reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Witajcie,

U mnie @ dalej brak....

Lolitko pewnie zbierasz sie powoli juz do szpitala.... mysle o Tobie mocno!!!!

Motylku no oby... bo pierwszy monitoring pokazal ze jest zle.... oby w drugim to sie nie potwierdzilo...
 
reklama
Mój mąż nie był leczony. Lekarz kazał mu sie zdecydowac na operacje ze wzgl. na zylaki ale sie nie zdecydowalismy. Troche go podfaszerowalam witaminkami, ale nie sądze zeby to mialo wplyw. Raczej ogólnie zmiana diety..stylu zycia o czym kiedys pisalam na tym wątku.

wspomniałaś w poprzednim wątku, że już macie córeczkę? długo się staraliście.
Mi tez udało się raz ale ciąża przestała się rozwijać ... to było na poczatku tego roku. czy to choróbsko postępuje jakoś?
 
No jestem...i po wszystkim

Pobrano 16 jajorcow - wiec wsie oocyty byly pelne. Sam zabieg byl malo przyjemny - wkuwali mi sie 6 razy w jajniki bo mialam sporo tych jajorkow. Prawa strona bolala jak cholera mimo znieczulenie. Lewa byla ok - prawie nic nie czulam

Teraz si tyllko siedzimy i modlimy o plywakow. Bo kura zniosla duzo jajek, ale z plywakami jest znak zapytania. Z rana znalezli tylko 2 - ale maja szukac dalej. Okolo 14-15 bedziemy do nich dzwonic ile ich w sumie znalezli

Ja teraz siedze i czuje jak jajniki i macice mam opuchnieta. Lekarka powiedziala ze jestem na granicy hiper i moze to sie zdazyc w nadchodzacych dniach. Mam duzo lezec, malo chodzic min do transferu
 
Esch - damy rade. Wierze ze znajda jeszcze kilka: inaczej byc nie moze :-)
Mam tylko nadzieje ze przynjemniej 10 coby miec eskimoski na przyszlosc.

A w weekend sie bedzie dzial seks na szkielku - i bede sie modlic zeby sie ladnie barabanily i dzielily
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry