Jejku, ja kiedyś przeżyłam chwile strachu, kiedy Nulka (skrót od MagDULKA) wspięła się na taboret, z taboretu na stół i przymierzała się do skoku na kuchnię... ale się bałam, po prostu strach mnie obleciał, spociłam się jak mysz.
Magi lubi śnieg aż ponad miarę. W zeszłym roku, gdy już pewnie...