Moj maz byl ze mna od pierwszych skurczy, w sumie cale 7 godzin nie odstepowal mnie na krok, byl dzielny i jestem mu z tego powodu bardzo wdzieczna. Uwazam, ze to cos cudownego przezywac porod we dwojke, to nasze wspolne, kochane i wyczekane dziecko :) a poza tym facet, ktory byl przy porodzie...