hej Kobietki!!!
jestem i ja

piszę popijając winko, więc w razie błędów czy niedopowiedzeń...to wiecie...ja po winku

Ehhh piję i piję...ale czy to coś pomoże??? niby są dni płodne, a jakoś gluta nie widać:-( tylko jajniki pobolewają. Mam nadzieję, że nie porobią się tam żadne torbiele, o których pisze
zuzanka. Mój lekarz powiedział, że nie będzie mnie naciągał na monitoring. A jak ja zapytałam, co by było, gdybym ja sama chciała? to odpowiedział, że w następnym cyklu, jak się uprę. No to nie wiem...teraz to i tak nic z tego.
zuzanka, a Ty kiedy idziesz na kolejny "wgląd"??? Pewnie jakoś na dniach, nie? i co teraz? ma Ci powiedzieć czy pęcherzyk pękł? Trochę się wystraszyłam, że nie mam monitoringu przy Clo...moja koleżanka też nie miała, nic jej się nie zrobiło..to mam nadzieję, że i mnie to ominie
ani@k pewnie mierzy kreacje na jutrzejszy spining

;-) no przecież musi zrobic "wejście smoka"

no zobaczymy jak będzie po...czy będzie miała siłę jeszcze do nas coś skrobnąć:-)
bzzzz...a co to za cudeńka robisz??? muszę poszperać po facebooku, bo też nie wiem o co chodzi. Ale musi to być coś ślicznego, bo się nasze dziewczynki zachwycały
Muma, nic nie piszesz jak tam Fasol dokazuje? czujesz "coś"??? A że złapałaś to cholerne tokso, to nie znaczy, że możesz się teraz bezkarnie forsować i narażać na kontakty z niezprecyzowanymi "gadami"

Odpuść sobie prace polowe...ewentualnie możesz dyrygować eMem lub Julcią

a oni niech porządkują taras, ogród itp. No!!!!
dobra, chwila przerwy..idę na obiado-kolację

będę później!!!!