reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

hihi Ani@k moja mamuśka nie dość ze dobrze gotuje, to jeszcze w takich ilościach,ze na bieżąco tego nie da sie przejeść :-D Mamy więc całą lodówke zapasów od mamy i od teściowej ;-):-)
A u Ciebie jakieś podrygi ma tempka, ale nie mów hop!;-):-) jeszcze nie zaczela spadać :tak:

i trzymam za słowo! jutro lub w srode spinning ma byc zaliczony! :tak::-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Podrygi to chyba po czerwonym winie..
Jutro jeszcze będzie wyższa bo całe wino z krwi nie wyparuje.. a w środę to już spadówa będzie.. :nerd:
Moze nie powinnam ale porównuję cały czas z temp. ze "szczęśliwego(?)" cyklu..
Opisy które tam czyniłam różnią się z teraźniejszym cyklem więc.. skok się szykuje.. ale w dół..
 
Witam się poświątecznie.
Moje prognozy co do temp. trochę się rozjechały, bo dziś zaczęła spadać.. teraz tylko czekanie na finał cyklu. Zawiedziona? Może trochę, bo jak już temp. była na wysokim poziomie gdzieś tam w głębi serca i duszy miałam nadzieję ze nie spadnie..:dry:
W końcu muszę się dowiedzieć po ilu dniach spadku zacznie się @ :sorry2:


No i na nowy cykl muszę se zakupić jakieś dobre czerwone winko:tak:
 
mam rtęciowy, zwyczajny, więc sie nie mógł popsuć :confused:
jeszcze jest opcja,ze spałam z otwartymi ustami ;-):-) (ale cos nie wydaje mi sie....az tak bym japy nie wyziębiła..chyba...)
 
No tak.. ja też maltretuję się rtęciowym i za każdym razem jak se go "wpycham" pod jęzor mam wizję "wycieku rtęci".. oj jak ja uważam rano aby nie usnąć i zębów nie zacisnąć!!!

Znalazłam taką interpretację:
(...)Jeżeli po jednym lub dwóch dniach temperatury wyższej, temperatura opadnie na linię podstawową lub poniżej, to musimy zaczekać na pomiar czwartego dnia.
Jeżeli wśród tych czterech pomiarów tylko jeden znajduje się na poziomie linii podstawowej lub poniżej, a czwartego dnia temperatura jest wyższa niż poziom linii podstawowej, to wieczorem czwartego dnia zaczyna się okres niepłodny.
Natomiast jeżeli przez dwa dni temperatura opadła na linię podstawową lub poniżej, to musimy prowadzić dalszą obserwację cyklu i interpretację zacząć od nowa(...)

Kok.o jest jeszcze opcja że za krótko mierzyłaś!!!!
 
Ostatnia edycja:
Ani@k mierzyłam tak długo jak zwykle, o tej samej porze :confused:
hehehe ja tez mam takie wizje!! :-D:-D raz przysnęlam i zacisk zebów miałam tak,ze az zgrzytneło szkło!... hyhy, wystraszyłam sie zatrucia rtęcią i do tamtej pory raczej nie przysypiam :-)

no to w takim razie czekam na 4 wyzsze tempki... ale nigdy takiego doła nie miałam w tej fazie. teraz przegladam wykresy w poszukiwaniu podobnych przypadków ;-)
 
reklama
Dzień dobry Kobietki!!!!:-)
Pamiętacie mnie jeszcze???;-)tak, tak...to ja:-D melduję się po powrocie, cała i zdrowa i przeszczęśliwa!!!! zmęczona też i to na maksa!!! wzięłam dziś wolne, bo jednak przeliczyłam swoje siły...do tego stopnia się wymęczyłam, że już mnie opryszczka zaatakowała:wściekła/y:Ale to nic!!! yyyy...od czego by tu zacząć...no to może od początku:tak:w piątek po przyjeździe, zaznajamialiśmy się z topografią Payża, czyli co gdzie jest, jak jechać i czym itp. Stwierdziłam, że jak umiem jeździć metrami po Londynie, to już w każdym innym miejscu się odnajdę:tak:Tak więc w sobotę jak wyruszyliśmy na zwiedzanie o 10 rano, to wróciliśmy o północy!!! Pogoda była dobra, nie za ciepło, ale przynajmniej słonecznie i bez deszczu. Paryż jest przecudny!!!! zakochałam się dosłownie!!!! a do tego ich jedzenie!!! na sniadanie rogaliki francuskie z kawką z bitą śmietaną:tak: ehhh żyć nie umierać...
A w niedzielę zwiedzaliśmy katedre Sacre Coeur i Notre Dame czyli tak bardziej "kościołowo";-)cuda!!!! W poniedziałek to już tylko zakupy...sery i winka:tak::-) i do domu. Na miejscu bylismy około 1 w nocy i jak padliśmy, to się obudziłam po 9 i szybko zadzwoniłam do pracy,że muszę wolne wziąć, bo zaspałam:-) tak więc dzisiaj odpoczywamy po urlopie:-D przytulanki też były:cool2:ale takie "na szybkości", bo zmęczeni bylismy, ale szkoda nam było nie spróbować w Paryżu zmajstrowania fasolki:-D Ahaaa no i jadłam slimaki, żaby itp. Pycha!!!!!! zwłaszcza ślimaki:tak:żałuję, że nie kupiłam sobie tego do domku, tylko wybrałam małże...ale nic straconego....na pewno jeszcze tam pojadę!!!!
A teraz wracam do czytania..troszkę naskrobałyście przez te dni:tak:
Miłego dnia Dziewuszki!!! jeszcze tu wpadnę:tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry