reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

witajcie..
Onna ja też jestem z Tobą myślami..:-(musisz być dzielna!
Antilko jak stres przedegzaminacyjny?;-)
Vinniki ja cały czas mam jeszcze nadzieję na złotą i piękną jesień:tak:
Esch to jak teraz będziesz w W-wie, to nawet nie ma mowy, żebyśmy się nie spotkały:-) tylko daj znać, kiedy:-)

A gdzie reszta 30-stek:confused::confused:

O! u nas słońce wyłazi nieśmiało:-) wyobraźcie sobie, że wstałam dzisiaj z samego rana i pojechałam utoczyć krwi;-) potem wymyśliłam sobie, że połażę trochę po jakimś centrum handlowym, to może zakupię sobie jakiś gruby sweter. I co?? Zamiast oglądać swetry, to się przylepiłam do ubranek dzieciowych. Powinien być dla mnie zakaz wchodzenia do takich sklepów, bo mało brakowało, a bym nakupiła pełną torbę:szok::-D pięęęękne są te ubranka, a już w Zarze i H& M to ledwo się powstrzymałam:angry: Debil!:angry::-D Obiecałam sobie, że najwcześniej kupię coś po USG połówkowym, czyli po 22 października:-D a to już niedługo..:rofl2:
 
reklama
Onna napisz co dzis u Ciebie slychac??? Ja caly czas mocno Cie tule!!!!

Alek jak tylko bede wiedziala kiedy bede w Stolycy zaraz dam Ci znac... teraz juz kawusi nie odpuszcze :tak::-)... przepraszam: ja bede pila kawusie a Ty soczek :-D
 
Witajcie
U nas tez dalej zimno, i do tego caly dzien pada,,ja dzieci wyrzucilam tylko na balkon,zeby sie chociaz troszke przewietrzyly;-), bo tak to mozna zwariowac z nimi:szok:
alek- ja mialam to samo, jak bylam w pierwszej ciazy,,no co tylko widzialm ladnego to zaraz kupowalam,, no a teraz niestety bylam pozbawiona takich zakupow, poniewaz juz wszytsko mialam,,,,:-(,, a te ciuszki na maluszki sa przeurocze :-D:-D

ciekawe jak onna- sobie radzi i czy pojechala do tego szpitala:-(
 
Buuuuuuuuuuu, napisałam długaśnego posta i mi go zezarło:wściekła/y:
To pewnie kara za mój brak aktywności w ostatnich dniach na bb:sorry2:

Od razu chce się trochę usprawiedliwić, bo od kilku dni jakos mi cięzko. Mimo odstawienia witamin nadal haftuję, przy tym łeb mi pęka i nic mi się nie chce. najchetniej bym lezała bądx drzemała. Maleństwo w brzuszku dokazuje tak jakby chciało w ten sposób dodac mi energii.



Onna wspolczuje Ci tych trudnych przezyc. Przytulam mocno.

Antilko, jak egzamin? Czy juz moge otwierac soczek celem oblewania?
Widziałam fotki na zamknietym - wygladasz slicznie:tak: pokoik super, łożeczko tez:tak: Ania będzie zachwycona:-D

Alek no cóż, według mnie bakcyl zakupów "dzieciowych" jest nie do opanowania:laugh2:
Kajda jak tam u Was z"cycoleniem" ? Chyba juz się dotarliście z Filipem. Jesli masz na to jakis patent.....bedę podpytywać;-) Dzięki za wskazówki dot. przydatności ubranek, wiem juz co dokupiś, żeby było wygodne, praktyczne i "szybkie" do przebrania. Zastanawiam się tez co powinnam przygotowac Maluchowi na podóż ze szpitala do domu? Poradzisz coś?

Ewo usciski dla Adrianki :-D Ciesze się że odparzenia opanowane. Co do szczepionki niestety nie mam narazie na ten temat zdania.

Anus pozdrawiam Cię Mamusiu i Twoje Maleństwo:happy: Jak się teraz czujesz? Jak sobie radzcie w domku.

Maniolku buzka dla Martusi:happy:. Czy Ty juz jestes w ferworze przygotowan do chrztu.....

Monik mysle o Was,..... juz coraz blizej:happy:

Sensi pozdrawiam Ciebie i przystojniaka Kubusia:happy:

Esch powodzenia w zaprzyjaznianiu sie z woda, zazdroszcze Ci:tak:


Pozdrawiam wszystkie 30stki. Staraczkom zycze szybkiego ujrzenia II.
 
witajcie Kobitki:-)
u nas znowu pochmurno i szaro, do tego zimno, ale grzać zaczęli, więc jest lepiej;-)
Antilko jak egzamin:confused:
Esch a mogę kawkę bezkofeinową?:-D to teraz czekam na znak sygnał, że przyjeżdżasz:-)
ada17 ja to aż się boję, co będzie za jakieś 2 miesiące, jak już zacznę kupować..:szok::-D
Onna cały czas myślę..odezwij się, jak już będziesz miała siłę..ściskam mocno!
Vonko:confused::confused:
Moniś, Anuś, Najeczko, Kajduś, Sensi, Carioca, Ewuś co u Was:confused::confused:

Kochane wczoraj mój mąż po raz pierwszy poczuł naszego Malucha:-) leżeliśmy już w łóżku, ja oczywiście z ręką na brzuchu, Maluch się wiercił i nagle zaczął kopać:-D mąż szybko położył rękę na mój brzuch, a Maluch jak nie kopnie:szok: aż sama poczułam od wewnątrz:-D ale fajnie, jest coraz bardziej ruchliwy:-D
 
czesc dziewuszki
po wczorajszym dniu mialam naprawde dosyc. od rana do prawie wieczora bylam zupelnie sama w domu z Filipkiem, a on na zmiane chcial cyca, marudzil i pieluszke trzeba było zmieniac. w ciagu dnia jadl znow chyba 12 razy i to nie przez chwilke tylko dłuzej... jak maz przyszedl to byłam bardzo niemiła. no ale co tu sie dziwic, on moze sobie wyjsc, a ja ostatnio wyszlam w niedziele sama i to tylko do koscioła. naprawde chwilami dostaje na główkę... do tego uczulenie małemu nie schodzi, wczoraj wręcz było jueszcze wiecej, a ja naprawde jestem na ścisłej diecie: ryż, ziemiaki, marchewka, mieso gotowane/pieczone, gotowane jabłka. nawet masło odstawiłam. wczoraj bylam strasznie głodna i słaba. na chleb z szynka powoli nie moge patrzec. nie wiem co to dalej będzie.moze tez byc tak, ze ja sie stosuje diete, a to jest alergia wziewna... kurcze... pediatra zapisala nam masc z kwasem bornym, a w necie czytalam ze nie powinno sie go stosowac bo jest szkodliwy..zglupiec mozna. do tego fenistil w kropelkach, podobno od 1 miesiaca mozna podawac a znajomy farmaceuta powiedzial ze jest za ostry dla takich maluszkow. i bądz tu madry. kapiemy malego od 2 dni w krochmalu. nie wiem juz sama, strasznie mi go zal jak patrze na jego buzke.
moze pojdziemy prywatnie na wizyte do pediatry ktora jest takze alergologiem i dermatologiem, moze ona cos zaradzi...
onna, co u ciebie?
antila, jak tam egzamin?
Alus, szybko poczulas ruchy...:) super! a ciuszki, hmm rozumiem, ze nie mozesz juz sie prawie powstrzymac:)
Najko, co u was, dawno cie tu nie było...
vonko, wspolczuje... że też jeszcze cie meczą te nudności i wymioty,... ciekawe. no ale ponoc czasem tak jest. mam nadzieje, ze w koncu miną. z karmieniem nadal jeszcze mnie boli prawa brodawka ale tylko w momencie zasysania, pozniej juz jest ok. stosuje tez masc maltan i jest lepsza od bepanthenu ktory mialam wczesniej. co do ciuszkow na wyjscie ze szpitala zalezy jaka bedzie pogoda, najlepiej ubrac na cebulke typu body plus spiochy/pajac na to jakis komplecik sweterek plus spodenki, ewentualnie grubszy kombinezonik. no i zawsze mozna jeszcze kocykiem przykryc. my wiezlismy malego w beciku, nie wkladalismy go w fotelik, bo mielismy blisko do domu, ale wiadomo, bezpieczniej zapakowac do fotelika.
co do cycolenia, to naprawde bardzo wazne sa pierwsze karmienia w szpitalu. trzeba przystawiac, przystawiac i przystawiac. nieoceniona jest pomoc poloznych/doradcow laktacyjnych. mi za malo pomogli i pozniej byly problemy... o czym juz pisalam. do tego nie godzic sie na butle, bo to zaburza odruch ssania u dziecka i potem zle chwyta piers. a ostatnio wyczytalam, ze nawet jednorazowe podanie butli moze dziecko uczulic. i moze tak bylo u naszego. ja nawet nie wiem jakie oni mu tam mleko dali. no i najwazniejsze to sie nie załamywac. po przyjsciu do domku mialam tzw baby blus, łzy mi lecialy z byle powodu, nawet nie umialam powiedziec dlaczego, z jednej strony dlatego ze on nie umial jesc i martwialm sie ze nie przybiera z drugiej strony płakałam ze szczęscia, że on jest z nami, że go urodziłam... w 3-4 dobie ksiazkowo mialam nawałpokarmu, lecialo ze mnie, piersi twarde - wtedy trzeba przystawiac czesto a nawet odciagac, zeby nie bylo zapalenia. ale wszystko jest do przejscia dla takiego maluszka!
w ogole dziewczynki, ciąża to taki piekny czas, stwierdzam z rozżewnieniem... korzystajcie z tych chwil, rozpieszczajcie się, jedzcie przysmaki, relaksujcie się:) jak możecie to wyjedźcie jeszcze gdzies przed rozwiazaniem. potem nie bedzie długo takich możliwości...
o i zasnął sam, troche pomarudzil i zasnął. dzisiaj czeka nas pierwsza wyprawa w foteliku na usg bioderek. a ja pierwszy raz samochodem pojade od wyjscia ze szpitala... normalnie takie atrakcje mnie czekaja, hehe.... z chrzcinami tez przeboje... z teściową i jej radami też odnosnie wychowania maluszka, ale moze w innym miejscu to opisze jak bedzie czas. poki co zmykam, miłego dzionka!
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry:happy:

po wczorajszym dniu mialam naprawde dosyc. od rana do prawie wieczora bylam zupelnie sama w domu z Filipkiem, a on na zmiane chcial cyca, marudzil i pieluszke trzeba było zmieniac. w ciagu dnia jadl znow chyba 12 razy i to nie przez chwilke tylko dłuzej... jak maz przyszedl to byłam bardzo niemiła.

Kajda jakbym czytała siebie kilka miesięcy temu:-p. Z tym ,że mało się u mnie zmieniło: Kuba już skończył rok a ja nadal od rana do wieczora sama -na szczęście cały dzień jestem w domu tylko w weekendy, bo dzięki Bogu pracuję:tak::tak::tak:
 
Witajcie,

Ja jeszcze z pracy pisze... mam dosc tej cholernej pracy: mlynek, mlynek, mlynek... :wściekła/y:

Aleczku moze jutro cos sie doweim nt wyjazdu... ale jak tylko bede iwedziala zaraz sms'ka wysylam... no i bezkofeinowa tez moze byc - jesli taka lubisz ;-)

Kajda ja moze doswiadczenia z dziecmi nie mam ale odstaw moze marchewke - bo wiele dzeici na karoten jest uczulonych..... co do masci to Ci nie pomoge bo nie znam sie ale na glownym sa farmaceutki to moze one cos zaradza....

Vonko wspolczuje tego haftowania....:-(

Antila i jak egzamin??

Onna ODEZWIJ SIE!!!!!
 
reklama
Alek - ja takie sklepy staram się na razie omijać:-(, teraz muszę leżeć a i tak wchodzę na allegro - ale obiecałam sobie poczekać minimum do 20 tygodnia z zakupami. A rzeczy są śliczne, o wiele ładniejsze niż 9-10 lat temu gdy miałam swoje maluszki. Fajnie, że tak już czujesz ruchy, ja od 2 dni mam wrażenie, że coś mi tam "plumka" w środku, ale to takie mało konkretne więc nie jestem pewna. Nie mogę się już doczekać.
Ada, u nas też zimno i leje :-(, nastrój mi przez to siada i cały czas bym spała
Vonka, trzymaj się, mam nadzieję, że niedługo niemiłe objawy miną.
Kajda, moje drugie dziecko też jest alergikiem, na kurz domowy i pewne składniki pokarmowe. Ja też jadłam coś jak Ty, eliminowałam co się dało, a i tak do 3 miesiąca miałam z małym problemy - kolki i wysypka, płacze przy jedzeniu - próby jedzenia do kilkunastu razy dziennie, każde karmienie przerywane płaczem. Po 4 miesiącu bylo lepiej, i alergolog i dermatolog stwierdzili zgodnie (po latach), że jego objawy alergiczne teraz są i tak niewielkie i na pewno to, że karmiłam tylko piersią przez 6 miesięcy i stosowałam dietę eliminacyjną pomogło bardzo. A więc warto się trochę pokatować. Początki najtrudniejsze, trzymaj się.
Eschenbach, mam nadzieję, że teraz już jesteś po pracy :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry