• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
Alisa czasy to byla dla mnie masakra - szczegolnie perfecty :-( do tej pory ich nie umiem....

Lolitka oj to musi Cie bolec.... ja tam od pracy w ziemi uciekam z daleka... zreszta 2 lata temu zle sie to dla mnie skonczylo.... jakies chwasty tak mnie uczulily ze 3 tygodnie na L4 bylam :-(
Ja na kawusi z kolezanka wypalilam prawie pol paczki fajek... a tak dawno nie palilam :/

A ja kobitki zaraz zmykam bo po pracy ide z moja chrzesnica na basen....
 
Dziś ćwiczyłam głównie wszystkie czasy. Nie będę się chwalić. Ciekawa tylko jestem, czy nativy tak pilnują czasów i roztrząsają w praktyce, co było wczesniej, co trwa, a co się zakończyło i ma skutki w teraźniejszości:sorry:

QUOTE]

Te czasy to pic na wode fotomontaz. Umiesz ich czy nie umiesz -wsie Cie zrozumieja zawsze. Tak dlugo jak tylko trzymasz past versus future and present.

Simple Past, Perfect Past - suma sumarum to samo znaczenie maja, i zawracanie glowy w szkolach nauczaniem tego. Pamietam jak to mietolilam tyle lat w ogolniaku, potem na studiach. A praktyka swoje....

Mialam swoich "jedynych" nativow spikerow i jakos mi nigdy zaden nie powiedzial ze mieszkam czasy....A na klasowce pewnie by pala byla wiec Laska - nie stresuj sie czasami
 
A my z mlodym zdecydowalismy ze dzisiaj wypalimy nasza ostatnia fajke przed ICSI. Pojdziemy na taras i sie opalimy jak 2 dziki

Chyba fajkę pokoju ;-)

Te czasy to jakaś masakra. Mówię dziewczynie, że Niemiecki to przy tym bajeczka z rodzajnikami, odmianą i rekcją :laugh2:
W końcu Angielski tłukę nie do jakiegoś egzaminu, tylko dla siebie, żeby nie zasłaniać się ciągle Niemieckim ;-) I mój M. tłucze ze mną. Śmiesznie, jak czasem zwala ode mnie zadania... jak byśmy w jednej ławce szkolnej siedzieli;-)

Jagienka, sadełko z bobra by się przydało:laugh2:
 
Jak cos trza podpowiedziec z tymi czasami -to wal. W koncu czlek od 5 lat po polsku nie mowi, tylko ingliszem sprecha wiec cos w tej glowie jest

A fajka - wlasnie sie robi i idziemy jarac. W miedzyczasie kapusniaczek robie bo bedzie jak znalazl na obiad (razem z salatka szpinakowa)
 
Jak cos trza podpowiedziec z tymi czasami -to wal. W koncu czlek od 5 lat po polsku nie mowi, tylko ingliszem sprecha wiec cos w tej glowie jest
Dzięki :) Pomogę Ci w Polskim jak by co - dziecko trzeba będzie przecież przyuczyć :laugh2:

A fajka - wlasnie sie robi i idziemy jarac. W miedzyczasie kapusniaczek robie bo bedzie jak znalazl na obiad (razem z salatka szpinakowa)

No, to smaczego!
 
Jakie tam smacznego. Obiad o 18.00 zawsze. Tera tylko gotuje coby kapustka troche postala - lepsiejsza jest.

A fajka gotowa :)

ps. z polskim zaczynam w sensie miec problemy. sie wyslawiac w sensie nie umiem. slow brakuje.....:(
 
reklama
Dziewczyny, jakie macie plany na wakacje? Ruszacie się gdzieś? - Ja miałam z brzuszkiem spędzać je nad polskim morzem, a że wszystko się poknociło, to myślimy o czymś umiarkowanie exotico. Mam dość bakterii i nie szukam nowej do kolekcji. Dlatego myślę o naszym kontynencie. Macie jakieś tippy?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry