reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

no troszkę jest kłucia,ale zrobienie badań to wcale nie jest takie skomplikowane,dobra organizacja wizyt lekarski i badań :tak::-)też byłam przerażona jak zobaczyłam pierwszy raz ,później jak zaczęłam dzwonić umawiać się na wizyty i pojechałam z badaniami to kilka dni i po sprawie :tak:

No tak.. dobre rozplanowanie i wszystko idzie jak po maśle :tak:

ani@k...powiadasz, że do spa się wybierasz...wow!!!! super!!!! byłaś już tam??? bo ja ...wstyd się przyznać...ale nie byłam:zawstydzona/y:pewnie jakbym nawet tam pojechała, to nie wiedziałabym co z czym robić...masować? leżeć w błocie czy cuś...ja jestem trochę na bakier w tymi zabiegami upiększającymi itp. nawet u kosmetyczki nigdy nie byłam!!! moje koleżanki chyba wszystkie łażą po salonach, a ja raz na rok sie zmuszę, zeby pójśc do fryzjera:-D może warto by się wybrać na jakąś super wypasioną maseczkę????:happy:

Oj Katiuszka ja nie z tych co się w spa na codzień obracają :zawstydzona/y: To raczej wyjazd leczniczo-wypoczynkowy, a że oferują masaże i takie tam - będę korzystać.. mnie oprócz eMa i mojej siostrzenicy jak do tej pory nikt nie masował więc nie wiem jak będę się czuć na przełomie maja i czerwca.. pewnie lekkie zdziwienie będzie się rysować na moich oczach :szok: i przezyję "mój pierwszy raz" :-D :-):eek:
Poza tym myślę że akurat Tobie takie upiększające zabiegi nie są potrzebne..:tak:

dr.powiedziała do lipca mamy czas............a lipiec zbliża się coraz bardziej....a u nas niestety bez zmian...:(:(:(:(teraz to każda opcję bierzemy pod uwagę....!

Ale zaraz staniecie na starcie bo za progiem przecież dni płodne.. a czas do lipca może być wypełniony przeróżnymi niespodziankami:tak: &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

AniOk, a w jaki sposób sobie pomidorówkę obrzydziłaś? Przecież to najlepsza zupka jest, nie kok.o?

Kiedyś pewna sędziwa osoba zaserwowała mi czarninę. Wiadomo, zupa miała chyba kolor czerwony.. ja byłam małą dziewczynką i zjadłam to ohydstwo z obrzydzeniem ale pod groźbą "jak nie zjesz nie wypuszczę Cię do domu" i co miałam zrobić??? Zjadłam a jak już się w domu znalazłam zwróciłam całą zupę i od tej pory nie cierpię nic co ma kolor zbliżony do czerwonego/pomarańczowego/pomidorowego i co się zwie zupą pomidorowa..
Wiem że głupota bo moja Mama zawsze robiła (podobno) pyszną pomidorówkę.. i mimo dobrych chęci zamiar skosztowania kończy się zawsze odejściem od talerza z zatkanym nosem.. :-(
No i kolejne moje dziwactwo :szok: bo sos pomidorowy do gołąbków - UWIELBIAM.. :sorry:
 
Ostatnia edycja:
reklama
dzień dobry
a no tak...ja wczoraj doczytałam i poszłam spać bo nikogo nie było ....:-( dzisiaj się wyspałam, wstawiłam pranko, zaraz biorę się za zupkę i jadę po południu do miasteczka ...
Ani@k z tą pomidorówką to nieźle ... ja uwielbiam tą zupę i nie wyobrażam sobie jadłospisu bez niej, zresztą ja mogę jeść tylko zupy ,mięsko może dla mnie nie istnieć ...
katiuszka - spakowana ? zresztą co tu brać jak i tak większość czasu będziecie w łóżeczku ....a tam ubrania nie są potrzebne :tak:
bionda - znam smak karczochów, moja teściowa jakiś czas przebywała we Włoszech i jak przyjeżdzalą to z prezentami "karczochy, winko, szynka suszona , salami , parmezan -same pyszności ...jednak ogór kiszony ma u mnie I miejsce bezkonkurencyjnie
kasica -działajcie, działajcie i nie nastawiaj się tak żeby doczekać do lipca ... trzeba myśleć pozytywnie, skąd wiesz jakie niespodzianki przygotował dla ciebie los - ja tak jak szłąm na transfery to za każdym razem "wypróbowywałam" naturę, a czemu nie? i za każdym razem wierzyłam że będzie ok. Cały czas wierzę chociaż nie mam takich dużych szans jak ty .Jednak w styczniu coś się zadziało...co prawda nie spończyło się najlepiej ale dla mnie to dobry znak . Trzymam za ciebie kciuki- i więcej optymizmu babo !!
 
eloo :-)

hihi bionda, szynszyl wczoraj spędził wieczór w spokoju, za to eM jak wrócił, to mu nie darowałam, mimo ze wykonczony przylazł ;-):-D A pomidorowa? no toż to najlepsza zupa na swiecie! :-D Ani@k no współczuje, takie pyszności Cie omijaja w zyciu:tak: Ale rozumiem traume z dziecinstwa. Matko, jakbym miała czernine zjesc to pewnie tak samo bym reagowała jak Ty :sorry: bllleeeeee
Wiecie co? ja chyba nigdy karczochów nie jadłam :zawstydzona/y::sorry: ... nie kojarze w ogóle..:sorry: Ale ogórasy kiszaki i owszem :-D

Ani@k Ty dziś podgrzałas sie troche!! :-) &&&&&&& dobrze sie zapowiada! :tak::tak:
 
Ja czytam teraz książkę w której opisywane były "włoskie stragany" keidy u nas panował stan wojenny. Ile tam było różności!!! :szok: Prawie tyle sprzedawał włoski rolnik ile teraz jest u nas wyboru. No i jak się dziwić ze Biondowe opowieśći o "jakiejś" zieleninie czy innych frykasach budzą w nas zdziwienie.. ja nie jadłam karczochów (chyba że nieświadomie na polsko-włoskiej pizzy gdzieś w jakieś spelunie zwanej pizzerią) nie mogę też nigdzie wypatrzeć fenikułu.. albo ślepa na "nowości" jestem :zawstydzona/y:
Bionda wspominała jeszcze o "polewce" mi się kojarzy ta zupka z "maczanką krakowską" a jak to nie to, to kojarzy mi się też z "kartoflanką". Ale ze mnie taki kucharz jak z koziej doopy trąbka :szok: więc .. jak już pisałam wcześniej - narzaie cały czas stołujemy się na mieście..
Choć gdy zostanie wydana "schiz'nięta książka kucharska" - będę jej pierwszorzędnym naśladowcą :tak:
Kok.o moja temp. jakby to powiedzieć, chyba podskoczyła z okazji wiszącego w powietrzu przesilenia świątecznego.. coś czuję że mnie powolutku "rozkłada".. :-(
Tak mi przypomniała się zeszłoroczna Wielkanoc - też byłam w stanie rozkładu, cóż, w moim przypadku hisotria lubi się powtarzać.. :sorry:
Bzzzz a co za zupkę dziś serwujesz? Za mną chodzi wczorajsza Muminowa.. apropo's ogórkowej - ile ja bym dała aby ją codziennie jesć!!! I do tego pierogi ruskie mmmmmmniam!!!!


Brzuszek lub podbrzuszek mnie boli.. prawie jak na @.. :zawstydzona/y: ale @ dopireo za tydzien.. :baffled: no i się "drapania" skończyły i buzowanie też się skończyło.. teraz tylko boli.. buuuuuuuuuuu
 
Ostatnia edycja:
witajcie dziewczyny!!!!!wiem,wiem,ze do lipca niby jest jeszcze troszkę czasu i wiem,ze moze stac się CUD!!i uda mi się zajść naturalnie w ciążę!!!OJ BOŻE JAK BYM CHCIAŁA!!Ale wszystko pod uwagę bierzemy....także in vitro tez ,skoro juz dr.o ty mówic zaczeła,wiec to nie są "przelewki"oj mamcie racje-wiecej optymizmu,bo by mi się przydała!!!!ale jak mysle o tym to mój optymizm mija w mgnieniu oka:(:(:(:(:(:(Jak przygotowania do Świąt???????my w tym roku jedziemy do rodzinki na impreze:):)w sobote jedziemy na górny ślask do rodziny bo w niedzielę mojej mamy siostra obchodzi z wujkiem 40 lat po slubie!!!!!!!!!!!!!!!!!!i robia impreze na cała rodzinkę,około 50 osób bedzie!!wiec takie rodzinne spotkanie,takie małe wesele bedzie hi hi!!!Najpierw msza w kościele,a potem imprezka w restauracji:)a w poniedziałek juz wracamy do domu,bo we wtorek już do pracy idziemy!!wiec świeta spedzamy poza domkiem...
 
Hejka :-)
Ja na szybko bo zaraz lecimy z młodą do Tesco na zakupy świąteczne :-)
Ani@k - nie jesteś sama !!! Nienawidzę pomidorowej a kocham sos pomidorowy w gołąbkach !! :-D:-D I nie wiem o co chodzi, nie mam traumy z dzieciństwa, po prostu tak mam :tak::tak: A tempertura Twoja :tak: przeziębienie, tak ?? już to kiedyś od Ciebie słyszałam :tak:&&&&&&&&&&
Bionda jak już wiesz 1 kg pieczarek to nie za dużo, bo one po sparzeniu się zmniejszą o połowę :tak: Trzymam kciuki za Ciebie, coś czuję, że się zaczyna wiosenna jazda !!! :happy::happy:

kasica -
nareszcie trochę optymizmu w Twoich postach , niech już tak zostanie :tak: Do lipca kupa czasu, zdążysz zacząć II trymestr :tak:&&&&&&&&&& Tylko nie odpuszczaj z uśmiechem ;-)
Buziaki dla wszystkich, do zobaczenia wieczorem :-)
 
Muma kochana jesteś.. :* czyli jest nas dwie!!! U nas kochane kobitki pomidorówy nie dostaniecie :tak: chyba że do picia sos z gołąbków :-)
Zastanawiam się czy te moje bóle nie są związane z nerwówką jaką ostatnio przechodzę...

Wycisz się ani@k, wycisz... mmmmmmmmmmmmmm mmmmmmmmmmm uuuuu ha uuuuuuuuuuuuuuuuuu ha mmmmmmmmmmmmmmmm mmmmmmmmmmmmmm...
 
reklama
Ani@k wiesz ze ja tak z dobrego serca zapraszam :tak:

kasica -co do porządków, to ja tak na spokojnie ... jak to mój M powtarza -nie samym sprzątaniem żyje człowiek :) jutro dopiero mam w planie przestawianie mebli ...ha ha ha
muma - udanych zakupów
kok.o dopiero dzisiaj sprawdziłam co to szynszyl bo mi spokoju nie dawało co to i jak można to tarmosić :eek: ja ze zwierząt to znam psa, kota krówkę i konia :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry