Ani@k
Fanka BB :)
i tu sprostuje Twoją wypowiedź Zuza - ja choroby morskiej nie mam
wypuściłam się niegdyś w morze i myślałam że chorobę mam.. ale nie mam.. śmiesznie nawet wyglądało jak wszyscy tak pokorniutko siedzieli z zamkniętymi w ten sposób buźkami: "
" a ja szalałam.. u kapitana statku byłam.. jestem niczym wilk morski:-) ;-)
a na biceps to muszę chyba się przyłożyć do moich pompek..
wypuściłam się niegdyś w morze i myślałam że chorobę mam.. ale nie mam.. śmiesznie nawet wyglądało jak wszyscy tak pokorniutko siedzieli z zamkniętymi w ten sposób buźkami: "
" a ja szalałam.. u kapitana statku byłam.. jestem niczym wilk morski:-) ;-) a na biceps to muszę chyba się przyłożyć do moich pompek..
Wieloryby to łatwo nie toną jakby coś się jednak wydarzyło ;-)
Im więcej w ciąży tym większy wypór


ale wiesz,że w życiu różnie bywa 

ale ja tego nie znosze, tym bardziej, ze prawie nigdy na siebie nie moge nic znalezc.