reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Hej Dziewczynki,

Musiałam odespać dzisiaj wczorajszy dzień, który znów w połowie spędziłam w szpitalu zakaźnym a w połowie w urzędzie bo musieliśmy wyrobić córci dowód (wycieczka klasowa zagraniczna;-)).
Mamy zapas antybiotyku na miesiąc, skierowanie na badania krwi za miesiąc a usg mamy robić też co miesiąc i jesli będzie wszystko OK to spoko a jeśli będzie cokolwiek nie tak to amniopunkcję wtedy..
Poza tym jak się dzidzia urodzi to co miesiąc ma też badania , w sumie dobry mialam pomysł, że się zgłosiłam na izbę przyjęć do nich i trafiłam na tą panią doktor. Generalnie czeka się 3 mce , czy w ciąży czy nie a jak się chce leczyć to wszystko prywatnie.. To chociaż z tym nam się udało..
CO do Świąt to koszmarnie zimną i śnieżną niedzielę spędziliśmy u teściów. Nie musiałam się tłumaczyć z niepicia bo przy stole była osoba, która walczy z nałogiem alko i w związku z tym nie było alkoholu :tak::tak: Kuzynka tylko spytała, czy nie mam efektu jojo po diecie , haha, no raczej mam , do bani ta dieta :-p
Ani@k - przykro mi , że @ przylazła ale teraz przed Tobą prawdziwie wiosenny cykl i ja już &&&&&&&&&&&&:tak:
kok.o -przemyślałam Twój wykres i ja myślę, że to jest jednak owulacja dopiero więc nie przestawajcie walczyć:laugh2: Bo powiedz, czy wczesniejszy spadek to nie był właśnie po cytrynóweczce jakoś ? Ja często miałam owu ok. 15-17 dc przy cyklach 28-30 dniowych .
katiuszka -dobrze, że poza ślimakami, rogalikami i zwiedzaniem mieliście też siłę na staranka :happy: A, że bratowa zaszła, no jejku, trudno. Twoje wspomagacze teraz podziałają i zaraz będzie fasoleczka a wtedy mama do Was przyjedzie i tak bo to pierwsze dziecko i trzeba pomóc nie, aaa no i tym bardziej, że to bliźniaki będą przecież :tak::-D
luminka -cieszę się, że jednak jesteś z nami i ogólnie w dobrym nastroju jesteś :-):tak:
bzzz - super, że już po @ jesteś, wiosennie teraz przesyłam moje kciuki dla Ciebie , nie odpuszczaj "ginekologowi" , musi dobrze być :tak::tak:
zuzanka -wielkie gratulacje z okazji owocnego spotkania w OA i z okazji pięknego pęcherzyka , żeby się wykluł z niego piękny wiosenny kurczaczek :tak:&&&&&&&&&&&&&&
agaagaa (sorki jeśli za mało "a") - witaj i trzymam kciuki i tak jak któraś napisała, to dobre miejsce dla nowych staraczek , tu się od razu zachodzi w takim przypadku :tak::-)

bionda ??? przejadłaś się kochana ??:tak::-D
Brzózka ???tylko z facebooka wiem, że się dużo dzieje, ale mogłabyć wpaść też do nas :-p:tak:
 
reklama
kasia.natka[/B] - wypoczęta ?! jak góry
a dziękuję bardzo :tak: wypoczęta jak najbardziej i do tego najedzona ;-) a góry...piękne...była i wiosna i zima więc na zapas się napatrzyłam i powietrza nawdychałam

Witam Jestem tu nowa:biggrin2:
witaj agaa :-) nasze szczęśliwe forum na pewno i tobie przyniesie II więc od razu na powitanie zaciskam kciuki &&& i ślę trochę fluidków ciążowych ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ani@k widzę że wystartowałaś z nowym cyklem i nowymi nadziejami więc bierz się ostro do roboty i oczywiście fluidki na dobry początek ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Muma halo? gdzie jesteś?
Brzózka a ty?
a co do wspomagaczy to ja brałam na duphaston na skrócenie i wyregulowanie cykli (przepisany przez gina ale sama decydowałam kiedy zaczynać na podstawie wykresu), wiesiołek na piękny śluz, kwas foliowy, zioła O. Sroki, witaminy, winko i orzechy na piękne endometrium...chyba tyle ;-)
 
Ostatnia edycja:
kasia.natka -super, że sobie odpoczęłaś, to jeszcze 51 dni tylko :tak::-):-) Ty się kochana powolutku pakuj, żebyś niczego nie zapomniała ;-)
Ja pojechałam na ostatnią wizytę z Julką a okazało się, że już torba potrzebna to miałam w domku gotową - i tak połowa rzeczy okazała się niepotrzebna , miałam największą torbę na oddziale chyba ;-)
 
hej dziewczyny
ale naklikałyście ...kasia.natka szybko mija czas nie dawno pamiętam początki były liczone a tutaj już zaraz rozwiązanie ,ściskam Was dziewczynki :-)
Muma może podasz nam swoją dietę cud? też mogłabym na takiej być i efekt jojo by mi nie przeszkadzał :-)no i kochana nie martw się za bardzo będzie wszystko dobrze,jak piszesz,że trafiłaś na dobrego lekarza to będzie mądrze Cie prowadził...a kciuki możesz trzymać ,ale mój M akurat na weekend wyjżdza a jajo ma pękać akurat na jego wyjazd więc w tym miesiącu luz :tak:co do OA to uwierz mi ,że bardzo się cieszę nawet nie wiedziałam,że aż tak wielką radość będę odczuwała :tak::-D
kok.o może dziewczyny mają rację i owu Ci się przesunęła ? więc walcz dalej i trzymam nieustannie kciuki &&&&&&uda się !!!
Ani@k no to jaka podła ta @ no!!!!! ale zaczynasz cykl i znowu same przyjemności będę i szaleństwa namiętne więc korzystaj kochana ,dla każdej z Nas jest gdzieś skarb zapisany ,tylko czeka na odpowiedni dzień urodzin :tak::happy:
bzzz a jak sport to zdrowie ,mam szwagierkę ,która mieszka na tym samym podwórku co My i jest w 6 miesiącu w ciąży (Kasia) i ona jeszcze na orbitreku chodzi bo wszystko jest w porządku więc nie ma przeciw wskazań ,więc wstyd żebym ja się leniła hehehe:-)
katiuszka tulę mocno i wiesz,że te nasze forum jest po to abyś sobie ponarzekała sobie ile chcesz ,ale wiem,że dopiero połowa cyklu więc kochana do dzieła ,do dzieła ja Cię tutaj przypilnuje !!!!:-):tak::-D
agaaga dokładnie jeśli ktoś nie przeżył tego co My to nie zrozumie bólu tak jak Ani@k czy kok.o to myślę,że więcej i ciężej przeszły to co się stało ale nie poddają się i mam do nich wielki szacunek,ja byłam w 6 tc i nie pokazali mi fasoliny bo była w jajowodzie więc nie słyszałam też serduszka bo nie pozwolili już.UDA NAM SIĘ WSZYSTKIM!!!

....ja staram się do życia podchodzić z dystansem ,ja mam wszystko oprócz dziecka moje siostry mają dzieci śliczne zdrowe ,ale nie mogą pozwolić sobie na wiele innych rzeczy ,na które ja sobie pozwalam i jest mnóstwo ludzi ,którzy tak mają...więc cieszę się z tego co mam i wierzę mocno,że kiedyś mi się uda a jak nie to trudno ...tak widocznie chciał los

jestem na etapie przygotowań do kursu i spotkań i czytam wiele artykułów i książkę o adopcji i wiecie co wczoraj czytałam o dzieciach ,które zadają mnóstwo pytań o swoich rodzicach,dlaczego jest adoptowany itd....wiecie co stwierdziłam wczoraj i uświadomiłam sobie ,że mój problem jest prosty:ja tylko nie mogę urodzić swojego dziecka,a problem tego maleństwa ,które będę adoptować jest dużo bardziej skomplikowany :ono będzie musiało się zmierzyć ze świadomością ,że ktoś go nie chciał.
To co zaczyna się w moim życiu dziać ,daje mi dużo do przemyśleń ...
 
zuzanka - skoro jajo ma pękać w weekend to musi Ci M duży zapas zostawić :tak::-D Ja bym proponowała przynajmniej 1-2 dni przerwy i strzał przed samym wyjazdem :tak:
A moja dieta bardzo prosta: dużo winka czerwonego i wiara w cuda i schiza totalna ;-)
Czytaj kochana, ucz się, dokształcaj ale ja to też tak trochę odbieram, że te dzieciaczki, które znajdują nowych rodziców nie mogą mieć świadomości, że nikt ich nie chciał bo właśnie chciał i to najbardziej na świecie i na pewno to da im siłę na całe życie :tak:
 
Kasia.natka łapie fluidki i mocno Ci dziękuję za przesłanie :tak: ich!!!! Dobrze że wypoczęłaś i pamiętaj po "wyprawkę" torby do szpitala niech biega eM!!! Ty kochana dzwigasz codziennie spory "Ładuneczek" ;-)
Muma ja nawet byłam więcej niż pewna ze odsypiasz ;-) a winkiem i totalną schizą się już dawno zaraziłam ;-) wiara w cuda mnie od jakiegoś czasu nie odpuszcza więc w nowy cykl wchodzę jak najbardziej mocniej doładowana wiarą!!! :tak::-)
Zuzanka przed Tobą wyzwanie życia.. myślę że te wszystkie męczarnie odejdą niedługo w niepamięć.. bo nie dość że przyjmiesz do siebie "obce" dziecko będziesz miała na tyle siły aby je pokochać miłością do dziecka "własnego". Twój bagaż zwiększy się o kolejną "trudną" lekcję życia. Wileki szacunek w Twoją stronę posyłam..


A teraz idę "podglądnąć" Kasię.natkę :happy:
 
Muma taki też mam plan :-)w piątek rano przytulanko i zobaczymy ,ale jakoś teraz podchodzę bez stresu w momencie kiedy wiem,że w OA idzie tak jak trzeba ;-):tak:jeśli chodzi o te dzieci to wiesz ,że możemy obdarzyć ich miłością ,ale jak pani psycholog mówiła one wewnętrznie wiedzą,później podobno z nastolatkami jest gorzej ,ale wiem ,że nam się uda i dam tyle miłości ile tylko w sobie mam a mam jej dużo bo chcę mieć 4 dzieciaczków :-D:tak:jeszcze moją małolatkę kocham i mojego M :-):-D
Ani@k bardzo dziękuję ,kochana chciałam Ci napisać,że jestem serduchem z Tobą i bardzo mocno Cię tulę i pamiętaj,że możesz walić jak w dym ze smutkami swoimi :*****

ja właśnie kawkę piję ,ale mam błogo bo cały tydzień na urlopie :-)
 
Dziewczyny, jestem tutaj nowa tzn jestem z innego forum. Czytam te wasze posty i szczerze trzymam za was kciuki, aby Wam wszystkim się udało. Mam 30 lat, jestem mamą 2 letniego Kacpra. Nasz droga o starania była baaardzo długa, leczyliśmy się, wyniki, testy i tak wkoło, a ciązy nadal nie było. Wkońcu odpuściliśmy sobie...aż pewnej pięknej soboty kochaliśmy się 4 razy w ciagu dnia, potem w niedzielę raz, w poniedziałek tez raz. W sumie kochaliśmy się kilka razy z rzędu i wtedy doszlo do zapłodnienia:). Wczesniej to liczyłam cykle, dni płodne itp,a tym razem nic nie liczyłam , po prostu poszliśmy na całosć i się udało. Życzę Wam wszystkim powodzenia i próbujcie kilka razy pod rzad, na pewno to ma wiekszy skutek. Pozdrawiam was:)
 
reklama
o tak pójście nie żywioł jest dobre a przede wszystkim brak tego myślenia przed pójściem do łóżka - że dziś mam się starać bo mam owulacje - to jest dla mnie jak kubeł zimnej wody na głowę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry