reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Kochana


To sprawa indywidualna - IV zawsze rodzi "moralne/etyczne" pytania

Odpowiadajac na Twoje pytanie.... Jesli masz duzo pieniazkow to mozesz zaplodnic jedno jajeczko...ale to jest wogole niepraktyczne i juz mowie dlaczego

Kiedy masz punkcje - pobiera sie pecherzyki i sprawdza ile tka naprawde masz tych jajeczek. Pozniej - przy standardowym IVF - plemniorki sa w tym samym "pojemniczku" co jajeczka i nastepuja zapladnianie. Nigdy nie wiesz ile z tych komorek zostanie zaplodnionych.


Jesli wezmiesz tylko 1 jajeczko do zaplodnienia - nie masz gwarancji ze to nastapi i stracisz caly cykl na hormonach plus stracisz duzo kasy....


No ale to indywidualna decyzja

tak myślę np. 2-3 komórki poddać próbie zapłodnienia i jeśli będzie sukces to wszystkie wykorzystać przy pierwszej próbie a resztę komórek pobranych zamrozić to przy następnym cyklu nie trzeba by było przechodzić wszystkiego od początku? Dobrze kombinuje czy może coś pokręciłam?
 
reklama
To chcesz w koncu mrozic czy nie ???
Troche sie pogubilam

Nie slyszalam o sukcesie mrozonych komorek wiec ciezko doradzic. Proba 2-3 jajeczke tylko moze Cie duzo kosztowac

Oj może coś zamieszałam. chciała bym zamrozić ale nie zarodki tylko same komórki jajowe czyli komórki nie zapłodnione aby nie powtarzać procesu pobierania komórek Jakoś dla mnie zarodek=człowiek.
 
Kochana

Wiec moze Cie to potencjalnie sporo kosztowac.
Ja nie wnikam w Twoje podejscie do tematu bo kazdy ma swoje.

Twoje rozwiazanie moze duzo kosztowac bo:

1. Okolo 30% jajeczek sie nie zapladnia w standardowym IVF. Tak se mysle ze chyba ICSI by zwiekszylo szanse w Twoim przypadku bo zaplodnienie jest gwarantowane

2. Jak juz sie zaplodni - to nie wiadomo czy sie bedzie rozwijac. Tu nastepne 30% bo albo po prostu moga nie przetrwac do transferu albo moga sie zle dzielic i beda slabej jakosci

3. Gdy mrozisz komorki - domyslam sie ze przezywalnosc po rozmrozeniu jest jeszcze mniejsza niz embironow (dosc duzy odsetek ginie podczas rozmrozenia, bo po prostu tego nie wytrzymuja)

Jak sobie pomyslisz o tym powyzej - to proba zaplodnienia z 1-2 jajeczkami jest bardzo ryzykowna. A podejsc za wiele nie mozesz miec bo hormony Cie rozwala
 
Motylek poza prl wszystkie hormony wyszly mi ok a na monitoringu teraz sie okazalo ze jednak jest nie tak ze mna... uwazam ze poza hormonami do plenej diagnostyki trzeba zrobic monitoring i jezeli sa wskazania to jeszcze droznosc.... ale to wszystko w przypadku kiedy przez jakis czas nie udaje nam sie zajsc w ciaze...
 
Motylek poza prl wszystkie hormony wyszly mi ok a na monitoringu teraz sie okazalo ze jednak jest nie tak ze mna... uwazam ze poza hormonami do plenej diagnostyki trzeba zrobic monitoring i jezeli sa wskazania to jeszcze droznosc.... ale to wszystko w przypadku kiedy przez jakis czas nie udaje nam sie zajsc w ciaze...
Eschenbach - ale co wyszło, że jest nie tak? Możesz coś więcej powiedzieć?
Ja jestem umówiona do lekarza na piątek (jeszcze do Berezy - potem zmienię:tak:), no chyba, ze wcześniej przyjdzie @ to przełoże wizytę i od razu umówię sie do innego, ale z tymi terminami u nich to jest skaranie!
A na ten monitoing to się chodzi jakoś poza kolejką? Bo mówiłaś, że co 3 dni... a tu terminy czasem 2-3 tygodniowe do lekarza, to jak to ma wyglądać?
 
reklama
Krzynka dokladnie tak jak napisala Lolitka monitoring masz co 2 - 3 dni. Ja chodzilamw ronze miejsca gdzie akurat przyjmowal moj gin.... a u mnie po dzisiejszym monitoringu wyszlo podejrzenie zespolu LUF... jakby tego wszystkiego bylo malo :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry