Dzien dobry
Jestem, jestem dziewczęta. Podczytywałam, ale weny do pisania nie mialam ostatnio....jesczze nie podjelam ostatecznej decyzji co ze zmianą pracy i czuje, że sie wykończę chyba, do poniedzialku musze sie ostatecznie okreslic... Powoli moglibysmy sie znowu zaczac starac i jak pomysle, ze mialabym odlozyc starania, to robi mi sie smutno... i to odlozyc na jakies 4 miesiace co najmniej,.... to jeszcze mi gorzej... wiec chyba raczej zostane w tej mojej robocie... ale najgorzsze bedzie jak nie będę mogła dlugo zajść... chyba zwariuję... powiedzialam szefowi ze mam mozliwosc zmiany pracy no i obiecal mi podwyzke.... więc źle nie jest.... ale firma nadal ciezko przędzie... i wku.. mnie w niej wiele rzeczy...
dobra, już nie bredzę
alek to udany wyjazd mialas, fajowo.... ja na razie nigdzie nie jade, a przydaloby mi sie, bo zmeczona jestem. a staranka widze, ze niedlugo tez zaczniesz, fajowo.
moniolek widzę, że z Ciebie tez kibolek, zreszta większość t zgromadzonych widzę, że ogladała popisy naszych ;D
a ja wczoraj bylam w teatrze i w polowie jakies chłopaki młodziaki zaczeli krzyczec, ze wygrywamy 1:0 , haha
dopiero potem jak sie przeszlismy na miasto, to sie okazalo, ze przegrywamy.. ale jaja... no coż
dobra, ide posprzatc troche chate, bo 2 tyg nie sprzatalam i z lekka jest zapuszczona :
buziaki, milej sobotki, papa
