zuzanka81
...szczęśliwa mama.
hej dziewczyny ,
dzięki za słowa otuchy :*** kochane jesteście ....
ja mam chwilkę więc skoczyłam kliknąć do Was parę słówek ,wczoraj wieczorem byłam taka padnięta ,że szok
dynia była tak wielka ,że szkoda było jej wyrzucić a do sernika potrzebowałam szklankę musu dyniowego więc pomroziłam w kostkach trochę ,cały gar do gotowania wstawiłam i zrobię dżem z dyni i jabłek 
mniam,mniam.Sernik wyszedł pyszny dość oryginalny smak ,ale smakowity bardzo .Poćwiczyłam wieczorem ,zrobiłam sobie kąpiel z bąbelkami,pazurki umalowałam i lampkę wina dobrego się napiłam a późnym wieczorem ..ojoj..działo się :-)
ale wstałam pełna zapału i werwy do dalszego działania ...M czeka na Panią przy metrze ,więc ja chwilunię na odsapnięcie mam ,bo jeszcze rano miałam stresa z ojcem moim (ma rozrusznik w serce wstawione po zawale )i dopadł go jakiś dzisiaj ból i miał 3 uderzenia prądem z tego rozrusznika ,z M szybko na pogotowie zadzwoniliśmy na szczęście mamy nie daleko więc szybko przyjechali ,zbadali i zabrali go do szpitala na badania i sprawdzenie rozrusznika bo bez niego niestety ale serce nie będzie biło
:-(.Mam nadzieję ,że będzie dobrze ,bo jak nie urok to sraczka ,będzie pewnie kilka godzin badany więc spokojnie mogę z tą PAnią posiedzieć.
No więc dziewczynki zdam relację później ,życze miłego dnia ;-)
dzięki za słowa otuchy :*** kochane jesteście ....
ja mam chwilkę więc skoczyłam kliknąć do Was parę słówek ,wczoraj wieczorem byłam taka padnięta ,że szok
dynia była tak wielka ,że szkoda było jej wyrzucić a do sernika potrzebowałam szklankę musu dyniowego więc pomroziłam w kostkach trochę ,cały gar do gotowania wstawiłam i zrobię dżem z dyni i jabłek 
mniam,mniam.Sernik wyszedł pyszny dość oryginalny smak ,ale smakowity bardzo .Poćwiczyłam wieczorem ,zrobiłam sobie kąpiel z bąbelkami,pazurki umalowałam i lampkę wina dobrego się napiłam a późnym wieczorem ..ojoj..działo się :-)
ale wstałam pełna zapału i werwy do dalszego działania ...M czeka na Panią przy metrze ,więc ja chwilunię na odsapnięcie mam ,bo jeszcze rano miałam stresa z ojcem moim (ma rozrusznik w serce wstawione po zawale )i dopadł go jakiś dzisiaj ból i miał 3 uderzenia prądem z tego rozrusznika ,z M szybko na pogotowie zadzwoniliśmy na szczęście mamy nie daleko więc szybko przyjechali ,zbadali i zabrali go do szpitala na badania i sprawdzenie rozrusznika bo bez niego niestety ale serce nie będzie biło
:-(.Mam nadzieję ,że będzie dobrze ,bo jak nie urok to sraczka ,będzie pewnie kilka godzin badany więc spokojnie mogę z tą PAnią posiedzieć. No więc dziewczynki zdam relację później ,życze miłego dnia ;-)


... ja gupiababa ogladnełam sobie na jakims youtubie poród naturalny
... chyba nie najlżejszy.. i sie troche zastanawiam teraz nad cc 
