reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Witam się z rana!!!

ja jednak sobie odpuszczę chyba , te starania i obsesyjne myslenie doprowadzą moje małżeństwo do upadku a i relacje z rodziną podupadną więc na pytania teściowej odpowiem że jestesmy bezpłodni oboje i myślimy o adopcji a obecnie cieszymy się że mamy psa w domu i to jakaś namiastka jest przecież :angry:

Ja też bym sobie na Twoim miejscu odpuściła.. a na jej pytania odpowiadałabym w sposób "minimalistyczny".
Ani@k oj oby się spełnił ,życzę każdej ...naprawdę ...bzzz a żurawinóweczkę ostatnio piłam od Ciebie i była pyszna :tak::-)więc Ani@k polecam wyroby bzzz

Ja osobiście baaardzo żurawinę lubię i najróżniejsze z niej wyroby.. i wierzę Ci Zuzka że Bzzzz jest mistrzynią w wyrobach żurawino-podobnych.. jest tylko jedno ale.. po jednej takiej wizycie myślę ze Bzzzz już by nie chciała abym do niej przyjeżdżała.. :tak: bo jak mi coś zasmakuje - kaplica!!!! Pałką bejsbolową trzeba mnie odganiać :-)

a Muma czemu ma tak odpoczywać? ... coś chyba przegapiłam ? czy wiecie coś czego ja nie wiem? :eek::baffled::baffled::confused:
dzisiaj badania miały być, usg i awidność... (:baffled:... albo coś pokreciłam) i co?

Ani@k mam nadzieje,ze Ty teraz na spinningu pedałujesz? ;-):-)

Muma przez zabieganie musi wypoczywać.. relaks ciążowy to najlepsza rzecz pod słońcem!!! :tak:
Co do spinningu - po świętach zaczynam - już postanowione!!! :sorry2::cool2:

byle jakoś ten kwiecien przetrwać :tak:

Przetrwasz kochana!!! Jesteś silną babką (nie chodzi o mięśnie spinningowe;-)) Ja po cichutku trzymam za Ciebie kciuki i wznoszę modły do Stwórcy!!! Może ingerencja osób trzecich coś zadziała w sprawie??? :sorry2:

ani@k...trzymam kciuki za Twoją tempkę, żeby już nie spadła &&&&&&&&&& no ale by było, pierwszy cykl staran i bach!!! fasolka!!!!!

Jak by się spełniło to osobiście bym Cię w Londynie wycałowała!!!! :-)

Ani@k -nooo jak drapie Cię pazurek mały to już wiadomo co jest grane !! :tak: &&&&&&&&&&&&

Obiecuję że nie będę się nakręcać.. ;-)

A jajniki od 2/3 dni buzują jak szalone :confused: chyba nigdy tak wcześniej nie miałam..

Widok Fasola machającego - bezcenny!!!! Już niedługo główka zmieni gabaryty :tak: i zobaczysz jaki wtedy jest "odłot" ;-)
Dziękuję za procje świeżutkich fluidków - łapię trochę!!!

Kasia.natka mi się wydaje że Muma na chłopaka wysyła ~~~~, a Ty podeślij troszkę na dziewczynkę :sorry2:plis!!!!

Bionda jak się sprawa ma???? Rozumiem że czujesz się "inaczej"??? &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Brzózka heloł??? Może warto by było nam coś napisać o sobie???:sorry2:

Miłego dnia...
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam
ja jednak sobie odpuszczę chyba , te starania i obsesyjne myslenie doprowadzą moje małżeństwo do upadku a i relacje z rodziną podupadną więc na pytania teściowej odpowiem że jestesmy bezpłodni oboje i myślimy o adopcji a obecnie cieszymy się że mamy psa w domu i to jakaś namiastka jest przecież :angry:

to tyle ode mnie nie chce absolutnie aby ciężarne tu na tym forum myślały że pałam do nich nienawiścią czy zazdroszczę , nic bardziej mylnego

a ja osobiście uważam ze masz problemy z określeniem pewnych priorytetów w swoim życiu ... nie obrażaj się od razu jak to przeczytasz, ale ty masz dziewczyno porządne problemy .Starania się o dziecko są męczące , stresujące i w ogóle wiem to z autopsji, ale na litość boską najpierw uporządkuj swoje życie - najbliższe otoczenie -relacje w domu z rodziną, z mężem...Podejmij konkretną decyzję i staraj się do niej dążyć - nie można tak funkcjonować że dzisiaj decydujecie się na adopcję, jutro znowu będzie piękny dzień więc wrócisz do starań a za dwa dni obrazisz się na teściową i M. i już się nie starasz:no: Wiele rzeczy dzieje się w naszej głowie, więc najpierw tam trzeba zrobić porządek, potem wokoło i trzymać się podjętych decyzji AMEN.
Nie musisz wcale się ze mną zgadzać - zrozumiem , ale tak to wszystko odebrałam czytając twoje wypowiedzi -powodzenia .

Miłego dnia dziewczynki :-)
 
zuzanka i jak tam? czujesz juz jakieś ruchy w jajnikach? ;-):happy:

za 2 dni pewnie dadzą o sobie znak :-) jeszcze @ dzisiaj była widoczna na froncie więc niech zniknie wtedy pewnie się ruszą :rofl2::tak:

Ale że co to ma oznaczać??? Zuzanka te ruchy w jajnikach to związane z robionymi przez Ciebie badaniami czy ja coś przeoczyłam..:confused:

Wiele rzeczy dzieje się w naszej głowie, więc najpierw tam trzeba zrobić porządek, potem wokoło i trzymać się podjętych decyzji AMEN.

Bzzzz dziękuję za tą wypowiedź. To naprawdę cenne i o to chodzi!!!
 
bzzz- źle mnie zrozumiałaś a może ja się źle wyraziłam ? - wersja o adopcji jest dla teściowej , skoro nie pomogły inne tłumaczenia myślę że to ją zatka.
poprawić relacje ? niestety ludzi nie da się zmienić a skoro nie można się od nich odciąć. trzeba jakoś funkcjonować , nie ? to się nazywa przystosowanie do warunków ,
nie mogę stale myśleć o staraniu sie o dziecko bo zwariuje , mam w swoim życiu wiele innych spraw dla których warto żyć i się poświęcać .
włąśnie zrobiłam sobie w głowie porządek - nie myśle tylko o dziecku jako sensie mojego życia ,
wiem że wiele z Was na tym forum ma to jako cel nadrzędny ale ja nie dam rady , nie stać mnie nawet na inseminacje w chwili obecnej więc po mam walić głową w mur ? nie wykupiłam nawet leków na stymulacje bo sie pochorowalam na grypę a potem na zpalenie tchawicy i poszło na inne leki , może wy macie kasę ? ja nie mam , nie mam też pracy stałej bo tu tak jest - bezrobocie 20 % , szukam pracy ale z marnym skutkiem , jestem wdzięczna mojemu mężowi że potrafi siedzieć w delegacji po to aby nam się lepiej żyło - nie mamy studiów bo nasi rodzice są biedni i nas nie wykształcili - ale dajmey sobie radę i nie musimy prosic opieki społecznej o zasiłek i z tego tez mogę byc dumna
będę tu zaglądać z ciekawości ale ja odpadam z wyścigu o ciąże :confused:
 
Ostatnia edycja:
Hej Dziewczynki,

lumina - dobrze, że sobie układasz sprawy wg ważności, trzeba zacząć od początku żeby się nie okazało , że coś co ma być wielkim szczęściem stanie się jeszcze większym problemem.
Ja się nie chcę wymądrzać ale to nie do końca tak jest, że jak jest bezrobocie to właśnie Ty nie masz szans na pracę albo , że jak jesteś z biednej rodziny to nie możesz mieszkać w domu z ogródkiem i oczywiście z dala od teściowej (cokolwiek by nie było tą "teściową";-)) Jestem tego najlepszym przykładem, nie chcę pisać o szczegółach ale wierzę, że naprawdę pracą ( i to także nad sobą) można osiągnąć wszystko. No ja jeszcze miałam M, tzn mieliśmy siebie nawzajem i sorki ale w d.. mieliśmy tych, którym się kiedyś coś tam nie podobało, w d... miałam prace, w których coś mi nie pasowało, szefów durnych, jedno mam życie i robię wszystko, żeby było mi w nim i moim najbliższym jak najlepiej, bez poświęcania siebie ani czegokolwiek.
Życzę Ci żeby się udało, poukładało, nie zostawiaj nas zupełnie, trzymam kciuki za powodzenie &&&&&&&&:-)

Ciekawa jestem bardzo co nam ten kwiecień przyniesie ? :happy2: Bo na pewno będzie nas więcej pod koniec miesiąca, prawda ??
Ja od dzisiaj już mam Julę w domu bo za chwilę przecież Święta, więc jest nam wesoło i od razu raźniej :tak: W piątek mam te wyniki ze szpitala a póki co odpoczywamy, delikatnie posprzątamy coś tam , może w czwartek na zakupy skoczymy.
Niby jest słonecznie ale raczej mroźno u nas , a szkoda :baffled:
 
hej,hej

ja dzisiaj podjechałam do domu z pracy i pracą hehe ;-):tak: bzzz święta racja ...:-)
kok.o ja też czasem potrafię wypłakać się eMowi w koszulę i mi lepiej,na pewno pomaga,ja mogę mogę z pełną świadomością powiedzieć ,że to dobry chłopak :tak:
Ani@k chodzi o to ,że moje jajniki są na stymulacji hormonalnej tak jak u katiuszki i podwójnie szaleją przynajmniej powinny :-p:-pa jak będzie się okaże......
Muma mówiłam,że będzie dobrze,a się nie słuchasz!!!:wściekła/y:cieszę się,że u Was wsio ok :cool2::tak:tulę Was.......ja pamiętam jak Ty pisałaś ,że będziesz ostatnia z Nas o fasolinę walczyć :happy2:
katiuszka a wiesz,że ja wielokrotnie słyszałam,że w Londynie fajne zakupy można zrobić?! ja to chyba mam zboczenie modowe i mi nic mi się nie podoba albo nie jest ta moda ,którą ja lubię :szok::-D i w szafie mam dużo starych z przed lat ciuchów :tak:modnych do tej pory :-):-D

lumina każda z Nas ma w życiu priorytety ja w swoim życiu osiągnęłam wszystko dzięki sobie samej ,mam pracę bo jej do skutku szukałam ,mam piękny dom ,samochody i kochającego M ,ale w życiu przeszłam coś czego nie życzę najgorszemu wrogowi ,wychowuje najmłodszą siostrę ,mam przyjaciół ,rodzinę i to dla mnie jest najważniejsze ...każda tutaj z Nas ma przeróżne w życiu problemy ,przeszła rozczarowania ,załamania itd ale każda ma siłę wierzyć ,że jest w życiu coś o co warto walczyć ,nie odniosłam wrażenia na tym forum,że jest to wyścig o dziecko,z wieloma dziewczynami z forum się zaprzyjaźniłam i jest mi z tym bardzo dobrze ,forum traktuje jak rozmowę z przyjaciółkami a nie ,która i kiedy ma owu i czy będę pierwsza z II kreskami ,to co piszemy czyli kiedy co i jakie leki bierzemy i ,że chcemy mieć dziecko to jest normalna kolej rzeczy i normalna rozmowa kobiet marzących o potomstwie,nie wiem jak Ty ale ja w tak rozmawiam z przyjaciółkami a nie ścigam się .
Moja rodzina (a jest duża)wie o naszych problemach i Nas wspiera ,przyjaciele ,znajomi a każdy z nich ma swoje dzieci przynajmniej po 2 małych i co roku jest w rodzinie ciąża ,nie zazdroszczę cieszę się z nimi bo to nie jest ich wina ,że ja akurat w tym czasie nie mam ,dodaje sobie siły myślami ,że ja tez będę się cieszyć swoim maleństwem w odpowiednim czasie.......!!!


...robiłam wczoraj listę badań do iui i cennik jakby ,któraś była zainteresowana to pytajcie:tak:
 
zuzanka - a powiedz, bo ja ostatnio zakręcona byłam, do czego Ty się teraz stymulujesz ? :-)
No dokładnie ja też z Wami piszę bo się zaprzyjaźniłam i w dodatku mam nadzieję, że nikogo ta moja ciąża nie boli (właściwie to prawie pewna jestem , że nie :-p).
Wiecie ja to się czasem boję, że tak mi się w życiu udaje wszystko.., że to się kiedyś wszystko sp.. na maksa, ale jednocześnie cały czas , codziennie dbam o to.
Tylko zdrowia się nie da naprawić jakby coś...
 
lumina ten "wyścig" to każdy ma swój i tylko od nas zależy w jakim stylu "przebiegniemy trasę do mety" :tak: myślę że każda starająca się i wystarana na tym wątku oprócz chęci oprócz pragnienia wydania na świat dziecka i dążenia do tego kosztem wielu wyrzeczeń ma też inne życie, problemy, radości itp. tyle że tutaj rozmawiamy głównie na temat "1 dziecko po 30-stce"
mnie nie przyszło do głowy że mogłabyś mnie nienawidzić za to że jestem w ciąży ale nie da się ukryć że z twoich wypowiedzi widać że bardzo do siebie bierzesz cudzą radość z tego stanu :baffled: kwestia finansowa - a myślisz że dlaczego dziewczyny żyją z dala od rodziny np. Anglia, Włochy? przecież nie dlatego że tu spały na kasie a tam się w niej kąpią :sorry2: takie czasy i każdy radzi sobie jak może ale najważniejsze to tak jak napisała bzzz - uporządkować swoje priorytety
życzę ci jak najlepiej i wierzę że doczekasz się swojego dzieciątka, trzymam kciuki i pamiętaj że zawsze będzie tu miejsce dla ciebie :tak:

Kasia.natka, nieobecność jak najbardziej usprawiedliwiona. Moja mama była u mnie ostatni raz 4 lata temu. I to jest jedyna rzecz której mi tu brakuje. Fajnie by było zaprosić mamę na kawkę lub obiad od czasu do czasu :tak:.
rozumiem cię bardzo dobrze :tak: telefon czy skype to nie to samo, na szczęście my staramy się jeździć do nich co kilka m-cy

kasia.natka nic nie szkodzi że się pomyliłaś mi jak Ani też się myli bez ciąży ostatnio ser do chlebaka włożyłam i jeszcze miałam pretensje do domowników ,że nie kładą nic na miejsce :laugh2::rofl2: :tak:
o tak tak czasem wyskakuję do mężusia że coś jest nie tam gdzie powinno a on patrzy na mnie jak na wariata bo przecież ja sama to odkładałam :-D teraz już się przyzwyczaił i nie zwraca uwagi tylko czasem się śmieje np. wczoraj jak przy kasie zamiast karty do płacenia wyciągnęłam telefon :sorry2:

kasia.natka...też Ci zazdroszczę wizyt mamusi...moja jeszcze u mnie nie była, co roku ją namawiam, zawsze coś staje na przeszkodzie i nie przyjeżdza, ale już jej zapowiedziałam, jak sie moja dzidzia urodzi, to już nie ma siły, musi przylecieć!!!!:tak:
plan jest świetny! masz więc podwójny cel ;-) kciuki za realizacje &&&

Kasia.natka mi się wydaje że Muma na chłopaka wysyła ~~~~, a Ty podeślij troszkę na dziewczynkę :sorry2:plis!!!!
nie musisz prosić :dry: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Muma
super że fasol tak ładnie rośnie :tak: oby tak dalej &&&

i dla wszystkich zainteresowanych ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
Muma skarbie ja stymuluję się na razie na naturalny cudzik :-):tak::-D ,coś mi się jajniki rozleniwiły chyba ? chciałam iui w tym miesiącu ale 2 tyś nas to wyniesie i nie damy rady przed świętami tyle kasy oddać na badania ,poczekamy i odłożymy na in vitro :tak:a może nóż widelec i natura da nam radość :happy2:
z tym popsuciem się jak jest wszystko ok to tak bywa,ale Ty się nie martw moja babcia zawsze mówiła,że "jesteś sobie sam kowalem życia" i "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz "więc jak chcesz aby było dobrze i dążysz do tego to będzie ,ja w to wierzę ....mi nikt nie dawał takich nadziei ,a jak teraz patrzą i widzą ,to się śmieją ,że łobuz byłam i nigdy by nie powiedzieli,że na ludzi wyjdę hehehe:-);-):tak::-D pamiętaj nic się nie popsuje........
kasia.natka to fajnie babka pewnie się dziwnie patrzyła co?:tak::-)ja widzę ,z opisu wszystkich dziewczyn ,że te Nasze chłopaki to duszyczki takie ,Twój pobłażliwym okiem patrzy na Twoje akcje jak mój :cool2: tylko u mnie nie ma wytłumaczenia hehe a Ty już z niunią popatrzycie na niego i od razu mu serce mięknie a ja swojego muszę brać na oczyska hehe :szok:
 
reklama
zuzanka - i pewnie, jest wiosna - teraz najłatwiej o naturalny cudzik :tak::tak:&&&&&&&&&&&&&&&&&&& We wszystkich filmach przyrodniczych nawet tak mówią ;-):-)
kasia.natka -ser do chlebaka a telefon zamiast karty :-) spoko luzik, to mija w dniu porodu i potem już wszystko jest na miejscu i wiadomo do czego służy :tak::tak: Kiedy masz teraz USG ? Mnie na ostatnim usg przyspieszył się termin o 2 tygodnie prawie i tak faktycznie było :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry