A ja dzisiaj znowu jestem lekko przerażona i ciesze sie, ze jeszcze nie urodzilam. Kuba cala noc walczy z goraczka, spac nie moze, jest taki biedny, ze tylko chce sie tulic... i teraz wyobrazilam sobie noworodka w domu-nie bede już miala tyle czasu, zeby zająć sie tylko Kubusiem i poswiecic mu...