helllo Kobietki!!!
Kurczę...tyle się opisałam i mi sie skasowało!!!!

No nic, spróbuję jeszcze raz. Pisałam, że padnięta jestem jak koń po westernie, nawet spiningu mi nie trzeba. Miłam maraton po Oxford St., to jest najdłuższa ulica Londynu z samymi sklepami. Nic sobie nie kupiłam

a nóg nie czuję!!! Zasr...y Londyn!!!! Jak mi jeszcze raz któraś z Was napisze, że tu się lepiej robi zakupy, to za uszy wirtualnie wytargam!!!!;-):-)
zuzanka, nie wiem czy to podświadomość...czy tabletka razem z ziółkami działa...no ale coś mnie tam ściska, kłuje...na razie poczułam ze dwa razy w ciągu całego dnia

ale mam nadzieję, że się rozhulają...byle nie za bardzo, żebym była na chodzie.
kok.o zrobiłam te ziółka według Twojej i
muminiej receptury..czyli wszystko na raz wymieszałam w jednym wielkim pojemniku i udzielam sobie codziennie po łyżeczce. A powiedz, można to to słodzić??? tak chociaż z pół łyżeczki??? bo na gorzko ja tego nie przełknę...

chyba, ze nie można...no to jakoś sobie to będę wlewać prosto do żołądka tak jak się na siłę karmi gęsi:-)
kasia.natka...też Ci zazdroszczę wizyt mamusi...moja jeszcze u mnie nie była, co roku ją namawiam, zawsze coś staje na przeszkodzie i nie przyjeżdza, ale już jej zapowiedziałam, jak sie moja dzidzia urodzi, to już nie ma siły, musi przylecieć!!!!
bionda, widzę, że dopuściłaś Twojego Y., to kompa i zlikwidował Ci wirusa

no to nadrabiaj teraz pisanie, nadrabiaj :-) A tempki ja bym na Twoim miejscu teraz już nie mierzyła, nie wiesz jaką masz swoją niską, jaka jest wysoka...szkoda Twojego zastanawiania się, kombinowania...chociaż fajnie jest nagle zobaczyć 37 lub więcej :-) W nowym cyklu zacznij sobie od początku, zapisuj, mierz o tej samej porze, tym samym termometrem i w tym samym miejscu i dopiero wtedy można coś z tego wyczytać...Tak mnie nasze dziewczyny wyszkoliły, to i Tobie to piszę
Muma...z tego wszystkiego już nie wiem czy Ci wczoraj napisałam

ziółka dotarły, już drugie dzień piję, tak więc Kochana jeszcze raz wielkie dzięki!!!! Zerknęłam na ten adres na paczce i faktycznie w kodzie pocztowym "N" wygląda jak "W", no i Angole już sie nie doczytali i odesłali

no ale najważniejsze, ze już są...a paskudztwo bleeee jakich mało piłam...ale nie grymaszę, jak trza to trza!!! buziaki dla Ciebie za pomoc!!!!
ani@k...trzymam kciuki za Twoją tempkę, żeby już nie spadła &&&&&&&&&& no ale by było, pierwszy cykl staran i bach!!! fasolka!!!!!
bzzzz...ja z tych nietrunkowych (oprócz winka na endo;-)) ale tą żurawinówką to mi narobiłaś smaka!!! oj, chyba zwalimy Ci się wszystkie na degustację hehehe
brzózka...a Ty co??? dalej po polach ganiasz??? jak tam staranka??? a zwierzaczki wszystkie zdrowe? owieczki hasają po łąkach??? zimno się znowu zrobiło, to pewnie wolą siedzieć w ciepełku, nie?