reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Zuza - to ja na górny śląsk zapraszam. przyjedziesz?
wiecie Dziewczyny, że ja czasem mam takie dni, że tylko z Cudem gadam, eMek w pracy, a kiedy wraca - ja śpię, no i tak wychodzi, że jak do kogos dorosłego nie zadzwonię (czy tam do mnie ktoś) to zostaje mi Cud

Ania - urosłam o 4 cm jak przeczytałam co Ty o mnie sądzisz. ale wierz mi - to złudzenia

Muma - czyli teraz to już tylko czekać na godzinę zero, kciuki zaciskam żeby wszystko szybko i zdrowo dla Ciebie i Olusia (i mówię Ci - to będzie taki mądry chłopack z tego Olka, że się matka sama zdziwisz:cool2::cool2::cool2:). ja szczerze mówiać, boję się narazie myśleć o porodzie pamiętając poprzedni:no:

Kok.o - nie bądż małpa, wyślij tego kaktusa, bo w rudzie niet:-D już mi nogi w ... włażą
 
reklama
ja też mam przepis na dobry sos do makaronu..w domu spiszę i wstawię - Gatto ocenisz też mój wymysł..znaczy nie tak do końca mój bo z książki:sorry:

Zuza ale ja nigdy nie mówiłam ze należy iodpuścić myślenie o ciąży..przecież każda z nas, od kiedy się urodzi ma ten jeden jedyny cel na uwadze - bycie mamą:sorry:
ja powiem tak: w zeszłym roku mało qrwicy nie dostałam ze się ciągle nie udaje i nie udaje, poszłam do lekarza i prawie błagałam o to aby mnie na jakieś leczenie wysłał.. analizował mój cykl, omawialiśmy owulację i stwierdził ze NIBY wszystko jest ok.. ostatecznie umówilismy się na monitoring..ale przedtem kazał poobserwować dokładniej mój cykl (mierzenie temp., obserwacja sluzu itp.) no i zaczęłam, zaczęłam obserwowac, zaczęłam mierzyć, czytać, uczyć się siebie 'na nowo' i właśnie ten cykl był moim szczęsliwym - bo udało mi się zajść (nie starajac się zbytnio, nie liczac ze coś z tego będzie), z kolei nieszczęsliwym bo wiadomo..
Kobiecie się nie wmówi że ma przestać myśleć o dziecku, ciąży.. ale kobietę można czymś zająć.. ja w tym cyklu skupiam się na brzuchu - mam go stanowczo za dużo:sorry:


Alex___ tylko 4?????:no: ;-)


aha..ja niecierpię klopsików :baffled:


Muma przecież wiesz że bedzie dobrze :tak: ja Ci mówię :********
 
Ostatnia edycja:
zuzanka co to znaczy odpuscic'? NIE WOLNO odpuszczac. Z marzen sie nie rezygnuje...I udaje sie tylko najbardziej wytrwalym!!!!


a ja nie za bardzo rozumiem co do mnie piszesz??To Ty napisałaś ,że po miesiącu nie starań zaszłaś ,ja od 8 lat nie odpuściłam żadnego cyklu ,więc nie wiem o co kaman?nie zrozum mnie źle Pchełka ale ja mam swoją wytrwałość a z marzeń nigdy nie zrezygnowałam.

Gatto zerknę jak zjem obiadek bo się zapycham ;-)
Ani@k no wiesz co ja mam na myśli :sorry:to nie do Ciebie :cool: a no skupiaj się skupiaj się na brzuchu to ważne ,aby fasolinkę przyjąć godnie ;-)
 
Ostatnia edycja:
Ja wam dziewczynki powiem, ze jestem kiepska kucharka, robie tylko to, co sie robi szybko i nie brudzi za bardzo :tak: takie krokiety dla mnie to bylby niezly wyczyn, ale sobie odpuszczam. Faktem jest, ze nie ciagnie mnie bardzo do kuchni....jakos tak od zawsze tak mam:tak:wiec....ode mnie tylko proste przepisy mozecie otrzymac i to takie, co to w necie tez mozna znalezc:-D:-D
 
hehe Gatto to ja mam to samo z pierogami :-):laugh2:ale makaron za to robię na święta i od święta sama :tak:taka jestem zdolniacha :cool2::-p


wiecie co dzisiaj zrobiłam ,zwariowałam,ale nie mogłam się oprzeć ,kupiłam 2 miśki śliczne (pluszaki ) i kocyk dziecięcy :sorry:a co tam!
 
Ostatnia edycja:
reklama
oj ja za to jestem pierogofanką :tak: uwielbiam jeść, robić i jeść :-) zwłaszcza ruskie:tak:

makaron robiłam w domu rodzinnym..z Mamą, wyciągałyśmy maszynkę i kroiłyśmy placki ciasta - uwielbiałam to:tak: teraz jak do Niej jeżdżę na niedzielny rosołek, rzadko jest własnoręczny makaron:zawstydzona/y: a u siebie w domu nie robię..kupuję


rzadko czy żadko?????:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry