witam wszystkie Lejdis:-)
widzę, że kulinarnie dzisiaj i jarmakowo;-) no i tak się Was naczytałam po drodze do domu, że ledwo wpadłam a już spagethi robiłam

najadłam się jak bąk, poprawiłam michą owoców, a to z kolei poprawiam ptasim mleczkiem...yyy no i nie tyj człowieku!!! a na kuchence robi się jeszcze barszcz ukraiński, ale to zjem jak mój M. wróci z pracy. propos wagi...to już wczoraj myślałam, że chyba schudłam, bo coś spodnie dresowe zrobiły mi się ciut za długie...myślę, pewnie schudłam i dlatego opadły...a tu nic z tego, po prostu zjechały mi pod brzuchol i dlatego za długie

jak dobrze zerknęłam na wagę, to mam 8 kg plus...pewnie lekarz Gatto wysłałby mnie do kliniki leczenie nadwagi
Dziewczyny, ja te spiochy musiałam jednak zakupić w ilości 9 sztuk

na szczęście udało mi się zmienić rozmiary, żeby po 3 było w jednym, a nie wszystkie dla noworodka. Już więcej nie kupuję przez to cholerstwo!!!! nie ma to jak w sklepie, dotknę, pomacam..a tak, to takie cyrki
Muma Kochana!!! dobrze, że się odezwałaś. Wczoraj myślałam o Tobie, bo miałaś mieć podaną datę cięcia. Czyli konkretnego terminu nie ma? w każdej chwili możesz jechać na oddział...Matko....wierzyć się nie chce, że to już...pamiętam, jak obwieszczałaś wynik testu ciążowego. A tu już prawie 9 miesięcy minęło

ani się obejrzymy jak i my będziemy na porodówkach, a nasze staraczki z brzuchami będą chodzić!!!
caterina szkoda, ze wczoraj nie mogłaś iść na podgląd pęcherzyka. Spróbuj w 11 dc, przecież będzie widać, czy jest i ile ma mm. A w pracy ja bym też powiedziała, że to ważna wizyta u lekarza i koniec. Muszą Cię zwolnić. Przecież nie latasz co drugi dzień, nie?
O kurczę...zupa mi wykipiała

zaraz wrócę!!!