Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja bym ogólnie wolała sama wszystko pokupować a nie zamówić przez internet ale jeżeli udało ci się coś takiego wybrać to jak najbardziej, poza tym wiadomo jak z czasem zawsze go za mało.
Ja miałam taką koleżankę, która dość długo leżała w szpitalu i nie można jej było w ogóle wstawać tak jak już ktoś tu napisał że nie można wstawać. No i na szczęście się wchłonął.
Każdy ma inny poród, inaczej to się odczuwa. Jak zaczęłam rodzić to myślałam tylko o dziecku i zapomniałam o bólu. Rodzina mnie tak straszyła i mówiła, że to niesamowity ból ale nie można wmawiać że na pewno będzie bolało bo wcale może tak nie być.
Ja nie wierzę w żadne przesądy, moim zdaniem to głupota ja swojemu dziecku kupowałam ubranka przed porodem pokoik też urządziłam przed porodem kiedy to później zrobić.
Jak ja byłam w ciąży z córeczką a potem z synkiem to nie wymiotowałam i nie drażniły mnie żadne zapachy tylko miałam ochotę na słodkie i na dziwne potrawy.
Jak moje dzieci miałam u mnie w sypialni do roczku a później własny pokoik. Ale to każdy według siebie ja chciałam być blisko dziecka i nie przechodzić co chwile do innego pokoju.
U mnie w rodzinie był problem z otyłością w ciąży ale dziewczyna udała się do lekarza zalecił jej że ma się zdrowiej odżywiać i jeść trochę mniej niż wcześniej.
Zabierają dzieciątko na wszystkie badania, ubierają je. Ja dziecko dostałam po paru godzinach, leżało koło mojego łóżka. Nie trzeba mieć własnych pieluszek ale ja wolałam mieć swoje. Ubierałam go po kąpieli sama ale jak nie dasz rady to położne ci pomogą.
Witaminy nie mają nic do tego, że od nich dziecko rośnie tylko daje mu odporność. Dziecko rośnie i rozwija się od wszystkiego co jesz. To jest nieuniknione. Nie rezygnuj z tych witamin, które ci zalecił lekarz. On wie lepiej czego potrzeba twojemu dziecku.