reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
Przed chwilą M odebrał szpitalne wyniki , które potwierdziły zakażenie...
Wszystkiego mi się odechciało :-(:-(
nawet tak nie mów :wściekła/y: sama wiesz że wcześnie wykryto zakażenie więc na pewno fasola jest bezpieczna :tak: ale ty musisz być silna i pełna wiary i optymizmu więc kochana głowa do góry!!!

Kasia.natka a Ty czasem nie przesadzasz z szaleństwem zakupowym??? Nie to że się czepiam.. ale dla mnie w stanie obecnym łażenie po sklepach jest męczące a w Twoim stanie to już "zawody pucharu świata" ;-) odpoczywaj Kochana, odpoczywaj!!!
:zawstydzona/y: wiem wiem ale to już ostatni raz był, teraz jak coś to tylko jakieś szybkie zakupy i zdecydowanie mniej chodzenia - obiecuję!

Kasia.natka - pamiętam jak w końcówce ciąży pojechaliśmy do centrum handlowego z eMem na zakupy, wlazłam do dwóch sklepów i siadłam na ławce, bo wszystko bolało. podziwiam rozpęd
prawdę mówiąc to nie przewidziałam że z tych naszych zakupów wyjdą takie wielogodzinne wędrówki :zawstydzona/y: a dodatkowo przede mną jeszcze dwa m-ce choć już nie całe więc cały czas mi się wydaję że wciąż tyle mogę :sorry2:



Paryż jest przecudny!!!! zakochałam się dosłownie!!!! a do tego ich jedzenie!!! na sniadanie rogaliki francuskie z kawką z bitą śmietaną:tak: ehhh żyć nie umierać...
...na pewno jeszcze tam pojadę!!!!
/QUOTE]


...cieszę się ogromnie że wyjazd taki udany :tak: troszkę zazdroszczę bo nigdy tam nie byłam ale na pewno w przyszłości wybierzemy się choćby na parę dni :sorry2:
 
No i sie temat urwał..
Katiuszka rozumiem zafascynowana Paryżem..
Kok.o w wykresach siedzi..
Kasia.natka się wytłumaczyła i złożyła obietnicę (będę Cię miała na oku;-))

a reszta jeszcze ma wolne albo śpi.. albo z przejedzenia świątecznego nie ma siły na pisanie;-) :-)

Zatem do wieczorka..
 
hihi kok.o w pracy siedzi ;-):-)
wykresy przeglądnięte (częściowo, reszta na wieczór zostawiona, ale juz znalazłam jeden taki powalony i w dodatku ciązowy ;-):happy2: tfu!! tfu!! )
 
hehe
ja natomiast próbowałam wynaleźć wykres gdzie temp. spadkiem nie przekroczyła linii..

wizja mojej jutrzejszej temp. - spadek do 36.5 a pojutrze @..

Kok.o a czemu tfu tfu?
 
Hmm.. mogę zaprorokować co się z tego wykluje..
Oczyma wyobraźni widzę "serduszka" na Twoim wykresie.. na implantację jeszcze (chyba) za wcześnie, ale wszystko się przygotowuje.. a że jesteś z rodziny "nizszych temperatur" bo 36.3 to jak dla mnie niska wartość, więc pewien % armii "dopadł" wykończony - prawie pękający pęcherzyk G. i doszło do "ochłodzenia" stosunków.. (stąd ten wieeelki spadek)
Wszystko przez armię Twojego eMa..
I mamy rozwiązanie zagadki!!!
 
dzień dobry babeczki :)
melduję się poświątecznie ...nie to ze zaspałam, ale zajęłam się pracami domowymi i czas jakoś tak uciekł.A ponieważ M obiadek szykowałam postanowiłam zajrzeć co tam u was - a wy juz rajcujecie !
katiuszka wiem ze Paryż jest piękny-byłam tam w podróży poślubnej i też się zakochałam ...a ślimaków, żabów i małżów nie cierpię ...
kak.o -faktycznie wykres szaleje
Ani@k - nie wypatruj tak tej małpy kochana...
kasia.natka - wypoczęta ?! jak góry
lecę wykorzystać resztę słońca babeczki - do wieczora :-)
 
Witam Jestem tu nowa:biggrin2: Mam 31 lat Jestem mężatką od 2,5 roku I odtąd się nie zabezpieczamy Ale jakoś tak specjalnie się nie staraliśmy o dzidziusia Dopiero we wrześniu 2011 r postanowiliśmy ostro działać Na początku stycznia wylądowałam u gina z dziwnymi plamieniami po miesiączce , z dodatnimi testami ciążowymi i z rosnącą betą hcg Okazało się,że mam ogromnego torbielka :dry: i czeka mnie operacja W szpitalu za czym mnie zoperowali to tydzień czasu robili mi różne badania i doszukiwali się ciąży pozamacicznej bo beta cały czas rosła a nie było zupełnie nic widzieć na żadnym usg Finał był taki, że był to potworniak niezłośliwy i ciąża pozamaciczna jajowodowa lewa Mam usunięte całe lewe przydatki Hmmm także dopiero w tym cyklu mogliśmy zacząć się starać o naszą pierwszą dzidzię Mam nadzieję,że jeden jajnik da radę i nam się uda- czego życzę Wam wszystkim starającym się:biggrin2: Pozdrawiam
 
reklama
witaj agaagaaga14
- na pewno dacie radę kochana , ja też niedawno miałam przeprawę ze szpitalem więc wiem jakie to mało przyjemne ...zwłaszcza że też myślałam że to już będzie dzidzia , los chciał jednak inaczej . Tutaj wszystkie sie staramy dłużej lub krócej - ale wspieramy się jak możemy :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry