cześć dziewczyny ,smutno się zrobiło

:-(
Aleksis żadne słowa nie dodadzą Ci otuchy ,wierzę mocno ,że się uda za drugim razem i powiem coś od siebie ,ja jak się dowiedziałam,że jest ciąża pozamaciczna to zamarłam z łzami w oczach ,ale nie płakałam bo stwierdziłam,że ja nigdy nie histeryzuje i mi nic nie da płacz więc twardziel byłam do końca nie wybeczałam się ,teraz żałuje bo płacz pomaga wyrzucić z siebie negatywne emocje moje długo się kumulowały i nie było łatwe ,teraz wiem ,że trzeba sobie popłakać ,klnąć na czym świat stoi i nie patrzyć czy ktoś coś o Tobie pomyśli ...każda z dziewczyn przeszła tutaj swoje tragedie ,mniejsze większe ,żadna różnica wiemy co czujesz ,ale wiem też ,że się uda Aleksis następnym razem ,jak tylko będziesz mogła podejść do staranek nie wahaj się i od razu działaj .TULĘ MOCNO :****mój M by powiedział tak "płacz maleńka,płacz" ale Aleksis nie wolno Ci poddać tylko,nie poddawaj się kochana <3
Gatto my spędzaliśmy jak pisałam wcześniej w gronie rodzeństwa i było bardzo fajnie ,potańczyliśmy ,pobawiliśmy się ale ,że ja od 1 dnia świąt chorowałam więc trochę spiczniała byłam, nic mi nie przeszło do domu wróciliśmy wczoraj zwiększą chorobą i gorszym samopoczuciem ,ale nie ma co narzekać ,było miło a moja choroba przejdzie ;-)jak Twoje samopoczucie?
Muma współczuje i powiem Ci ,że rodzice rodzicami ale Ty masz swoją rodzinę i nie przejmuj się słowami od innych ,nikt nie wie jak to jest z alkoholikami zwłaszcza z matką alkoholiczką ,to jest bardzo ciężka sprawa

:-(wiem coś bo mam matkę alkoholiczkę

:-(tylko wstyd mi ,dobrze ,że mieszka ode mnie już ponad 500 km stąd bo przez całe moje nastoletnie życie mi na uprzykrzała i zmieniła czas nastolatki w obowiązki dorosłej kobiety ,a inni tylko oceniali mnie ,że jestem złą córką bo pyskuje do matki albo nie pomagam ,tylko ,że oni nic nie wiedzieli .....teraz jestem dorosłą kobietą mam swoje życie i czas mam dla siebie nie dla niej czy innych ,w nosie mam przestałam się przejmować ,więc kochana mam nadzieję,że nie pokręciłam nic i dobrze zrozumiałam co napisałaś ,masz fajną rodzinę dzieci i masz swoje życie :****
kok.o daj znać jak wrócisz ;-)
Aniulek jak się cieszę kochana nie masz pojęcia ,nie zamartwiaj się wszystko będzie dobrze :**** Twój Noworoczny cud będzie trwał i trwał teraz
