reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
Aleksis ja ma steper ale może z miesiąc chodziłam ;-)na razie poczekam sobie do końca cyklu a później mam magiczną dietę mż i mam nadzieję ,że razem z ćwiczeniami znikną boczki :tak:

aaa kochana a wiesz ,że ja nie mogłam ćwiczyć przed IUI żeby pęcherzyk nie pękł za wcześnie :sorry:on ma 16 mm ale rośnie i może pęknąć przedwcześnie przy wysiłku fizycznym :-( nie wiem jak u Ciebie ale u mi nie kazali ćwiczyć:confused2:

Zuza dzięki za wskazówkę. Ściskam mocno:-)

Już nie świruję na steperze, bo nalałam sobie winka z Sardynii. Pyszne, czerwone, wytrawne i na endometrium dobre.Pamiętamy?
 
Kasica proponuję znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie.Aby nie myśleć..Hm, może jogging, pójść na jakieś zajęcia, zamiast ślęczeć przed komputerem i wyjść z domu.Bo szczerze to ja też sobie analizowałam moje wyniki. Ale przecież nie mam wykształcenia medycznego i nie widzę pełnego obrazu, zależności itd. To było bez sensu i jeszcze mnie stresowało.
Fakt jest faktem, że od 35 r.ż płodność kobiety drastycznie spada. Ja w styczniu będę mieć juz 37 lat, ło matko, a mój eM jest ode mnie 7 lat starszy. Więc można sobie wyobrazić jak jest zajebiście

Niejedna z nas ma czarne myśli i dalej stara się brać z życia co najlepsze. Bo nie ma innego wyjścia!!! trzeba żyć i to dobrze żyć, nawet tylko w dwójkę! I co z tego,że w dwójkę? Też może być fajnie

Tak z innej beczki:
Brakuje mi przyjaciółki, tych wypadów na kawę, plotek i czasem tańców w klubie. Nie mam tutaj żadnej...Ale już wkrótce, moja S. wyprowadzi się od męża i przeprowadzi do Aachen. Zacznę się rozglądać za mieszkaniem dla niej.Fajnie byłoby znowu ją mieć blisko... Ah, i pewnie pomoże przy bobasku;-)I co ona ma powiedzieć? 2 związek na straty, sama, z długami męża, zmieniła pracę, więc znowu stres.I jest w moim wieku. Mimo tego, zawsze jej mówiłam, że nie może się poddać, że jest fantastyczną i piękną kobietą, od której można się wiele nauczyć. Ona też chciałaby mieć normalny dom, dzieci... Jak każda z nas chyba. A na razie musi walczyć z przeciwnościami losu i uśmiechać się przez łzy

Nie piszę tego aby pocieszać. Tylko aby nabrać trochę dystansu do siebie i obecnej sytuacji.

Ja się staram.Bo przecież głową muru nie rozwalę
 
Ja tylko życzyć wam miłej nocki i owocnych starań. Obecne ponowne ganianie, wyniki i takie tam bla bla bla. Praca w ogrodzie i znowu szał projektowania odzieży mnie napadł więc czasu brak.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry