Wszystkie sprzątaja gotuja.... No prócz Volki która urodziła ...
A ja nie daje rady zrobic nic konkretnego. Słaba jestem okropnie.
Mąż i starsi chłopcy chcieli pizze na obiad to im zamówiłam, ja zjem pierogi. Posprzątał mi mąż. Alexa przebiera mąż... Mi zostało karmienie odciąganie nawału i tulenie starszaków...
I wiecie co źle mi z tym stanem okropnie, tak sie szybko mecze Mąż mówi że źle wyglądam, biała jestem jak ściana...
Volka kochana silna kobietko ogromne gratulacje!!!! Dochodźcie szybciutko do siebie.
Młoda, Bar plan Fanti co do urodzonych marcowych dzieci w lutym już i tak poległ... było 7 miejsc a już tyle mamy rozpakowanych marcówek.. Także śmiało śmiało...
Jedynie Sarna narazie przeterminowana... swoje droga ciekawe kiedy Cie weźmie... a próbowałaś ten olej rycynowy? Coś wcześniej było pisane na jego temat i nawet jakies przepisy były z tego co pamietam....
Co do czapeczek na wyjście ja miałam białą akurat ale nikt nie zwraca na to uwagi... pewnie kolejny zabobon...