• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

cześć dziewczynki,
wstała już któraś? poza Katiuszką, bo ona już pewnie w pracy
Ani@k - co do picia alkoholu w ciąży - poczytaj o FAS, poalkoholowy zespół płodowy, nie jest zbadane czy łyk alkoholu czy dwie szklanki czy kilka butelek powodują FAS, więc lekarze odradzają picia czy kosztowania w ciąży. Swoją drogą miałam do czynienia z dzieciaczkami z FAS - ogrom pracy dla rodziców, a dzieci same w sobie nieszczęśliwe, dlatego ja osobiście wolę się wstrzymać niż później żałować
o tu tak prosto i treściwie napisali Alkoholowy zespół płodowy – Wikipedia, wolna encyklopedia
 
reklama
Witam. U nas dzis piekne sonce i od razu chce sie zyc.

Katiuszka urodzilam sie w Debicy, moi rodzice tam mieszkaja, tam chodzilam do szkoly. Pozniej na uniwerek wybylam do Krakowa i wsiaklam tam na amen. Wydawalo mi sie, ze nic, absolutnie nic nie bedzie w stanie zmienic mojej decyzji o pozostaniu w miescie Kraka, a jednak stalo sie i juz teraz tam mnie nie ma.

Alex tez jestem absolutnie przeciw piciu w ciazy.
 
aaa to i ja powiem skąd jestem, skoro wszystkie tu się chwalicie;-) ja z Podkarpacia:tak: między Krakowem a Rzeszowem, tak w przybliżeniu:-) która mieszka najbliżej???

ooo dawno już nie było tak gwarno i to wieczorem:confused: co to może być???

no może ja ?:sorry:do Rzeszowa mam niecałe 100 km za to do lublina 70 ....

a tak w ogóle to WAS ZAPRASZAM NA MOJE 18 URODZINY DNIA 26 MAJA robię ognisko itd, itp ,etc.
kok.o ja nie długo na dolny jadę wpadnę !!! nie zapraszasz trudno ale przyjadę !!!:-D
a nad morze jadę w tym roku więc ANI@k do Ciebie też wpadnę!!!!:-D:biggrin2::-D
ja !!! ja przyjadę :rofl2:i będzie cudownie - tylko pogodę zamów proszę...
a gdzie nad to morze się wybierasz? oj ja cię tam wypytam o wszystko jak sie pojawię :nerd:
. Swoją drogą miałam do czynienia z dzieciaczkami z FAS - ogrom pracy dla rodziców, a dzieci same w sobie nieszczęśliwe
też miałam kontakt z takim dzieiciaczkiem ... potwierdzam - dużo pracy nad dzieciaczkiem, dzieciaczek "ciężko" myśli . Smutne to , bo uszkodzenia są na "stałe " a i zewnętrznie też widać że "coś jest inaczej".
Życzę miłego dnia dziewczynki ...

a co do mojego wykresu ?! no po prostu brak mi słów ... Gatto widzę ze ty też masz zygzaki :) ale dzisiaj masz skok ;-)
 
Ostatnia edycja:

Bzzzz
to ty najbliżej do mnie masz:-D W takim razie zapraszam na kawę i ciastko:tak:

Strasznie się jakoś dziewczynki rozpisały wczoraj :szok: A ja niestety padłam wczoraj po pracy .
Chciałam jeszcze mojego M wykożystać ale stwierdził ze on ma nastrój ok. północy. No i nie stety po Chirurgach padłam:eek:
Też oglądałam Uwagę i jestem pod wielkim wrażeniem oby takich ludzi było więcej w naszym zacofanym kraju:biggrin2:
 
Hej :-)

No ja mam nadzieję, że na naszym wątku żadna nie będzie piła w ciąży :tak:
Co do dzieci z FAS to znam takie i tutaj akurat mamusia piła "na całego" na początku ciąży i miała nadzieję, że się nie uda...
Ale nie wiadomo ile może zaszkodzić przecież. Niemniej jednak jak poprzednim razem u gina czekałyśmy z babkami to tylko ja szukałam piwa 0% - reszta sobie "po szklaneczce" od faceta piła bo to przecież nie zaszkodzi. Takie mamy społeczeństwo niestety.

Zaspałam dzisiaj, nie słyszałam budzika i nie zdążę na pociąg:-D Muszę znowu dusznym busem się telepać, trudno..
Miłego dnia :tak:
 
Mimo że nie wiem czy chcesz rady, czy nie, napiszę.
Musiałam sobie jeszcze raz to wszystko przeczytać i zastanawiam się co jest nie tak. To forum powstało z inicjatyw dziewczyn, które starają się o dziecko. Jednocześnie każda która tu trafia - oczekuje pomocy i wsparcia w tym temacie. Z tego co widzę i codziennie czytam - dziewczyny właśnie to robią.
Lumina a moze problem polega na tym, ze Ty doskonale wiesz że można by było "wziąć byka za rogi" a po prostu Ci się nie chce.. nie jest tak? Napisałaś kiedyś że Twoja mama mówi Ci abyś wzięła się "do roboty" a nie narzekała.. nie było tak?
Nie mam na celu wyciągania zajęć którymi każda z nas się zajmowała.. ale nie od razu były studia i plecy.. takie myślenie nie doprowadzi Cię do niczego dobrego.. a wydaje mi się ze tak jak Muma ryła po nocach aby nie płacić za naukę.. tak samo każdy kto chce skończyć studia może myć kible w obcym domu i składać na naukę. To chyba żaden wstyd uczyć się zaocznie, co?
Nie masz kasy.. to co mąż zarabia idzie na życie.. no tak chyba jest w każdej rodzinie.. tu ameryki nikt nie odkrył.. a że czasami kogoś stać na urlop - to też nie z tego powodu że "pieniądze mu rosną na drzewie".
Bzzzz kiedyś napisała, żeby najpierw zrobić "porządek" w swoim życiu.. a później w dalszych sprawach.. Zuzanka wspomniała żeby zmienić podejście..
Co chesz od nas usłyszeć? Czego od nas oczekujesz?

W urzędach pracy jest możliwość uzyskania pomocy na rozpoczęcie działalności - dla bezrobotnych. Z tego co wiem masz fach w ręku.. z tego co widzę w każdym prawie zakładzie fryzjerskim jest "kącik" gdzie panie robią pazurki.. wystarczyło by popytać.. masz problemy zdrowotne? problemy z kręgosłupem? moja Mama też ma a nie legła na gruzach..
Jesteś stosunkowo młodą osobą.. nikt Cię nie wrzucił do worka "starocie do niczego nie potrzebne". Według mnie zmiana nastawienia jest u Ciebie gwarancją sukcesu. Będę się powtarzać za Zuzanką - nikt Cię do niczego nie będzie zmuszał.. ale i jak to Zuzanka zauważyła - z miłą osobą wszystko inaczej się układa.. może warto się częściej uśmiechać? i z uśmiechem do wszystkiego podchodzić - nie z ironią i oskarżeniami..
Przemyśl i zrób z tym co chcesz.
Skończyłam.

Mam nadzieję że nikogo nie uraziłam:sorry2:

niczego nie oczekuje , po prostu się chce wyłączyć stąd ale ciągle coś do mnie piszecie a ja muszę się bronić

brać dotację ? - owszem już brałam i prowadziłam firmę 2 lata(pisałam już o tym ) po czym musiałam zamknąć bo mąż musiał mi do zusu dokładać ,
myślicie że nie pracuje bo mi się nie chce ? a ile ja szukałam pracy od kiedy skończyłam liceum , potem nawet poszłam na studium kiedy miałam pracę w sklepie bo wiedziałam że będę mieć kasę na opłacenie tej szkoły i co ? szef mnie zwolnił bo stwierdził że on nie będzie tolerował tego że będę chodzić do szkoły tzn. chciałam wolne 2 albo i 1 sobotę w miesiącu ale dla niego to było zbyt wiele i nie pomogły moje prośby i propozycje że odrobię to w tygodniu , musiałam przerwać szkołę i jechać do włoch aby zarobić na jej opłacenie , skończyłam szkołę , 2 lata szukałam pracy jako kosmetyczka ale wtedy już byłam mężatką i wszędzie słyszałam na rozmowach o pracę komentarze "mężatka a kiedy dziecko ?"
pisze to wszytko bo my mnie traktujecie tak że mi się nie chce i siedzę z założonymi rękami a tak nie jest !
u nas w UG zatrudnione są same dzieci radnych - i jak mam nie myśleć że praca jest tylko za łapówkę ? moja koleżanka (też córka radnego) musiała dać w łapę wójtowi jak chciała pracę sprzątaczki !
praca jest w najbliższym miasteczku - 35 km 900 zł / na rękę - ceny paliwa w Polsce wiecie jakie są ? ile mi zostanie w kieszeni po miesiącu ? mój szwagier siedział w tym mieście bo miał mieszkanie za darmo i co ? po 7 latach nie znalazł pracy stałej , na umowę normalną
a połowę tego czasu siedział bez pracy i matka mu słała .
wiem że nikomu nie jest lekko i ja tak nie twierdzę ,
ja radzę sobie jak mogę , jestem tu bo jestem potrzebna moim rodzicom bo mają po 70 lat i są sami , pomagam im jak mogę ,
oprócz tego dorabiam sobie czasem ale pracy jako kosmetyczka mam tu mało, kobiety grzebią w ziemi i nie mają czasu na upiększanie się , ponad połowa młodych ludzi stąd uciekła za granicę , zamykają po kolei szkoły , przedszkola , urzędy pocztowe ,
małżeństwa młode mieszkają z teściami i rodzicami - czy to jest złe ? że nie chce się komuś dać 500 stów za wynajem domu ? kiedy się tysiąc zarobi ?
może wy żyjecie w innym świecie i krytykujecie mnie że nie potrafię przejechać pół Polski do lekarza specjalisty ale to jest ten mały okrutny świat w jakim ja żyję , zrezygnowałam bo nie mam już siły ...
jakieś 2 lata temu potrafiłam jeszcze pożyczać pieniądze od rodziny na lekarza ale też już mi się nie chce ... mam do tego prawo i proszę to uszanować i nie udzielać mi więcej rad które mi nic nie dają ,
 
cześć kobitki

Muma ja ostatnio byłam na imprezie (na ognisku) i każdy piwko i wódeczka ,a ja prowadziłam więc piwo bezalkoholowe sobie wzięłam do kiełbaski i ja jako kierowca słyszałam "bezalk pijesz?jedno piwko jak wypijesz normalne to nic Ci nie wykaże,możesz pić śmiało!" pomyślałam sobie wtedy ,że gdzieś myślenie ludziom się wyłączyło :angry::nerd:a o kobietach w ciąży pijących nie będę się wypowiadać bo to już dla mnie całkowicie nie poważne !:wściekła/y:
bzzzz oj będzie się działo kochana ,a podanie o ładną pogodę już złożyłam mam nadzieję,że rozpatrzą ją w trybie natychmiastowym i pozytywnie :happy::tak:
caterina a u Ciebie ładny skok po owulacji więc teraz tak trzymać :-) a ja ostatnio też mam jakąś dobrą melodię do spania ;-)
Gatto no to ładnie Cię wywiało :happy:

lumina to ja mam dla Ciebie ostatnią radę ,daj sobie na luz i nie wchodź tutaj może to wtedy nikt nie będzie Ci udzielał rad i nie będziesz musiała czytać co piszemy bo Tobie się nie dogodzi a My już jesteśmy zmęczeni Twoim zrzędzeniem wiecznym!!!!
 
Ostatnia edycja:
niczego nie oczekuje , po prostu się chce wyłączyć stąd ale ciągle coś do mnie piszecie a ja muszę się bronić

brać dotację ? - owszem już brałam i prowadziłam firmę 2 lata(pisałam już o tym ) po czym musiałam zamknąć bo mąż musiał mi do zusu dokładać ,
myślicie że nie pracuje bo mi się nie chce ? a ile ja szukałam pracy od kiedy skończyłam liceum , potem nawet poszłam na studium kiedy miałam pracę w sklepie bo wiedziałam że będę mieć kasę na opłacenie tej szkoły i co ? szef mnie zwolnił bo stwierdził że on nie będzie tolerował tego że będę chodzić do szkoły tzn. chciałam wolne 2 albo i 1 sobotę w miesiącu ale dla niego to było zbyt wiele i nie pomogły moje prośby i propozycje że odrobię to w tygodniu , musiałam przerwać szkołę i jechać do włoch aby zarobić na jej opłacenie , skończyłam szkołę , 2 lata szukałam pracy jako kosmetyczka ale wtedy już byłam mężatką i wszędzie słyszałam na rozmowach o pracę komentarze "mężatka a kiedy dziecko ?"
pisze to wszytko bo my mnie traktujecie tak że mi się nie chce i siedzę z założonymi rękami a tak nie jest !
u nas w UG zatrudnione są same dzieci radnych - i jak mam nie myśleć że praca jest tylko za łapówkę ? moja koleżanka (też córka radnego) musiała dać w łapę wójtowi jak chciała pracę sprzątaczki !
praca jest w najbliższym miasteczku - 35 km 900 zł / na rękę - ceny paliwa w Polsce wiecie jakie są ? ile mi zostanie w kieszeni po miesiącu ? mój szwagier siedział w tym mieście bo miał mieszkanie za darmo i co ? po 7 latach nie znalazł pracy stałej , na umowę normalną
a połowę tego czasu siedział bez pracy i matka mu słała .
wiem że nikomu nie jest lekko i ja tak nie twierdzę ,
ja radzę sobie jak mogę , jestem tu bo jestem potrzebna moim rodzicom bo mają po 70 lat i są sami , pomagam im jak mogę ,
oprócz tego dorabiam sobie czasem ale pracy jako kosmetyczka mam tu mało, kobiety grzebią w ziemi i nie mają czasu na upiększanie się , ponad połowa młodych ludzi stąd uciekła za granicę , zamykają po kolei szkoły , przedszkola , urzędy pocztowe ,
małżeństwa młode mieszkają z teściami i rodzicami - czy to jest złe ? że nie chce się komuś dać 500 stów za wynajem domu ? kiedy się tysiąc zarobi ?
może wy żyjecie w innym świecie i krytykujecie mnie że nie potrafię przejechać pół Polski do lekarza specjalisty ale to jest ten mały okrutny świat w jakim ja żyję , zrezygnowałam bo nie mam już siły ...
jakieś 2 lata temu potrafiłam jeszcze pożyczać pieniądze od rodziny na lekarza ale też już mi się nie chce ... mam do tego prawo i proszę to uszanować i nie udzielać mi więcej rad które mi nic nie dają ,
I ja też jeszcze raz się wypowiem ...jestem po wyższych studiach i całym "pakiecie" kursów ...zarabiam 500 -teraz 800 zł/m-c dojeżdzam do pracy 50 km codziennie ....Resztę muszę dorobić - tak wygląda życie większości polaków.

lumna nie chodzi o to ile się zarabia, nikt cię nie oskarża że jesteś leniwa...ale sama poczytaj co ty piszesz?! Co byśmy ci nie napisały ty za każdym razem stawiasz kontrę ok niech będzie może lubisz podyskutować - ale w dyskusji trzeba być otwartym na argumenty innych. Wniosek - nie umiesz słuchać jak się do ciebie mówi, nie umiesz rozmawiać bo zaraz się obrażasz lub czujesz się urażona. Jeśli jesteś szczęśliwa w swoim światku to tkwij w nim i nie zadawaj głupich pytań żeby później negować rozmówcę !
AMEN
Więcej nie napiszę do ciebie, bo może znowu się obrazisz albo odbierzesz to jako atak na swoją osobę - z mojej strony masz pełną ignorancję (po swojemu odczytaj że to święty spokój lub coś innego)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry