U nas plan dnia nie jest zbyt uregulowany, bo przez czeste jazdy autem drzemki sie przesuwaja.
6.30 cycus, pozniej mama idzie do pracy, a synus szaleje z tatusiem (czasem jakas kanapke, albo ciasteczka na spolke zjedza, co poznaje po okruszkach w lozku), okolo
10.00 padaja razem na 40min...