się i ja z zawaloną krtanią, bolącą głową i katarem lejącym się po kolana :-( :-( :-(.
Ale naskrobałyście od wczoraj wieczora :szok: :szok: :szok:

Bidulka, zdrówka życzę!!!!!

AVO - trzymam kciuki, żeby się małej poprawiło!!!

BMR - współczuję, cała noc do bani, na dodatek żadnych konkretnych z tego nie ma akcji, ehhhh :( Trzymam kciuki, żeby się rozkręciło na dobre, odejście czopa dobry symptom :)


a mnie się dzisiaj nic nie chce.... ehhhh
ale zaraz muszę iść myć głowę, wysuszyć i iść do piekarni z Szymkiem... a potem na plac zabaw, potem ogarnąć i zrobić obiad, sprzątnąć po obiedzie, odkurzyć, odpocząć, zrobić kolację, położyć Szymka... mąż dziś w pracy do 23ciej a jutro ma tylko jeden dzień wolny, w niedzielę znów do pracy i znów cały dzień sama... Już mnie wkurza to :/
jakiś mam chyba gorszy humor dzisiaj :(
 
Ostatnia edycja:
alijenka, to migdałki są takim jakby odpowiednikiem węzłów chłonnych? zdziwiłaś mnie tekstem, że od kiedy Ci je wycięli, przechodzisz gorzej wszystkie choroby :szok:myślałam, że one są w ogóle zbędne i wycina się je tak samo jak zapalony wyrostek robaczkowy, który też do najpotrzebniejszych nie należy :-). W każdym razie zdrowiej szybko!

AVO, zdrowia dla małej księżniczki!

esperanzie życzę udanego pożycia małżeńskiego :D dla mnie ślub był jedną z najfajniejszych decyzji w związku, więc mam nadzieję, że i u Ciebie tak się okaże ;-)

Kurczę, dziewczyny, Wy już na końcówce takie zmęczone i chcecie rodzić, a u mnie dopiero 35. tydzień leci :shocked2:przecież w porównaniu z Wami to cała wieczność! ja jestem przerażona, bo od jakichś trzech dni mam straszliwy apetyt. Ciągle tylko czatuję koło lodówki i szukam w niej nie wiadomo czego, podżeram zdrowe i niezdrowe, słodkie i słone, a dupa rośnie :-(. a już najgorzej to pyzowata buzia - u mnie zawsze na twarzy najbardziej widać i to mnie strasznie wkurza. Picie herbaty trochę pomaga na ten głód, ale i tak pół godziny po śniadaniu już myślę, co będę jadła na drugie :zawstydzona/y:. Przez całą ciążę nie miałam aż tak.

A poza tym to oczywiście miłego dnia wszystkim i kciuki za wizytujące i hospitalizowane!
 
reklama
alijenka, to migdałki są takim jakby odpowiednikiem węzłów chłonnych? zdziwiłaś mnie tekstem, że od kiedy Ci je wycięli, przechodzisz gorzej wszystkie choroby :szok:myślałam, że one są w ogóle zbędne i wycina się je tak samo jak zapalony wyrostek robaczkowy, który też do najpotrzebniejszych nie należy :-). W każdym razie zdrowiej szybko!

AVO, zdrowia dla małej księżniczki!

esperanzie życzę udanego pożycia małżeńskiego :D dla mnie ślub był jedną z najfajniejszych decyzji w związku, więc mam nadzieję, że i u Ciebie tak się okaże ;-)

Kurczę, dziewczyny, Wy już na końcówce takie zmęczone i chcecie rodzić, a u mnie dopiero 35. tydzień leci :shocked2:przecież w porównaniu z Wami to cała wieczność! ja jestem przerażona, bo od jakichś trzech dni mam straszliwy apetyt. Ciągle tylko czatuję koło lodówki i szukam w niej nie wiadomo czego, podżeram zdrowe i niezdrowe, słodkie i słone, a dupa rośnie :-(. a już najgorzej to pyzowata buzia - u mnie zawsze na twarzy najbardziej widać i to mnie strasznie wkurza. Picie herbaty trochę pomaga na ten głód, ale i tak pół godziny po śniadaniu już myślę, co będę jadła na drugie :zawstydzona/y:. Przez całą ciążę nie miałam aż tak.

A poza tym to oczywiście miłego dnia wszystkim i kciuki za wizytujące i hospitalizowane!

magnii nie to nie prawda ze przechodze choroby gorzej właśnie o wiele lepiej bo jak miałam migadaly to ciagle miałam angine i w ciagu pol roku potrafilam 12 antybiotykow wziac w tym zastrzyki, a teraz jak zachoruje to raz a porządnie zawsze mi odrazu zawala krtan i najczesciej pozniej oskrzela ale to raz w roku lub gora dwa razy w roku, teraz nie chorowalam od hmmmmmmmmmmmm nawet sobie nie przypomne chyba w 2010 roku na zime bylam chora jakos, tylko cieszylam sie ostatnio ze przez cala ciaze nic mnie nie wzielo a na sam koniec jestem chora :-(
 
Do góry