Od dnia mamy byłam w szoku, niedowierzaniu, emocje były bardzo duże, dzisiaj już jestem w poczuciu akceptacji, tylko wracają stare traumy, pt.: objawy nie za silne, a to piersi mniej tkliwe itd. Mój przypadek to taki trochę chichot losu, o pierwszą ciążę starałam się latami,jak w końcu się...