dobry wieczór Dziewuszki!!!:-)
Oj...ja tak jak i bzzzz zawiedziona jestem...myślałam, że będę miała lekturę podczas picia ziółek...a tu nie za wiele...;-)Ale ok, wybaczam...sama się nie spisałam, to co będę marudzić, nie?
Dziewczyny, ja na jakies wakacje wyskoczę, jak nie zafasolkuję, tak na otarcie łez będzie...no chyba, że się uda...to albo przekładamy na późniejszy termin albo w ogóle rezygnujemy. Ja tak sobie myślę, że jak bardzo chcę gdzieś polecieć, to ja "na złość" akurat wtedy zaciąże!!! bardzo bym się cieszyła z tego "jak na złość"

ale tak to już jest...no zobaczymy, na razie działamy, jajniki szaleją, coś śluzu jeszcze nie ma, a przecież wyżłopałam cały Mucosolvan i to w 4 dni!!!

mam nadzieję, że się jeszcze uaktywni!!!! a co do wyjazdu...to powoli kupuję sobie różne takie drobne ciuszki wakacyjne...tak na wszelki wypadek...

chyba, że się nie przydadzą..to trudno, trzeba będzie kupić coś luźniejszego, co by się brzusio ciążowy zmieścił

A z tą Kretą, to też jeszcze nie jest pewne na 100%, ze tam...na razie szukam, czytam, sprawdzam opinie itp.
Muma czyli wszystko dobrze z tokso, tak? bo najpierw się przestraszyłam jak napisałaś, że się rozwija...ale potem dodałaś, że rosną przeciwciała...czy jakoś tak

to znaczy, że organizm reaguje na antybiotyk i wszystko jest w porządku, tak? a jak trzeba badać...no trudno...trzeba się trochę poświęcić, zeby później cieszyć się maleństwem

będzie dobrze!!! zobaczysz!!!!
Aleksis, ja jutro też sobie zakupię nową partię testów na owu...zobaczymy czy mi się zgodzi z wykresem. A propos wykresu...ten mój termometr doprowadza mnie do szału!!!! raz pokazuje 34.9, za drugim razem 36.6

No i jak takim sprzętem można zrobić wiarygodny wykres??? teraz już nie będę zmieniać na rtęciowy, ale w kolejnym cyklu...jak się teraz nie uda- oczywiście...to zacznę mierzyć rtęciowym. A co do testów owulacyjnych, gdzieś kiedyś przeczytałam, żeby nie wierzyć im tak na 100%, one pokazują wzrost tego hormonu, jakiś tam pik...a nie samą owulację. Tak więc w praktyce może tak być, że test pokaże Ci ładne dwie krechy, a owu nie było...no i bądz tu mądra!!! Dlatego chcę sprawdzić razem z wykresem. Może akurat się nałoży
kok.o codziennie miałam Ci to napisac, ale zawsze zapominałam

zazdroszczę Ci jeszcze jednej rzeczy....że już nie musisz pić tych cholernych ziółek

no ja piję...ale żebym z ochotą je piła...to niebardzo

a Ty już masz z tym spokój!!! ehhh szczęściara....:-)
A właśnie...która jeszcze jedzie na ziółkach - dopalaczach??? czyżbym sama została na polu walki???;-)
zuzanka opowiadaj jak poszło na spotkaniu??????!!!!!!
lumina...a pewnie...nie spinaj się, co ma być, to będzie...my tu już za Ciebie się zaprzemy i nie dopuścimy, żeby @ do Ciebie przylazła!!!! kciuki ode mnie &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
ani@k a jak tam u Ciebie zmora...widzę, że juz plamienia po niej zostały...a jak ją zniosłaś? chodzi mi czy Cię nie wymęczyła za bardzo, bo przypominam sobie, że ostatnie to miałaś bolesne, nie? chyba, ze coś pomyliłam...to sorrki....a co ze spinningiem??? kiedy sie wybierasz??? jak tak dalej będziesz "ćwiczyć" to ci mole portki dresowe zjedzą
bzzzz...powiadasz, że dobra ta ksiażka Grocholi???? może ją gdzieś dorwę...
kasia.natka..a to dlaczego mężuś Cię tak zaniedbuje??? pewnie przez ten remont, co? biedny..stara się, zeby zdazyć zanim MIsia zawiata do drzwi:-) nooo a Ty to już na wylocie

spakowana???
catarina...o kurcze..pierwszy raz słyszę o tej metodzie...muszę poczytać dokadniej, może się przyda...a na pewno warto wiedzieć!!!
Oki...chyba wszystko co chciałam to napisałam...chyba, ze coś zapomniałam, to dopiszę jutro...oooo i jeszcze mi się zrymowało

to do jutra Kochane!!! miłego wieczoru....o matko!!! u Was 23:30

ładny mi to wieczór!!!!

no to miłej nocki!!!!
ps. czy ktoś wie co z brzózką i biondą??? brzózka to chociaż wkleja fotki ziwerzakó na FB..to wiemy, ze żyje...a bionda???? no przepadła kobita...:-(
Muma, nie wiesz co tam u niej???