Odświeżam wątek
Co prawda jestem dopiero w 23 tyg ciąży, ale po ostatniej wizycie (wczorajszej) dowiedziałam się, że dziecko jest ułożone pośladkowo, a że jest to moja 2 ciąża w/g lekarki o cc nie ma mowy wr azie wu jak się nie przekręci tylko poród naturalny.
Jestem strzępkiem nerwów, bo znam kilka przypadków porodów pośladkowych i niestety nie obyło się bez komplikacji, tym bardziej, że na usg wyliczając wagę jest duży margines błędu. Moja córka miała ważyć 3600 a ważyła 3150 to prawie pół kilo, a jak przy drugim machną się 0,5 kg tyle, że w druga stronę niby bedzie miała ważyć 3600 a okaże się, że ma 4200 i każą mi rodzic sn.
Jak walczyć w takim przypadku o cc? dodam, że chodze do niej prywatnie i zostawiam niezła kasę tam.
Mieszkam w małym miecie jest 1 szpital i nie wiem czy coś da jak pójde do innego lekarza, bo tutaj wszyscy grają do jednej bramki.
Wiem, że jest sporo czasu jeszcze i mała może się przekręcić, a jak nie? Też musze wziąść taką możliwość pod uwagę.
Proszę pomóżcie jakoś.
Z góry dziękuje
