Ale chodzi o karmienie w nocy przez sen? Trudno mi powiedzieć, bo właściwie ja tak nie robiłam. Patrycja jak była malutka, to karmiłam ją w nocy kilka razy, wybudzała się, płacząc, oczywiście przysypiała sobie, wiadomo. Ale nie było to moje świadome działanie - żeby ją znienacka np. nakarmić...