• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Tasza...................NIENAWIDZĘ GORĄCEGO MLEKA!!!!!!!!!!!!!!!:szok:..zdecydowanie wole zimne drineczki:P)............nie potrafisz wyluzować??????????????????...wiesz...ja tez nie...jak wiem,ze zblizają się dni płodne,to licze,wiem,ze moze teraz to nastapic,ze powinnismy się kochac,itd.......wiec doskonale cię rozumię!
 
reklama
jak tam babeczki?
u nas też popaduje, pochmurno, zimno... ale mamuśka na odwiedzinach więc trochę zwiedzania ... park fontann, stadion narodowy ...
ech
u mnie dziś 22 dc zazwyczaj o tej porze mam jakieś plamienia ... a tu nic :D ale nie bede się tak cieszyć ...
nadal ból podbrzusza, wrażliwe sutki wieczorem ... nie wiem czy to na @ czy na fasoline ...
tak mnie korci zatestować ale boję się porażki ...
 
Tasza ściskam i oby wszystko było po Twojej myśli!! Trzymam kciuki mocno!
Anuszka jak na razie wykres i temp. ładna, nie spada wiec jak na razie nie widac @, oby tak dalej!
Kasica ślę ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kiedyś wspominałam ze litrami piłam pepsi lub coca cole, po dowiedzeniu sie ze jestem w ciązy raczej jej nie piłam i zamieniłam na wodę mineralną.
Wspominałyście żebym odstawiła i zostawiła na bóle głowy i tak zrobiłam, dziś bolała mnie strasznie głowa, wypiłam dwie szklanki pepsi i faktycznie zadziałało, dziękuje Wam za poradę. To działa!
;-)
Jutro na dolnym śl. ma juz nie padać, bo zamierzam wyjść spod kołdry i piżamki i wyjść z domku
:-D
 
hej Babeczki:-)
Witam się ja - Murzynka:tak::-) eee jeszcze nie Murzynka, bardziej Indianka:-D ale mnie spiekło słoneczko!!! niby takie niewinne,wiaterek powiewał, więc nie było czuć, że opala:baffled: a tu jednak mnie spiekło. Dobrze, że Julek obudził się na karmienie i poszliśmy do domu, bo jakbym posiedziała jeszcze trochę, to znowu trzeba by było leczyć skórę kefirkiem:-p
My tutaj tez mamy długi weekend, zawsze pierwszy i ostatni poniedziałek maja są wolnymi dniami. Nie ma żadnego święta, tyle lat tu jestem, a dalej nie wiem dlaczego są to dni wolne od pracy:baffled: Zapowiadają ładną pogodę, słoneczko, to jeszcze się dopalę;-)
W środę byliśmy na ważeniu. Położna stwierdziła, że waga jak najbardziej prawidłowa:tak: pokazałam jej moje zapiskikiedy i ile JUluś zjada, no i też wszystko w normie. Ale dla nich to chyba wszystko jest w normie:baffled: Jedynie co mi kazała, to częściej kłaść młodego na brzuszku, bo nie bardzo chciał dźwigać główkę:no: ogólnie on nie lubi tak leżeć, jak był całkiem malutki, to częściej go kładłam i wtedy podnosił wyżej. Teraz coś się rozleniwił. Ale czytałamw necie, że często takie małe niemowlaki najpierw nie chcą, a jak zaczną same przewracać się, to zaczynają lubieć leżenie na brzuszku. No zobaczymy...na razie kładę go zaraz po przebudzeniu, jak ma dobry humor i nawet chwilkę postęka:tak:
Sorrki, że nie odpisuję każdej, ale wpadłam dosłownie na momencik. Nadrobię wszystko niedługo...chyba:baffled:;-)
Miłego weekendu i poprawy pogody Wam życzę!!!!
 
Witajcie Olbrzymie Mięczaki! Pozwólcie, ze zaleje was blaskiem swojej chwały :-D:-D
hyhy Król Julian wymiata;-):-D

Dzisiaj dzień kolejnego sukcesu motorycznego: Młoda zaczeła podciągac sie do siadu (jak jej sie poda palce do podtrzymania;-))... kurcze, ani sie obejrzę a zacznie popylać po domu:eek:
Ani@k , Katiuszka noooooooooooooooooooooszsz :wściekła/y: i zadnego promyczka nam tu nie przesłałyscie? u mnie leje cały dzien, juz drugi właściwie:wściekła/y: a te sie opalaja;-)
Tasza :**** nie smutaj sie :* jutro humor wróci :tak:
maiev.Gratuluje II i trzyma sie, wypoczywaj, lez jak każą:tak: bedzie dobrze!!!!! :tak: a.. i witamy na wątku:-)
Aleksis &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& :-)
kasica kurcze, no niefajnie Adama potraktowali:eek: człowiek z pomocą jedzie a tu jakies pretensje,ze cos nie tak....:eek: heh..rodzinka... no ale jak to Król Julian mówi: " hańba Tobie! nie wolno nasmiewać sie z dziwolagów":-D Nastepnym razem niech sami sobie radzą:wściekła/y:


anuszka no to &&&&&&&&&&&&&&&&&& zaciśnięte za tempke w górze!!:tak:
 
Ostatnia edycja:
heloł

Dziękuję Wam bardzo za rady. Wczoraj po powrocie okazało się że krwawię bardziej więc zapakowaliśmy się w Wóz i do szpitala. I jestem uziemiona. Powiedzieli że mnie do łóżka przywiążą jak będę za często wstawac. Leki i leżenie. Na usg widać było tylko pęcherzyk, ale lekarz wczoraj był niemiły i taki smętny że myślalam że zacznę wyć przez samą jego minę. Niestety ciągle krwawię a lekarze tu jakoś nie chcą odpowiadać na moje pytania, a niewiedza mnie troszkę martwi. No i leżę. Nienawidzę szpitali, pewnie jak większość ale w razie złego będę miała świadomość że zrobiłam co się dało.
Czy po tym duphastonie to poprawa jest jakoś szybko, czy raczej to długotrwałe jest? Wie któraś?
Znikam bo mój laptop troszkę waży i lepiej go nie trzymac na nogach.
i bardzo dobrze że pojechaliście do szpitala!
ja łykałam dupka do 19 tc 2xdziennie, gin powiedział że jeżeli nastąpi krwawienie i zanim dostanę jakąklwiek pomoc mam łykać 3 x dziennie.. i nie pamiętam ale chyba po 2 kazał.. dzięki Bogu nie musiałam.. więc dupek pewnie pomaga! L-E-Ż!!!!!!!!! i nie dzwigaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! laptop niech leży obok Ciebie..
w sumie może już nie krwawisz.. napisz jak będziesz mogła!!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& - będzie dobrze:tak:

Kok.o zapraszam :tak: a zanim spakuję słońce, wyślę.. dużo czasu minie, szybciej przyjedziesz!!!!!!!!
Kasica no to nieźle potraktowali Adama.. nie dziwię się że nie chce tam jechać przed wizytą u lekarza w w-wie.. trzymajcie się!!!!!!
i spróbuj wyluzować.. i Ty Tasza też.. wiem że ciężko ale się da!!!!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za Was i nieustanne ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Gatto i jak na ojcowiźnie się czujecie?????


idę coś zjeść.. dopiero!!!! :szok: wczoraj tyle gołąbków u Mamy zjadłam że dopiero teraz chce mi się jesć :cool2:
 
hello:-)
Jak tam majówka? byczycie się wszystkie???
kok.o gratulacje dla Ewci!!!:tak: mój na razie się sam nie podciąga, jak go złapię za rączki,to się prostuje, tzn. dźwiga główkę, więc jest ok. A ja chyba znowu schizuję:baffled: umówiłam się na środę do lekarza, bo tak mnie ta aaronka nastraszyła...to znaczy nie aaronka, tylko jej historia o rehabilitacji itp. Najpierw sprawdzałam młodemu te piąstki, no i po kilku dniach stwierdziłam, że jest ok. Ale znowu nie daje mi spokoju układnanie główki do spania:baffled: Teraz już nie jest tak jak było, bo po urodzeniu preferował tylko prawą stronę, później powoli układał się też na lewej, ale dalej miał tendencje do tej drugiej. Na dzień dzisiejszy raczej śpi na odydwóch (tak to się pisze??:confused:) ale naczytałam się w necie, że to może być asymetria itp., więc gonię do lekarza. Przychodnię mam 5 min drogi, więc niedaleko....tylko żeby jeszcze lekarze tam byli jacyś bardziej kumaci:baffled:
maiev witaj na naszym wątku! mam nadzieję, że już jest lepiej. Plamnienia zdarzają się często w ciąży, chyba każda z nas to przechodziła. Tutaj lekarz mi powiedział, że to normalne:baffled: ale ja i tak panikowałam i leżałam chyba z tydzień w domu. Bardzo dobrze, że pojechałaś do szpitala, niech Cię tam potrzymają ile trzeba,nie ma co ryzykować. Życzę dużo zdrówka i niech fasolika rośnie zdrowo!!! napisz jak sytuacja wygląda.
ani@k ja wczoraj tez miałam gołąbki:tak: moje robiła teściowa, później je pomroziła. Ale powiem szczerze, że nie użyłam sobie na nich:no: jakieś takie "bezpłciowe"...może to wina zamararzania....nie wiem...w każdym razie nie smakowały mi:baffled:
Ahaa kiedyś pytałaś czy ten szwagier co się go Juluś boi, to jest brat bliźniak mojego eMa. Nie, to jest starszy brat, ten drugi czyli bliźniak mieszka w Polsce. Ale coś musi być na rzeczy, bo od tamtej niedzieli młody mi się budzi codziennie z płaczem:wściekła/y: Nie w nocy, tylko w dzień jak mocno zaśnie, to po jakimś czasie budzi się ze strasznych szlochem i płaczem, ciężko go uspokoić:cool:
Tasza głowa do góry!!! trzeba wierzyć i mieć nadzieję...bo co innego nam zostało?!!! wiem, że to banały i pewnie myślisz, że nam łatwo tak gadać, bo już pozachodziłyśmy w ciążę i co możemy o tym wiedzieć....ale uwierz, każda z nas miała doły,gorsze dni, załamki itp., no ale trza się było otrząsnąć, wziąć w garść i dalej śmigać z termometrem, parzyć ziółka, hyśtać eMów itp. Niestety...samo się nie zrobi;-) będzie dobrze Kochana!!!!
kasica ojjj widzisz jak to jest z rodzinką...noooo ja coś wiem na ten temat...Mój szwagier (ten co tutaj mieszka) w czerwcu wraca na stałe do Polski. Stawiają dom niedaleko naszego, ale tam jeszcze jest stan surowy. No i cały rok był taki milutki dla nas...mało nie wchodził do tyłka...za przeproszeniem...a ze go bardzo dobrze znamy od innej strony...to ja od razu czułam, że coś będzie chciał. No i w świeta wielkanocne jak byli u nas, oficjalnie zapytali czy będa mogli pomieszkiwać u nas dopóki nie podprowadzą sobie prądu i w ogóle nie ogarną tego domu do stanu mnie jwięcej użytecznego:baffled: Cholera...najpierw jeden brat urządził sobie tam biuro:szok::wściekła/y: ledwo się wyniósł, to drugi się sprowadza. Zgodziliśmy się, ale pod warunkiem, że jak my będziemy na wakacjach w Polsce to tam nie ma być nikogo. No zobaczymy...ale tak to właśnie jest z rodzinką:cool:
Aleksis no i jak?????????????? gorące,tłuściutki kciuki przesyłam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Spadam już Kochane, dzidzia mi śpi, eM. jedzie do warsztatu nabić klimę, bo się gorąco robi, a ja idę pokucharzyć trochę. Jutro mamy gości, pasuje jakieś ciacho ukręcić:baffled: pewnie jak zwykle zrobię ten torcik wu-zetkowy z moichwypieków.pl Prościutki, smaczny, a przy tym wygląda bardzo efektownie:tak::-)

aaa koko.o dzisiaj Ci nie podeślę promyków słonecznych, bo się chmurzy...podobno jutro i w poniedziałek ma być słonecznie, to mogę zapakować i wysłać;-) No i widzę, że oglądałaś Madagaskar:-D proszę się nie nabijać z króla Juliana:-D:-D;-)
zuzanka hop!!! hop!!! aaa zapomniałam, że wyjechała...skleroza...
Oki,zmykam!!! jeszcze raz miłego weekendu!!!!
ps. kolejne...równiótko po roku dostałam @:tak:ostatnia była 3 maja, i 3 maja dostałam...jak w pysk strzelił:-D a tak fajnie było....
 
Ostatnia edycja:
Witam Was,
dzieki za kciuki i fluidki ale zachowam sobie na nastepny miesiac. @ mnie wczoraj rano nawiedzila, po moim wpisie. Boli mnie brzuch.
Postanowilam, ze wybiore sie do gina na USG i aby dal mi progesteron na nastepny cykl.
Wyglada na to, ze testy sie nie mylily, bo skoro 7 dni testowalam i zawsze wynik byl negatywny.
Zakupilam nowa paczke na maj, akurat w PL wypadna (albo i nie )dni plodne, to "poskaczemy"na materacu maminym i nowym lozku.Mam nadzieje, ze nie skrzypi:zawstydzona/y:

Tasza tak mi przykro, ze tak sie niedobrze czujesz i wydaje Ci sie , ze wszystko jest do dooopy. Glowa do gory Kochana.Do Boju!!!Nie poddawaj sie, odpedz tylko czarne mysle, bo to najgorsze. Wlasnie, dobry drink, fajna muza i ksiazka i juz zycie smakuje lepiej.Trzymam kciuki

Kasica nie do zdarcia jest z tymi kijkami. respekt-mi sie nie chce.
Dzis moj M gra koncert, pierwszy ze swoim nowym zespolem, wiec musze sie zjawic i popodziwiac:-D

Katiuszka- bedzie dobrze. Julus madry chlopak, wiec troche sie z Toba droczy, aby Ci sie nie nudzilo za bardzo;-)
Ciekawe, czy brat Twojego eMka uszanuje Wasze sprzety, meble, podlogi jakby bylo jego?ale masz orzech do zgryzienia, ale se wymyslili.A nie mogli tego lepiej zsynchronizowac, wracac jak juz wszystko jest gotowe?Ha, chca oszczedzic pieniadze pewnikiem, tylko, ze nie chyba tedy droga.
Ja mojemu bratu na pewno bym nie odmowila, bo wiem ze by uszanowal jak wlasne.
Eh, rodzinka...

Ani@k ciesze sie, ze sie dobrze czujesz i apetyt dopisuje. pamietaj, kochanego cialka nigdy nie za wiele:-D
Maiev-slucha sie Ani@k, ona wie co mowi:tak:i nic zlego sie nie stanie.napisz kiedy badania i kiedy wychodzisz ze szpitala

Aniuszka- niech sie Tobie uda w tym cyklu!!!!

Pieknaszyszunia-na bol glowy pomaga chystanie eMka.Wyprobowalam i dziala!:zawstydzona/y:Jak sie czujesz?

Kok.o juz widze Ewunie, jak popyla z dwoma kucykami:-DAni sie obejrzymy a tak bedzie, juz minely prawie 4 miesiace...Eh, ale ten czas leci. Olus juz ma pol roku, jesli sie nie myle

Zmykam pod prysznic, potem wypije kawke i ide pozarzucac moim pioropuszem:-D

pa pa
 
Nie wiem czy Wam to pisać ale skoro już się wkręciłam w ten wątek to myślę że wypada. Nie udało mi się, dziś mam zabieg. Jest mi smutno i boję się tego zabiegu ale jakoś to będzie. Zrobiłam wszystko co się dało i widać tak miało być. Musi być dobrze. Trzymajcie się.
 
reklama
Maiev-tak mi przykro. Tule Cie mocno, bo wiem co czujesz. A czy zabieg jest konieczny?Wiesz, ja wybralam tabletki-o wiele lagodniejsza droga dla psychiki no i naszego ciala.
Czy lekarze sa pewni?Co sie stalo?Napiisz prosze jesli mozesz
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry